Wyszukiwarka biletów lotniczych
- Polska firma
- 20 lat na rynku
- 1 mln klientów
- Korzystne okazje
Pas startowy z płonącego papieru toaletowego
Jak wylądować w miejscu, gdzie nie ma lotniska a nawet wystarczającego oświetlenia? Trzeba wykazać się sprytem i stworzyć pasy startowe, np. z płonącego papieru toaletowego.
Latająca karetka pogotowia
Australia nie należy do przyjaznych człowiekowi miejsc. Jest zamieszkana głównie przy wybrzeżach, dlatego każda wyprawa w głąb lądu wiąże się z ryzykiem. Jeśli masz pecha i przytrafi Ci się wypadek, po którym będziesz potrzebował szybkiej pomocy, może się okazać, że lekarze będą musieli do Ciebie dolecieć samolotem.
Właśnie na taka sytuacja przytrafiła się właścicielom Burke and Wills Roadhouse, niewielkiego schroniska po środku niczego, kiedy okazało się, że około północy dotarł do nich poszkodowany pasterz. Natychmiast wezwali pomoc lekarską. Jedynym sposobem było wysłanie do schroniska Royal Flying Doctor Service, czyli australijskiego odpowiednika karetki pogotowia.
Papier toaletowy może uratować życie
Lądowanie w odosobnionych miejscach nie jest łatwym zadaniem dla pilotów. Bez lotnisk, bez oświetlonych pasów, bez utwardzonego podłoża. Noc była bezksiężycowa, właściciele schroniska nie mieli flar, więc wykazali się sprytem godnym MacGyvera. Nasączyli rolki papieru toaletowego benzyną i ułożyli z nich pas godny najlepszych lotnisk. Kiedy dostali informację o zbliżającej się pomocy, podpalili rolki, ułatwiając lądowanie. Lekarze zajęli się pasterzem, po czym dla pewności przetransportowali go do szpitala.
Takie sytuacje wbrew pozorom zdarzają się dość często w Australii. Royal Flying Doctor Service obsługują teren o powierzchni 760 000 km kwadratowych.
Fot.: Shutterstock