Treść strony

Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 500 000 klientów
  • bezpieczne płatności
  • gwarancja najniższej ceny
Tanie loty.Szybko i wygodnie.

10 najgorszych atrakcji turystycznych Europy

W przewodnikach i serwisach turystycznych regularnie pojawiają się zestawienia najlepszych, najbardziej niesamowitych zabytków i miejsc, które są tak wyjątkowe, że nieodwiedzenie ich byłoby grzechem. Niestety, niektóre z tych "perełek" mogą okazać się fałszywkami i czyhać na nasze dobre samopoczucie i zawartość portfela.  Aby przestrzec nieprzygotowanych turystów przed urlopową wpadką  - koniecznością  dreptania za znudzonym przewodnikiem i czytania folderów sprzed sześciu sezonów - postanowiliśmy nieco odwrócić konwencję.  Przedstawiamy zestawienie 10 najlepszych (najgorszych?) słynnych atrakcji w Europie, o pobycie w których chce się jak najszybciej zapomnieć.

10. Polskie wybrzeże

Baltyk

Photo: SX

Każdy wie, jak wyglądają wakacje nad polskim morzem: wszechobecny tłum, szczególnie w najpopularniejszych miastach, niesamowita drożyzna, bo miejscowi muszą się zarobić na osiem pozostałych chudych miesięcy. Równie plastikowe co drogie jest jedzenie serwowane w barach przy plaży i ryby, które są „prosto z morza”, ale najczęściej południowochińskiego. Niepewna pogoda, woda choć coraz czystsza to prawie zawsze zimna i absurdalnie wysokie ceny wszelkich dodatkowych atrakcji. Czy jeden bajeczny zachód słońca obserwowany ze szczytu urwistego klifu, zapach rozgrzanych słońcem sosen na wydmach parków krajobrazowych i smak ryby w upatrzonej na uboczu rodzinnej wędzarni są w stanie zrekompensować felery polskiego Bałtyku? Decyzję zostawiamy Wam...

9. Dubrownik

Dubrownik

Photo: SXC

Wprawdzie to malownicze miasto leży nad lazurowym morzem jak z pocztówek, a pod lazurowym, słonecznym niebem bez jednej chmurki rozciągają się labirynty zabytkowych uliczek, ale... Wszyscy na świecie już o tym wiedzą. Przyjeżdżając do Dubrownika, mamy wrażenie, że wszyscy chcą się przekonać o pięknie miasta jednocześnie. W wąskich, często jednokierunkowych uliczkach starego miasta przeciskają się zarówno ludzie, jak i samochody.  Miłośnicy plażowania znajdą może w obrębie „Perły Adriatyku” zajęcie na dwa tygodnie urlopu, jednak osoby lubiące zwiedzać już po trzech dniach będą musiały wybierać się na wycieczki po okolicy, ponieważ w Dubrowniku poza wspaniałymi fortyfikacjami i malowniczym starym miastem niewiele jest do oglądania. Jednak lazurowe morze, które podziwiać można będzie w trakcie zimowych miesięcy na pamiątkowych fotografiach, potrafi się odwdzięczyć.

8. Praga

Praga

Photo: SXC

Nie można zaprzeczyć, że Praga jest przepiękna. Niestety, nachalna komercjalizacja wszystkich możliwych atrakcji na coraz większą skalę staje się naprawdę przykra, nie tylko dla tych, którzy byli tam przed laty, ale także dla zwykłych turystów. Szczególnie rozczarowująca jest w tej chwili Złota Uliczka. Nie dość, że trzeba za jej obejrzenie sporo zapłacić (ponad 40 złotych), to jeszcze jest tam tak tłoczno, że ciężko nacieszyć się widokiem kilku rzeczywiście  pięknych kamieniczek. Do tego wciąż trwa (i potrwa jeszcze) gruntowny remont Mostu Karola - jednej z największych atrakcji turystycznych w stolicy Czech, a starówkę blokują setki czy tysiące galeryjek wyspecjalizowanych w sprzedaży turystycznego śmiecia. Jeżeli dodamy do tego wszechobecne tłumy, wspomnienia z pobytu w tym niebywale atrakcyjnym mieście mogą być rzeczywiście przykre. Z drugiej strony Praga późnym wieczorem, po doskonałej kolacji w lokalnej knajpce i dwóch kuflach najlepszego na świecie piwa, gdy rozpierzchną się tłumy niedzielnych turystów, może zauroczyć na zawsze!

7. Saint Tropez

saint_tropez

Port w Saint Tropez

Każdy, kto słyszy "plaża" i "wakacje", od razu widzi przed oczami plaże Saint Tropez, znane z filmu z „I bóg stworzył kobietę” z Brigitte Bardot w roli głównej, czy serii komedii o żandarmie, którego grał Louis de Funes. Popularność tego miejsca jest legendarna i od lat 50. XX wieku nie słabnie, szczególnie wśród celebrytów i bogaczy. Koszty wypoczynku w Saint Tropez są niebotycznie wysokie, ale i tak zawsze znajdują się chętni. Jest tu bardzo ekskluzywnie, a do tego obecnie większość klienteli najlepszych ośrodków wypoczynkowych w tym miecie zajęta jest przez zamożnych Rosjan, którzy traktują pobyt w Saint Tropez jako okazję, żeby bywać na salonach i "pokazywać się”. Każdy przeciętny turysta, nawet jeśli jest w miarę zamożny, czuje się tu jak biedak. Być może autograf jednej z bywających tu gwiazd (które jednak coraz częściej rezygnują z pobytu w Saint Tropez, wybierając mniej znane ośrodki, gdzie nie śledzą ich nieustannie paparazzi), wynagrodzi męczące wakacje w Saint Tropez?

6. Bruksela

Brussel

Photo by Elegancez / SXC

Nie warto poświęcać czasu i pieniędzy na wycieczkę do Brukseli dłuższą niż weekendowa, ponieważ poza sławetną figurką i (jak wszędzie indziej) zabytkową architekturą, zwykły turysta niewiele tutaj zobaczy. Zresztą trudno zrozumieć, co takiego interesującego ludzie widzą w symbolu miasta, fontannie Manneken Pis - sześćdziesięciocentymetrowej figurce nagiego, sikającego chłopca. Dla zabezpieczenia przed kradzieżą lub zniszczeniem figurka znajduje się w zakratowanej przestrzeni, więc wśród tłoczących się turystów ciężko ją nawet dostrzec. Jedyne co naprawdę warto zobaczyć w Brukseli, to wspaniałe zbiory malarstwa, lecz tym akurat zachwyca się mało kto, a przewodniki jedynie lakonicznie o tym wspominają. Jednak wielu podróżnych przybywa do Brukseli w związku ze sprawami politycznymi lub gospodarczymi i pod tym względem należy przyznać, że Bruksela to prawdziwe serce Europy.

5. Piza

Piza

Photo: SXC

W tym włoskim miasteczku tak naprawdę jest tylko jedna atrakcja turystyczna – Krzywa Wieża, którą odwiedza około 10 milionów turystów w każdym roku, więc ścisk i kolejki są nie do opisania. Poza tym trudno znaleźć coś, na czym można by zawiesić oko podczas kilku godzin wolnego czasu, nie mówiąc już o dłuższym urlopie. Sama zaś Krzywa Wieża (która jest dokładnie tym, na co wskazuje nazwa) niczym się nie wyróżnia. Może poza ilością badań i uwagi, jaką poświęcają jej naukowcy, którzy wyliczają skrupulatnie, jak bardzo wychyla się ona od pionu (5 metrów, 9% w stosunku do wysokości) i jak to zatrzymać, żeby się nie zawaliła.

4. Ateny

Akropol

Photo: S

Magnesem przyciągającym turystów do przepełnionej, cierpiącej z powodu smogu i ogromnych korków stolicy Grecji są zwały gruzu sprzed kilku tysięcy lat. Naprawdę trudno zachwycić się misternie rzeźbionymi kapitelami kolumn i architekturą niebosiężnych, jak na czas ich powstania, świątyń, kiedy podziwiać możemy przede wszystkim wielkie skalne bryły porośnięte przez mech, rozrzucone na większym obszarze, gdzie lokalizacji pierwotnego budynku domyślić się możemy jedynie dzięki z rzadka rozstawionym tabliczkom. Jedyne co można powiedzieć o tym mieście to, że jego złoty wiek przypadał na klasyczny okres dziejów Grecji, a  Ateny eksploatują ten fakt do dziś, obecnie mocniej nawet niż kiedykolwiek wcześniej. Z drugiej strony jednak, spacerując mniej znanymi szlakami, odwiedzając bogate muzea, nie sposób nie zachwycić się biegłością artystów sprzed wieków, wiedzą i wielowiekową spuścizną stolicy Greków.

3. Rzym

Rzym

Photo: SX

Stolica świata w dawnych wiekach, przez większą cześć dziejów siedziba religijnego władcy świata – papieża. Miasto tak bogate, jak drogie. Wszelkie atrakcje turystyczne w Rzymie są oczywiście płatne, a ceny wręcz zbójeckie. W ciągu kilku godzin spędzonych w centrum miasta można bez problemu wydać kilkaset euro, płacąc za same bilety wstępu do różnych ważnych miejsc czy datki w zwiedzanych kościołach. Może okazać się, że nie mamy za co wybrać się w dalszą drogę. Na koniec można wziąć sobie z Koloseum jeden kamyczek na pamiątkę - bez stresu, bo przecież władze miasta w następnym roku znów przywiozą ich przed sezonem kilkadziesiąt ton. Na szczęście jednak po wizycie w Rzymie, jakkolwiek będzie ona droga, nie sposób być przygnębionym, bo piękno „Wiecznego Miasta” zostaje w pamięci na długo. Przy okazji pobytu w stolicy Włoch można poświęcić kilka chwil na zwiedzenie Watykanu. Tu dobrze czuć się będą zarówno rozmodleni pielgrzymi, jak i amatorzy sztuki, w zachwycie zwiedzający tutejsze muzea i skarbce.

2. Wenecja

wenecja

Wenecja - Canale Grande nocą

Śmierdząca, zielona woda w kanałach, zawilgocone budynki i grzyby bujnie rozwijające się na ścianach co bardziej pechowych obiektów, do tego niezapomniana przejażdżka gondolą - jak z hollywoodzkiego filmu. Z tą różnicą, że w filmach nie ma korków na kanałach i nie widać błysków fleszy ze wszystkich stron, a gondolier śpiewa głębokim pięknym głosem zamiast fałszować. Cóż, magia kina, można by rzec...  Latem Wenecja zapewnia turystom również niezapomniane stada komarów, skwar i duchotę, prawdziwie malaryczny klimat i do tego tłumy przepychające się na wąskich nabrzeżach i uliczkach. Warto zauważyć, że Wenecja to jedno z niewielu dużych miast na świecie, w których z roku na rok ubywa mieszkańców i to naprawdę w szybkim tempie. Warto wziąć z nich przykład - wiedzą co robią, w końcu tutaj mieszkali. Skoro zaś oni rezygnują z atrakcji Wenecji, może my również powinniśmy?  Być może jednak piękna architektura i kunszt budowniczych miasta przyćmią męczarnie klimatyczne, obijanie się w tłumie i brzydki zapach - wówczas Wenecja będzie miłym wspomnieniem.

1. Paryż

Paryż

Photo: SXC

O zawodzie, jaki sprawia wizyta w Paryżu, krążą legendy, jakiś anonimowy spec od wizerunku wymyślił nawet sprytne usprawiedliwienie w postaci hasła. Pojawia się ono często jako odpowiedź na zarzuty, że miasto jest przereklamowane i brzmi: „Paryż podoba się dopiero za drugim razem”. Wybija to z ręki wszelkie argumenty – nikt nie chce słuchać, że woda w Sekwanie śmierdzi, obsługa w lokalach jest naburmuszona, a zwykli przechodnie zapytani po angielsku o drogę odpowiadają  zwykle po francusku. Według antagonistów Paryż doprowadził rozczarowywanie podróżnych do rangi sztuki – istnieje nawet opisana, rzekoma jednostka chorobowa, nazywana „syndromem paryskim”, która w medycznej terminologii ujmuje zawód, jaki sprawia podróżnym to miasto.  W Paryżu najwięcej jest chyba rozczarowujących atrakcji. Mona Liza – wystawiona na pokaz kopia malutkiego obrazu, zasłonięta wiecznie wypalcowaną kuloodporną szybą, przed którą kłębi się mrowie ludzi, zupełnie uniemożliwiających podziwianie tajemniczo uśmiechniętej damy. Wieża Eiffela, której oprócz wymiarów nie charakteryzuje nic szczególnego – może z wyjątkiem tłoczących się na jej platformach widokowych tłumów. I Montmartre, dzielnica artystów, którzy kiedyś tu mieszkali, i artystycznego klimatu, który artyści zabrali ze sobą, przenosząc się w inne rejony miasta, przegnani przez nachalną komercjalizację i kosmiczne ceny. Nie można jednak zaprzeczyć, że Paryż to kulturalna i artystyczna stolica świata. Prawdą jest również to, że miasto po prostu każdy musi odkryć sam, wybierając spośród ogromnej liczby możliwości jedynie te rzeczy, które odpowiadają jego indywidualnym zainteresowaniom. Paryż większość z nas zna z filmów, które tworzą niestety niezbyt prawdziwy obraz tej ogromnej metropolii. Być może to nie Paryż rozczarowuje, a jedynie nasze wyobrażenia o nim są zbyt wyidealizowane?

Joanna Cosel

Tanie-Loty.com.pl

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!