Jak dotrzeć na Antarktydę? To nie takie trudne

fot. Shutterstock
Strona 1 z 2

Jak dotrzeć na Antarktydę? Logistycznie w całkiem prosty sposób, bo są tam organizowane profesjonalne wycieczki. Statki pełne turystów dobijają m.in. do stacji polarnych, a podróżnicy podziwiają tysiące tuptających dookoła pingwinów. W rejs wśród gór lodowych wyruszymy z Ziemi Ognistej, a do Antarktydy dotrzemy po kilku dniach. Jest jednak problem – cena. To właśnie ona sprawia, że na takie przyjemności niewielu z nas może sobie pozwolić.

​Dotrzesz do Patagonii? Dotrzesz i na Antarktydę.

Aby wyruszyć w podróż na Antarktydę, trzeba dotrzeć do Patagonii, a konkretniej do argentyńskiego miasta Ushuaia w Ziemi Ognistej. To stamtąd wyruszają statki na siódmy, najmniej zbadany kontynent. Drugim miejscem, z którego startują statki lub samoloty jest Punta Arenas w Chile. Do tych miast najlepiej dotrzeć drogą lotniczą.

Fot. Shutterstock

​W Ushuaia i Punta Arenas usłyszymy najpewniej, że ceny rejsów na Antarktydę zaczynają się od około 4 tys. dolarów amerykańskich. Za taką kwotę nie możemy się spodziewać luksusowych kajut, ale oczywiście są też rejsy za 20, czy nawet 50 tysięcy dolarów. Pewnie nie uda nam się dużo zejść z ceny, gdyż wszyscy przewoźnicy dobrze się znają. Jest też możliwość wykupienia podwójnej kajuty (ceny od ok. 5 tys. zł w górę) albo pofrunięcia na Antarktydę samolotem, ale ceny lotu są już wyższe niż 4 tys. dolarów. Rejs na samą Antarktydę i z powrotem trwa zazwyczaj około 10 dni. Jest możliwość wykupienia wycieczki wcześniej, przez internet. Na miejscu bywa taniej, ale czasami trzeba czekać kilka dni na wolny statek.

O pingwinach i stacjach badawczych na Antarktydzie czytaj na kolejnej stronie

Fot. Shutterstock

 Fot. Shutterstock