Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 500 000 klientów
  • bezpieczne płatności
  • gwarancja najniższej ceny
Wszystkie linie lotnicze. Rezerwuj wygodnie.

Loty do LondynuOrientacyjna cena za lot w dwie strony

więcej

Treść główna

Weekend w Londynie

4049466241_2b641e5b22
Tower Bridge
fot. budgetplaces.com

Londyn każdemu, kto przyjeżdża tu po raz pierwszy jawi się jako wielkomiejska dżungla. Miliony mieszkańców i turystów odwiedzających rok rocznie to jedno z największych miast świata sprawiają, że zwiedzanie Londynu to wyzwanie. Pomijając rozmiary i tempo życia w tej ogromnej aglomeracji,  weekendowy turysta może mieć problem z wyborem miejsc i atrakcji, które warto w tak krótkim czasie zobaczyć. Dwa dni w Londynie nie to zbyt mało by zwiedzić wszystkie najważnejsze miejsca, ale z pewnością wystarczą, żeby poczuć klimat miasta.

Co zobaczyć?

Dzień 1.

Już sama myśl o tym, skąd o poranku rozpocząć zwiedzanie może przyprawić o ból głowy. Turystycznym sercem Londynu są olśniewający Westminster Abbey i Budynek Parlamentu, z wizytówką miasta Big Benem na czele. Zdjęcie z tą chyba najsłynniejszą wieżą zegarową, należącą do Pałacu Westminsterskiego to obowiązkowa (choć mało oryginalna) pamiątka ze stolicy Wielkiej Brytanii - jako punkt wyjścia nadaje się idealnie. Stąd bowiem niedaleko do Trafalgar Square ze słynną 55-metrową Kolumną Nelsona i przyległą do placu Galerią Narodową (The National Gallery). To doskonały przystanek w podróży traktem królewskim The Mall, prowadzącym do bram Pałacu Buckingham. Galeria Narodowa to jedna z najznakomitszych galerii malarstwa na świecie. Artyści, których dzieła są tam wystawione, to między innymi: Leonardo da Vinci, Rembrandt van Rijn, Vincent van Gogh, Tycjan, Sandro Botticelli, Jan van Eyck, Claude Monet, Diego Velasquez, Pierre-Auguste Renoir i wielu innych. Nawet osobom, na których sztuka nie robi wrażenia, choć kilka z blisko 2500 wystawionych arcydzieł musi pozostać w pamięci.

Pałac Buckingham

Zmiana warty przed pałacem Buckingham
fot: Dreamstime

Choć w Galerii Narodowej można się zapomnieć, obowiązkowym punktem pierwszego dnia zwiedzania jest Pałac Buckingham. To miejsce, które każdego potrafi onieśmielić swoim przepychem i odczuwalnym na każdym kroku ogromnym ciężarem wciąż tworzącej się historii, robi ogromne wrażenie. Zwiedzając pałac, można naprawdę poczuć, jakie ogromne znaczenie ma dla Anglików monarchia. Jeszcze rzut oka na Stajnie Królewskie, z kolekcją powozów,Galerię Królowej i kolejny obowiązkowy punkt programu – zmiana warty. Widowiskowe? Teoretycznie – wysokie czapy umundurowanych na czerwono i nie zwracających na nic uwagi żołnierzy, charakterystyczny krok i ta nutka brytyjskiej tradycji. Niestety, ten specyficzny spektakl na ogół psują ogromne tłumy uzbrojonych w aparaty fotograficzne i kamery turystów.

St. James' Park

Na szczęście po przepychance pod pałacem można, a nawet należy zażyć odrobiny odpoczynku przed dalszą wyprawą. Do wyboru mamy jeden z angielskich pubów lub sąsiedni St. James' Park - najstarszy londyński park królewski - to zdecydowanie lepsza propozycja niż knajpa. Owszem, londyńskie puby mają swój niepowtarzalny klimat, ale widok tysięcy ludzi wszelkiego autoramentu, odpoczywających na zielonych trawnikach (będących angielską chlubą), jest tak odmienny od tego, co można zobaczyć w naszej ojczyźnie, że przegapienie go byłoby błędem.

Dzień 2.

West End, Soho, City

Kolejny dzień warto zacząć od gwarnego Piccadilly Circus - placu i skrzyżowania głównych arterii Londynu i dzielnicy West End. Miejsce rozpoznawalne na całym świecie, głównie dzięki reklamom świetlnym umieszczonym na jednym z rogów placu. W centralnym miejscu znajduje się urokliwa fontanna z figurką Erosa – to chyba ulubione miejsce spotkań londyńczyków i atrakcja turystyczna Londynu.

Jeśli znajdziesz czas, warto odwiedzić pełną galerii, kojarzoną ze światkiem artystycznym dzielnicę Soho. Ale Londyn to także nowoczesność City – biznesowego centrum miasta (a w dużej mierze również Europy). To futurystyczna dzielnica to oszałamiająca dżungla szklanych i betonowych kolosów, które wystrzeliwują w niebo.

Tower

Świat "szklanych domów", którego mieszkańcy żyją zupełnie innym życiem niż reszta londyńczyków, można szybko zamienić na duch średniowiecza, który cały czas unosi się w Tower. Miejsce to przez dziesięć wieków swej historii służyło jako: forteca, pałac, najbardziej ponure więzienie i miejsce straceń. Kazamaty Tower nie są jednak jej największym skarbem – jest nim imponująca kolekcja wystawionych na pokaz klejnotów koronnych. Widok królewskiej korony z prawie trzema tysiącami brylantów i berła z oprawioną „Gwiazdą Afryki”, czyli 530-karatowym brylantem, doskonale prezentuje niegdysiejszą potęgę imperium brytyjskiego.

Westminster Abbey
fot: Dreamstime

Z Tower i City jest zaledwie kilka kroków do jednego z najwspanialszych zabytków sakralnych w Europie - St. Paul's Cathedral. Pierwszy kościół Św. Pawła wzniesiono w sercu londyńskiego City już w 604 roku. Ale to, co dziś możemy podziwiać z takim namaszczeniem, jest dziełem wybitnego architekta Sir Christophera Wrena, który po wielkim pożarze Londynu w 1666 roku w ciągu 35 lat stworzył to architektoniczne cudo.

Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w katedrze jest Galeria Szeptów pod kopułą katedry. Podobno gdy staniemy twarzą w kierunku ściany i wyszepczemy słowo, będzie ono słyszane po drugiej stronie, 32 metry dalej. Niestety setki równocześnie szepczących turystów skutecznie uniemożliwiają sprawdzenie tej legendy. Na pocieszenie można delektować się wysmakowanym i przebogatym wnętrzem – pełnym wciąż żywej historii kraju i narodu.

Na deser - 434 stopnie w górę na położone wysoko galerie, z których rozciąga się panorama tej wyjątkowej metropolii i skąd widać kolejne punkty zwiedzania: diabelski młyn London Eye, galerię Tate Modern, gmachy parlamentu, Tower Bridge i teraz widziane z właściwej perspektywy wieżowce City z wyjątkowym gmachem „Re”, którego wielu nazywa „zmysłowym korniszonem”.

Westminster

Czasu coraz mniej. Przekąska w barze i już trzeba pędzić Victoria Street w kierunku Tamizy z powrotem do serca Londynu, do ufundowanego w 1065 roku przez Edwarda Wyznawcę opactwa Westminster Abbey. Po gwarze ulicy wizyta w katedrze Westminster przynosi ukojenie. Oczywiście pod warunkiem, że nie będziemy zwracać uwagi na setki innych zwiedzających. Na szczęście większości z nich również udziela się aura tego miejsca, gdzie każdy kamień to świadectwo przeszłości, a mury niemal przez tysiąclecie były świadkami wielu historycznych dla kraju chwil. To tu przecież koronowano angielskich monarchów, to tutaj zasiadając na słynnym tronie koronacyjnym, stojącym w katedrze od czasów Edwarda I, czyli jakieś 700 lat, byli oni namaszczani na władców imperium. Katedra zachwyca swoimi proporcjami i bogatym wnętrzem, ale kierując się do wyjścia, warto jeszcze przejść przez Zakątek Poetów, gdzie stoją pomniki ludzi, którzy rozsławili Wielką Brytanię na całym świecie - Williama Szekspira, Charlesa Dickensa, Rudyarda Kiplinga, Miltona, Oscara Wilde'a i wielu innych.

Inne atrakcje Londynu

Rozrywka

Wychodząc z opactwa, znów wpadamy we wzburzony niczym Tamiza na wiosnę tłum zalewający kluby, puby i restauracje położone nieopodal mostu Westminsterskiego. Znów kolejny dylemat - w którą stronę ruszyć. Wejść na skromne zakupy do słynnego Domu Handlowego „Harrods”, popłynąć w rejs statkiem spacerowym po Tamizie, a może zobaczyć słynne woskowe podobizny sław w galerii Madame Tussauds? Podjechać do Kensington Palace - oficjalnej siedziby otoczonej  kultem księżnej Diany, zwiedzić Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich i naocznie przekonać się, gdzie przebiega południk zerowy naszej planety, a może zasiąść wieczorem w jednym z kulistych wagoników London Eye - najwyższego na świecie koła widokowego, którego ogromna metalowa konstrukcja wkradła się już na stałe do grona symboli miasta?

Muzea

Wybór jest doprawdy trudny, ale trudno nie zajrzeć do jednego z najsłynniejszych muzeów Londynu - Natural History Museum. Warto zwiedzić je choćby po to, by na własne oczy, za pośrednictwem ultranowoczesnych i interaktywnych ekspozycji przekonać się „jak działa" nasza planeta, spowodować wybuch wulkanu, trzęsienie ziemi lub obserwować wypiętrzanie się gór i ścieranie płyt kontynentalnych. Będąc w Muzeum Historii Naturalnej nie sposób również pominąć gigantyczną kolekcję dinozaurów. Gigantyczną, bo na jej czele stoi ruchomy model Tyranozaura Rex w skali 1:1. Tuż obok mieści się Science Museum. Nawet jeśli nie masz czasu na podziwianie historii nauki, warto choćby wpaść na krótki seans do jednego z największych trójwymiarowych kin IMAX.

Na koniec warto trochę stonować tempo. Przyda się chwila refleksji, choćby w British Museum. Zgromadzona tu niesamowita kolekcja skarbów wszystkich największych cywilizacji z niemal każdego okresu i każdego zakątka świata, pozwoli odzyskać spokój i dystans do szaleńczego tempa życia, jakie toczy się poza murami muzeum. Kilka kroków dzieli zwiedzających od różnych epok i cywilizacji:  Rzym, Grecja, dzieła egipskich kapłanów, pozostałości tajemniczych cywilizacji Azteków i Majów leżą tuż obok skarbów świata arabskiego, Chin czy Afryki. Tutaj niemal całym ciałem czuje się historię ludzkości i świata...

Tak krótka wizyta z pewnością nie odkryje wszystkich twarzy Londynu. Od popołudniowej herbatki i setek lat tradycji, przez przebogaty dorobek artystyczny i kulturalny, którego można pozazdrościć, aż po współczesność z jego żywiołowością i ekstatycznym życiem klubowym – to tylko zarys tego, co tak naprawdę tkwi w duszy miasta, które urzekło swoim rytmem tak wielu naszych rodaków. Ale spiesząc się na ostatni samolot do kraju, wielu weekendowych turystów obiecuje sobie, że to nie koniec, a zaledwie początek prawdziwego odkrywania Londynu.

Ile kosztuje zwiedzanie?

Atrakcje Londynu należą do najdroższych na świecie. Przykładowe ceny wstępu do atrakcji Londynu:

  • Buckingham Palace – trasa Royal Day Out (bilet wstępu do trzech miejsc: The State Rooms, the Royal Mews and The Queen's Gallery) – ok. 30 funtów,
  • Kensington Palace - ok. 13 funtów,
  • London Eye - ok. 15 funtów,
  • Greenwich - Królewskie Obserwatorium Astronomiczne - ok. 6 funtów,
  • Madame Tussaud's - ok. 25 funtów,
  • Rejs statkiem spacerowym po Tamizie - ok. 15 funtów,
  • Londyńskie muzea narodowe, jak British Museum i National Galery są otwarte dla zwiedzających - wstęp jest darmowy.

Czym się poruszać?

Londyn posiada jedną z najbardziej rozwiniętych sieci komunikacji miejskiej w Europie. Niestety, w parze z nowoczesnością idą także wysokie ceny biletów na metro i autobusy - są one najdroższe na świecie.

Podróżowanie publicznymi środkami transportu, zwłaszcza metrem jest bardzo proste. Na każdym przystanku i stacji metra znajduje się dokładna mapa okolicy. Czas oczekiwania na metro to kilka minut. Trochę rzadziej jeżdżą autobusy. Trzeba jednak pamiętać, że w godzinach szczytu, tj. 8.00-9.30 i 17.00-18.30, tłok w komunikacji miejskiej może wielu odstraszyć od korzystania z niej – w tym czasie lepiej zorganizować sobie piesze zwiedzanie. Poruszanie się samochodem, ze względu na korki i wysokie opłaty parkingowe (plus zakaz wjazdu do wielu stref) z pewnością nie jest dobrym pomysłem na weekend.

Gdzie nocować?

Hotele są w Londynie bardzo drogie (średni standard to ok. 50 funtów za dobę). Jeśli więc nie masz znajomych, u których możesz przenocować, właśnie nocleg może pochłonąć zasadniczą część budżetu na pobyt. W dodatku część londyńskich hoteli i pensjonatów mieści się w starych, wymagających remontu budynkach, a cena nie ma nic wspólnego z jakością usługi.

Z drugiej jednak strony, wszystko zależy od zasobności portfela i oczekiwań. Oferta noclegowa jest bowiem bogata – od wynajęcia apartamentu z kuchnią (zaoszczędzisz na drogich restauracjach, ale stracisz czas na gotowanie...), poprzez tańsze hoteliki na obrzeżach miasta (niestety, minusem jest konieczność dojazdu do centrum, gdzie leży większość atrakcji), aż po studenckie hostele (tanie, ale musisz godzić się na dzielenie pokoju z innymi gośćmi).

London Pass

To idealne rozwiązanie dla weekendowych turystów. Ta elektroniczna karta nie tylko upoważnia do zwiedzania ponad 55 obiektów bez kolejek, (w tym między innymi: Katedry św. Pawła, Tower, ogrodu zoologicznego, pałacu Kensington, zamku w Windsorze, pałacu Hampton Court czy Royal Albert Hall), ale pozwala to zrobić znacznie taniej.

Osobne bilety na wszystkie atrakcje, które umożliwia karta, kosztowałyby ponad 400 funtów – z nią możesz zaoszczędzić ponad połowę wyjściowej kwoty. London Pass jest też biletem na całą sieć transportu miejskiego Londynu, czyli na: metro i autobusy w wyznaczonych strefach od centrum po lotnisko Heathrow.

Kartę można nabyć na jeden, dwa, trzy lub sześć dni. Kosztują one odpowiednio 39, 57, 73 i 112 funtów. Można też nabyć karty, które nie uprawniają do korzystania z transportu miejskiego za (34, 44, 54 lub 74 funty). Dzieci w wieku od 5 do 15 lat płacą za London Pass 22, 35, 42 i 70 funtów, dzieci do 11 lat podróżują londyńskim metrem za darmo. Wraz z kartą turysta dostaje przewodnik z obszernymi opisami miejsc, które można odwiedzić, godzinami ich otwarcia, dojazdem, mapkami oraz schematem metra. Więcej informacji na temat karty można uzyskać na stronie www.londonpass.com.

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!

Nawigacja dodatkowa