Lecąc tymi liniami przygotuj się na napiwki dla personelu pokładowego

Napiwki dla stewardes? Amerykańska linia lotnicza Frontier postanowiła wprowadzić w życie taki innowacyjny pomysł. W końcu każdy kombinuje jak tu pozyskiwać dodatkowe fundusze. Przewoźnik zwrócił się do pasażerów z prośbą, aby nagradzali personel pokładowy napiwkami.

Napiwki dla załogi?

Czy chodzi Ci po głowie myśl, że era taniego latania się kończy, bo na każdym kroku trafiasz na jakieś dodatkowe koszty? Opłaty za bagaż podręczny, który chcesz zabrać na pokład, wybór miejsca w samolocie, jedzenie czy napoje, czy ogólne pierwszeństwo wejścia na pokład. A teraz jeszcze napiwki? Co Ty na to?

Elektroniczne napiwki

Jak podaje Rzeczpospolita, we Frontierze nikt z pracowników nie bierze pieniędzy do kieszeni, wszystko odbywa się elektronicznie. Pasażer dostaje tablet, na którym do kwoty, jaką płaci za napoje czy posiłek, może dodać 10, 20 bądź nawet 25 procent napiwku. Nie są to duże kwoty, bo kawa i herbata kosztują na pokładzie Frontiera 4,99 dolara. Przy tym napiwek nie jest wynagrodzeniem dla konkretnie stewardesy czy stewarda. Wpływy są dzielone równo między wszystkich członków personelu pokładowego danego rejsu.

Czy moda na napiwki dla personelu pokładowego dotrze też do Europy? Właścicielem Frontiera jest fundusz Indigo Partners. Ten sam, który jest głównym udziałowcem węgierskiego niskokosztowego Wizzaira. W 2015 roku chciał przejąć LOT. Jak doskonale wiesz, nie doszło do tego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here