przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli-1+
  • Dzieci-0+
  • Wiek dziecka 1-8+
  • Wiek dziecka 2-8+
  • Wiek dziecka 3-8+
  • Wiek dziecka 4-8+
  • Wiek dziecka 5-8+
  • Wiek dziecka 6-8+
  • OK
Szukaj
Wszystkie linie lotnicze. Rezerwuj wygodnie.

10 rzeczy, których nie wiedziałeś o Malediwach

ConradMaldives_Ithaa_H_20170731-131529_1

Podobno część gwiazd spadła niegdyś do Oceanu Indyjskiego, a gdy wypłynęły na powierzchnię, stworzyły archipelag Malediwów. Ta piękna legenda wpisuje się w bajkowe opowieści o tym niezwykłym wyspiarskim kraju położonym nieopodal Indii. Warto się tam wybrać, by zobaczyć świecący plankton, odwiedzić ekskluzywne hotele i zjeść na śniadanie tuńczyka ze świeżym kokosem, a na deser... polską czekoladę i popić ją Colą z odsalanej wody oceanicznej. To wszystko jest na wyciągnięcie ręki! Czego jeszcze nie wiesz o Malediwach?

1. Zrób to sam

Coraz popularniejsze stają się wakacje na Malediwach na własną rękę. To świetny pomysł, bo urlop w pięciogwiazdkowym hotelu zaczyna się od 8 tys. zł od osoby za tydzień. Tymczasem samodzielnie organizując wyjazd, można spędzić nie jeden, a dwa tygodnie na Malediwach za połowę niższą cenę. Zdarzają się promocyjne bilety lotnicze za około 1200-1500 zł, częściej pojawiają się jednak okazje za 1800-2100 zł z Europy w obie strony, a te już naprawdę nie są rzadkością. W kwocie ok. 4,5-5 tys. zł za dwa tygodnie urlopu da się zmieścić loty, transfery, transport na miejscu, noclegi i wyżywienie.

Podpowiadamy: tydzień na Malediwach to za mało – naprawdę jest tam co robić!

Przepiękne banknoty, polska czekolada, Coca-Cola z oceanicznej wody i świecący plankton – czytaj więcej na kolejnych slajdach

fot. Shutterstock

Fot. Shutterstock 


2. Przepiękne banknoty

Walutą Malediwów jest rupia malediwska. Banknoty kilka lat temu zmieniły szatę graficzną i należą do jednych z piękniejszych na świecie. Są kolorowe i przedstawiają m.in. egzotyczne zwierzęta. Kurs rupii malediwskiej jest stały względem dolara.

Rupiami zapłacimy na bazarach, w sklepach i restauracjach na mniej turystycznych wyspach. Powszechne jest jednak płacenie w restauracjach dolarami amerykańskimi. Jest to także waluta, którą opłacimy nocleg. Hotele zazwyczaj honorują karty płatnicze, a większość lokalnych pensjonatów jest dostępna w światowych serwisach rezerwacyjnych. Bankomaty znajdują się jedynie na niektórych wyspach i w resortach. Na Malediwy najlepiej wziąć dolary i kartę walutową do konta w dolarach, a jedynie część pieniędzy na drobne wydatki i promy wymienić na rupie

Fot. Shutterstock

3. Nocleg i transport nie kosztują fortuny

Malediwy słyną z bungalowów na palach, ale najtańsze noclegi oferują lokalni mieszkańcy. Tzw. guest housy można porównać do pensjonatów na lokalnych wyspach. Ceny noclegów zaczynają się już od ok. 20-30 USD za osobę w sezonie (którego szczyt przypada na naszą zimę), w zależności od wyspy. Komfort jest zazwyczaj bardzo wysoki – standardem są nowe meble, klimatyzacja, wi-fi i śniadanie w cenie. Wysyp takich pensjonatów to stosunkowo młode zjawisko, a konkurencja na rynku coraz wyższa. Jeszcze kilka lat temu nocować można było w zasadzie tylko w kompleksach hotelowych.

Najlepiej poruszać się promami. Rejs kosztuje od kilkudziesięciu centów do kilku dolarów, w zależności od trasy. Jeśli źle znosimy bujanie na morskich falach, możemy wybrać motorówkę, ale to już większy wydatek: od 20 dolarów od osoby w górę, do nawet ponad 100 dolarów (w zależności od trasy). Najdroższą opcją są wodoloty fruwające do resortów. Podczas wakacji na własną rękę możemy je sobie odpuścić. 

Fot. Shutterstock

4. Najbrzydsza stolica świata

 Male uznawana jest za najbrzydszą stolicę świata i trzeba przyznać, że zasłużenie nosi to miano. Na niewielkiej powierzchni upchane zostały niemal wszystkie najpotrzebniejsze instytucje państwowe, choć i tak część z nich ma swoje siedziby na znajdującej się nieopodal Villingili. Architektura Malediwów nie wyróżnia się niczym zasługującym na uwagę. Pamiętajmy o tym wybierając noclegi. Na Male będą one najtańsze, ale możemy zapomnieć o rajskich plażach i pięknych widokach. Z Male zobaczymy za to spalarnię śmieci i samoloty lądujące na wyspie-lotnisku.

Gdy podczas pobytu chcemy się przenieść lokalnymi promami z jednego atolu na drugi, najczęściej musimy popłynąć przez Male. Nie zawsze tego samego dnia złapiemy prom na kolejną wyspę (na niektóre z nich łódki pływają np. co dwa dni). Wtedy o wiele lepiej zanocować na Villingili znajdującym się kwadrans drogi promem od Male. Tam przynajmniej jest plaża (jest to plaża lokalna, gdzie musimy pamiętać o odpowiednim ubiorze).

Fot. Shutterstock

5. Kraj muzułmański

Malediwy są krajem muzułmańskim. To oznacza, że nie wwieziemy tam alkoholu czy wieprzowiny. Musimy też pamiętać, że drinka legalnie wypijemy jedynie w resorcie lub podczas niektórych wycieczek. Wskazane jest także zakrywanie ramion i kolan, w szczególności przez panie. Malediwczycy są jednak bardzo przyjaźni i nie zwykli zwracać uwagi turystom, nikt nie oburzy się, jeśli nie jesteśmy odziani od stóp do głów. Pełna swoboda panuje w resortach i na plażach dla turystów. 

Fot. Shutterstock

6. Śmieci

Problemem Malediwów są śmieci spotykane na każdej wyspie. Istnieje wysypisko i spalarnia, jednak nie do końca spełniają swą rolę. Na wyspach bardziej odległych od Male, spala się śmieci w wielkich ogniskach. To jednak mniej szkodliwe, niż wyrzucanie ich do oceanu, a niestety jest to powszechny widok.

Śmieci są dość uciążliwe m.in. na Maafushi, gdzie znajduje się wiele niedrogich guest housów, a jednocześnie można spotkać tam wielu Polaków. Pięknie położone Thulusdhoo zasługuje na uwagę dzięki basenowi na hotelowym dachu, ale i tej wyspy nie ominął problem śmieci.

Nieco mniej odpadków jest na Ari Atoll – jednym z najpiękniejszych atoli Malediwów, m.in. na wyspach Dhigurah i Hangnaameedhoo. 

Fot. Shutterstock

7. Świecący plankton

Niezwykłym zjawiskiem na Hangnaameedho jest świecący plankton. Zjawisko luminescencji możemy obserwować jedynie wtedy, gdy noce są bardzo ciemne, a księżyc nie znajduje się w pełni. Ale i to nie wystarcza. Plankton pojawia się raz na jakiś czas na plaży dla turystów i świeci przepięknym niebieskawym światłem.

Drobne zwierzątka reagują na dotyk. Dlatego świecić będą rozbijane o brzeg fale, a oceaniczna toń będzie nadal ciemna. Plankton zaświeci się poruszany na naszej dłoni i na mokrym piasku pod naszymi stopami.

Na wyspę Hangnaameedhoo dopłyniemy promem przez Maafushi. Podróż z Male trwa ponad pięć godzin 

Fot. Shutterstock

8. Najlepszy hotel świata za darmo

Hangnaameedho jest niezwykłe nie tylko ze względu na plankton, przepiękną rafę koralową, niezwykłe drzewa na cmentarzu i grób króla Malediwów Kalaafaanu. Można się stamtąd także wybrać na wycieczkę do Conrad Maldives Rangali Island.

Malediwski hotel Conrad należący do sieci Hilton, znajduje się na Ari Atoll. W przeróżnych rankingach wielokrotnie uznawany był za najlepszy hotel świata. Bardzo możliwe, że widzieliście już wcześniej zdjęcie podwodnej restauracji znajdującej się w Conradzie.

Wstęp do Conrad Maldives Rangali Island jest całkowicie bezpłatny. Zapłacić musimy za to za motorówkę, która nas tam zawiezie. W tym celu musimy się dogadać z którymś z guest housów (za małą motorówkę dla kilku osób nie powinniśmy dać więcej niż 200 USD).

Musimy się też liczyć z wysokimi cenami w naziemnej restauracji. Za coś do picia i deser wydamy około 50 USD. Podwodna restauracja jest niedostępna dla gości z zewnątrz. Trzeba zamówić tam stolik i to z dużym wyprzedzeniem. Można pocieszać się faktem, że przeszklona restauracja w rzeczywistości jest bardzo mała, wręcz klaustrofobiczna. 

fot. news.conradhotels.com

9. Tuńczyk na śniadanie, obiad i kolację

 Kuchnia Malediwów jest uboga. W guest-housach oferowane są śniadania kontynentalne (tosty, dżemy, jajka) lub lokalny specjał – mas huni z cienkimi placuszkami roshi. To mieszanka świeżego kokosa z tuńczykiem, sokiem z limonki, ostrą papryką i cebulą. Mas to po prostu ryba, a huni – kokos.

Ci, którzy nie przepadają za tuńczykiem, będą poszkodowani. W restauracji zamawiając rybę niemal na pewno dostaniemy tuńczyka. W oceanie pływają tysiące gatunków ryb, a na bazarach znajdziemy ich dziesiątki. Mimo to najpowszechniejszy tuńczyk opanował menu.

Alternatywą jest lokalny ryż z warzywami i przyprawami. Można zamówić także wersję z mięsem, jego jakość jest jednak wątpliwa. Najlepszym wyborem jest kuchnia indyjska lub wycieczka połączona z wędkowaniem. Wtedy sami możemy złapać m.in. pysznego lucjana czerwonego (red snapper).

Fot. Shutterstock

10. Coca-Cola z morskiej wody i polska czekolada

 „Czekolada gorzka z cząsteczkami grejpfruta" – taki napis możemy znaleźć w malediwskim sklepie. Słodycze są importowane głównie z Malezji i Polski. Można kupić m.in. tabliczki czekolady Wedla i niemieckiej Milki (ale produkowanej w Polsce).

Koniecznie trzeba spróbować Coca-Coli produkowanej na Thulusdhoo z odsalanej wody oceanicznej. To jedyna taka fabryka Coli na świecie. Butelkowana woda na Malediwach także pochodzi stamtąd. Ma lekko słodkawy smak. 

Fot. Shutterstock

polskazachwyca.pl

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!

Nasi użytkownicy szukali ostatnio tanich lotów z Gdańska do Londynu, z Warszawy do Brukseli oraz, połączeń lotniczych z Johannesburga do Kapsztadu.

Popularne wyszukiwania: tanie loty do Rzymu, Okazje na weekend w grudniu, bilety lotnicze Ławica Oslo, loty z Warszawy do Rzymu, bilety lotnicze promocje, loty krajowe.

Wybierasz się w podróż? Sprawdź Kosmetyki, akcesoria, Plecaki i torby foto, Kosmetyczki dla dzieci, Torby i Zestawy walizek.