Island hopping, czyli aktywne zwiedzanie wysp w Tajlandii

Turystyczne kurorty w Tajlandii? Tak, to piękne miejsca, ze znakomitymi warunkami do wypoczynku, łapania słońca, zachwycania się niesamowitą przyrodą i poznawania tajskiej kultury. Ale Tajlandia, a przede wszystkim jej wybrzeże – z bajecznymi wyspami, to także świetne miejsce, by wypoczywać aktywnie i spędzać czas dosłownie przeskakując z jednej na drugą. A później na kolejną i następne! Island hopping w Tajlandii to świetna alternatywa dla klasycznych stacjonarnych pobytów w egzotycznym miejscu.

Island hopping w Tajlandii – od czego zacząć?

Trzy najpopularniejsze turystyczne kierunki na wybrzeżu Tajlandii, czyli Phuket, Krabi i Koh Samui to świetne punkty startowe dla żądnych wrażeń island hopperów. W każdym z tych miejsc znajduje się lotnisko, na które można we w miarę prosty sposób dostać się z Polski. Oczywiście można tam spędzić kilka dni przed wyruszeniem w dalszą podróż i oddać się urokom poznawania tajskiej kultury oraz chłonąć słońce, ciesząc się ciepłą wodą i iście rajskimi plażami. Bardziej obeznani z Tajlandią przybysze mogą potraktować je z kolei jako krótki przystanek, przerwę na ochłonięcie po długiej podróży i szybką aklimatyzację.

Dwa-trzy dni lub odrobinę dłużej w Krabi, na Phuket czy Koh Samui i… zaczynamy przeskakiwanie z wyspy na wyspę! Przygotowaliśmy kilka propozycji podróży, które z pewnością warto odbyć, by jeszcze lepiej poznać piękno Tajlandii. Zaczynamy!

Propozycja nr 1: Phuket i okoliczne wyspy

Phuket to chyba najpopularniejszy kierunek wakacyjnych wyjazdów w Tajlandii. Loty z Polski na Phuket International Airport są łatwo dostępne i zorganizowanie podróży na tę położoną przy zachodnim wybrzeżu Tajlandii wyspę można zorganizować bez większego wysiłku. Co czeka nas na Phuket? Przede wszystkim wyjątkowe w tej części świata Stare Miasto, które zachwyca swoją XIX-wieczną kolonialną architekturą niewielkich kolorowych kamieniczek. Poza tym świątynie buddyjskie, na czele z Wat Khao Rang (zawierająca 9-metrowy pozłacany pomnik Buddy!). Phuket to także plaże, jak choćby w Patong i okolicach, oraz miejsca, gdzie można spokojnie spędzić dłuższy urlop, ale my wybieramy się dalej…

Phuket łódki
Frankie Spontelli Unsplash

W samym mieście możemy wykupić albo zorganizowaną wycieczkę po okolicznych wyspach, albo przygotować się do podróży na własną rękę! Na początek Ko Yao Yai i Ko Yao Noi, czyli najprawdopodobniej najmniej dotknięty przez zmiany związane z masową turystyką fragment wybrzeża Tajlandii. Na wyspy można dostać się promem z Phuket, a sam pobyt to z pewnością niesamowite przeżycie. W 2002 roku National Geographic docenił możliwość spędzenia czasu na wyspie w domach miejscowej ludności i poznania prawdziwego życie miejscowe ludności.

Pobyt na Yao Yai i Yao Noi jest też okazją na zorganizowanie mniejszych morskich wypraw i podziwianie przepięknych wysepek, jak choćby oszałamiającej Khao Phing Kan, czyli wyspy Jamesa Bonda, ukazanej w pełnej krasie w jednym z filmów tej kultowej serii – Człowieku ze złotym pistoletem.

Fot. Colton Duke, Unsplash

Czas na Ko Phi Phi! Bilety z Phuket na prom na Ko Phi Phi Don, czyli największą i jedyną zamieszkałą wyspę w archipelagu Ko Phi Phi kosztuje od 40 złotych. Na samej wyspie można się zatrzymać, wynajmując, np. jeden z bungalowów i potraktować ją jako bazę wypadową na inne wyspy archipelagu, jak Ko Phi Phi Le ze słynną plażą Maya (sama plaża jest obecnie niedostępna dla turystów, ale można ją podziwiać z pokładu łódki). Archipelag Ko Phi Phi to także możliwość podziwiania mniejszych, ale bardzo malowniczych wysp z perspektywy morza.

Propozycja nr 2: okolice Krabi

Z Ko Phi Phi niedaleko już do Krabi! Samo Krabi położone jest co prawda na lądzie, ale stanowi świetną bazę wypadową na wyspy położone na Morza Andamańskim i w Cieśninie Malakka. Samo Krabi otoczone jest ze wszystkich stron kurortami, posiadającymi piękne plaże i niezliczone miejsca do wypoczynku. Które miejsca warto odwiedzić w okolicach Krabi?

Island hopping warto zacząć od wizyty… na półwyspie! Położony niedaleko Ao Nang Railay wbrew pozorom wpisuje się jednak w ten format, bowiem nie jest dostępny od strony lądu. Można się tam dostać jedynie łodziami z Ao Nang lub bezpośrednio z Krabi. Dlaczego warto tu wyskoczyć? Przede wszystkim dla pięknych plaż – zwłaszcza Railay West i Phra Nang, ale też dla wspaniałych widoków na wznoszące się stromo wapienne skały i dla… wspinaczki! Na półwyspie znajdują się liczne trasy – i te przeznaczone dla fanów ekstremalnej odmiany tego sportu, i te dla mniej zaawansowanych turystów.

długie łodzie na plaży w tajlandii
Fot. Shutterstock

Ko Lanta Yai to kolejna z wysp, którą należy odwiedzić podczas tajskiego island hoppingu. To idealne miejsce dla odwiedzających, którzy chcą poznać mniej turystyczną stronę Tajlandii. Wyspa przyciąga niezatłoczonymi plażami i urokami parku narodowego Mu Ko Lanta, który obejmuje kilka okolicznych wysp.

Z Ko Lanta Yai można udać się z kolei na Ko Lipe. Podróż trwa co prawda aż 3 godziny, ale sam charakter Ko Lipe, zwanej tajskimi Malediwami, z pewnością wynagrodzi czas spędzony na morskiej podróży. Poza tym, mówimy przecież o island hoppingu, więc podróżowanie między kolejnymi wyspami to nieodłączna część wyprawy! Dlaczego warto odwiedzić Ko Lanta? Przede wszystkim dla luzu, spokoju i wspaniałych warunków do nurkowania. W okolicznych wodach żyją bowiem okazy aż… 25% wszystkich gatunków morskich świata! Poza tym pozostają świetne plaże – Pattaya, Pramong i Chao Ley.

Propozycja nr 3: Koh Samui i wyspy na Zatoce Tajlandzkiej

Przenosimy się na Zatokę Tajlandzką, na wyspę Ko Samui. To tam znajduje się największe lokalne lotnisko, na którym lądują samoloty wyruszające z Bangkoku. Ko Samui i okolice to lokalny ewenement klimatyczny. Pora deszczowa w tym miejscu w zasadzie nie różni się od pory suchej, co oznacza, że wakacje w tym miejscu można bez żadnych wątpliwości organizować cały rok.

widok z góry na wybrzeże wyspy z czystą niebieską wodą
Fot. Shutterstock

Ko Samui to świetny turystyczny kierunek sam w sobie i z pewnością nikogo nie trzeba namawiać, by udał się na tą rajską wyspę. Mało tego, choć wyspa oddalona jest od kurortów na brzegu Morza Andamańskiego około 300 kilometrów, to można się tam dostać z Phuket lub Krabi i okolic w miarę szybko lądem i promem. Zatem Ko Samui także może być traktowana jako element większego wypadu w ramach island hoppingu. Dodatkowe atrakcje? Rafa koralowa położona miedzy Ko Samui a Ko Phangan czy nieodkryta jeszcze dla europejskich turystów Ko Phaluai. W tym drugim przypadku island hopping można dosłownie wcielać w życie, bowiem okolice mniejszej wyspy Ko Wua Talah i kilkunastu okolicznych wysepek można poznawać z perspektywy kajaka! A to nie wszystko! Po sąsiedzku znajduje się również kolejny raj dla nurków – Ko Tao!

Żadne słowa nie oddadzą jednak piękna i klimatu wybrzeży Tajlandii. Najlepszym sposobem, by poznać to miejsce jest złapać okazyjny lot w dobrej cenie i… oddać się urokom Island hoppingu!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here