Wrocław dostaje nowy kierunek na jesień i zimę: od 25 października 2026 r. Ryanair ma latać bezpośrednio ze stolicy Dolnego Śląska do Marrakeszu. Według informacji Portu Lotniczego Wrocław rejsy zaplanowano dwa razy w tygodniu, w piątki i niedziele.
To dobra wiadomość przede wszystkim dla osób, które szukają krótkiej ucieczki od chłodniejszych miesięcy w Polsce. Układ piątek-niedziela pozwala złożyć klasyczny city break bez dodatkowych dni urlopu, a przy dłuższym pobycie może być wygodną ramą na kilka dni w Marrakeszu i wyjazd poza miasto.
Marrakesz jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast Maroka: wieczorny plac Dżamaa al-Fina, suki, meczet Koutoubia, pałace i ogrody tworzą zupełnie inny rytm podróży niż typowy europejski weekend. Jesienią i zimą kierunek ma dodatkowy atut: łagodniejszą pogodę, która sprzyja spacerom po medynie i jednodniowym wycieczkom w stronę gór Atlas.
Dla wrocławskiego lotniska to kolejny element zimowej siatki. Port podkreśla, że Marrakesz będzie drugim marokańskim miastem w jego ofercie, po Agadirze. W praktyce daje to pasażerom z Dolnego Śląska wybór między bardziej wypoczynkowym wybrzeżem a miejskim kierunkiem na krótki, intensywny wyjazd.
Nowa trasa ma też sens dla podróżnych z sąsiednich regionów, bo Wrocław jest wygodnym lotniskiem wylotu dla części Opolszczyzny, Wielkopolski i zachodniej Polski. Przy planowaniu warto jednak pamiętać, że sama zapowiedź połączenia nie oznacza gwarancji niskiej ceny w każdym terminie. Przy kierunkach zimowego słońca stawki zwykle rosną przy świętach, feriach i krótkich wyjazdach weekendowych.
Najrozsądniej sprawdzać kalendarz z wyprzedzeniem i porównać kilka wariantów długości pobytu. Przy Maroku warto też od razu doliczyć do budżetu bagaż, transfer z lotniska, ewentualny nocleg w riadzie oraz zapas czasu na powrót, bo przy krótkim city breaku jedna zmiana godziny lotu potrafi mocno zmienić plan.
Warto też rozróżnić Marrakesz od typowo plażowych kierunków. To miasto bardziej do chodzenia, targowania się, jedzenia i oglądania detali niż do leżenia przy hotelowym basenie. Jeśli ktoś chce połączyć lot z Wrocławia z odpoczynkiem, powinien przed rezerwacją sprawdzić położenie noclegu, dojazd z lotniska Menara i to, czy planuje zostać w samej medynie, czy ruszyć dalej, na przykład w stronę pustynnych krajobrazów albo gór.
Sam termin startu jest podróżniczo sensowny: koniec października otwiera sezon, w którym Maroko bywa dla Polaków alternatywą dla Wysp Kanaryjskich, Egiptu czy południa Hiszpanii. Nowe połączenie nie zastępuje tych kierunków, ale poszerza wybór z Wrocławia o miasto, które dobrze działa zarówno na pierwszy wyjazd do Maroka, jak i na krótszy powrót do kraju znanego już z Agadiru.
Przed zakupem biletu dobrze sprawdzić aktualny rozkład u przewoźnika, bo zimowe siatki potrafią się jeszcze przesuwać. Kluczowe są też godziny przylotu i wylotu: przy niedzielnym powrocie mogą zadecydować, czy wyjazd będzie realnym weekendem, czy raczej krótkim przelotem z jedną pełną dobą na miejscu.
Źródła: Port Lotniczy Wrocław, Pasażer, Tanie-Loty.

