Lotnisko w Gdańsku może zostać czasowo zamknięte. Problem z systemem ILS

Port im. Lecha Wałęsy ma problemy ze swoim systemem ILS. Lotnisko może zostać zamknięte nawet na 5 dni.

Problemy z systemem ILS

Jak informuje rynek-lotniczy.pl, port im. Lecha Wałęsy ma problemy ze swoim systemem ILS (ang. instrument landing system). Jest to radiowy system nawigacyjny, wspomagający lądowanie samolotu w warunkach ograniczonej widzialności. Jest to standard na lotniskach. Każdy większy port posiada co najmniej jeden kierunek podejścia obsługiwany przez ten system.

System ISL kat. II wyznacza wysokość decyzji na 30 metrów. Minimalna widzialność przy progu pasa może wynosić 300 m, a w dalszej części wystarczy już 125 m (takie różnice zdarzają się w przypadku przemieszczających się przez lotnisko płatów mgły). Gdy lądowanie nie jest możliwe, wtedy samolot odsyła się na inne lotnisko. W takim wypadku pasażerów dowozi się autokarami do miejsca docelowego podróży. Działający system ILS pozwala uniknąć takich właśnie sytuacji.

Wszystko wina ptaków

Na gdańskim lotnisku ILS kat. II zaczął działać pod koniec 2015 roku. Lotnisko wydało na system i oświetlenie pasa 60 mln złotych, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej kolejne 4 mln złotych na anteny. Nie zainwestowano jednak w specjalne osłony przeciw ptakom, które zabezpieczałyby radiolatarnie kierunku znajdujące się na końcu drogi startowej. Skrzydlaci mieszkańcy lotniska wykorzystują radiolatarnie jako punkt obserwacyjny. ILS jest wrażliwy na zakłócenia sygnału powodowane przez ptaki, a wewnętrzne zabezpieczenia po określonej ilości takich zakłóceń automatycznie wyłączają system.

Lotnisko będzie wyłączone z funkcjonowania na 5 dni

Do zabezpiecznia radiolatarni potrzebne są osłony produkowane w USA. W Polsce pojawią się one w połowie listopada. Jednak ich montaż potrwa 4 dni. A jeden dzień trzeba przeznaczyć na testy. To oznacza, że w drugiej połowie listopada lotnisko będzie pozbawione najważniejszego systemu nawigacyjnego. Skutki są łatwe do przewidzenia, bo ryzyko, że w tym czasie będą mgły, jest bardzo wysokie.

PAŻP poinformował lotnisko w Gdańsku 21 września, że w związku z zaistniałą sytuacją kat. II ILS zostanie wyłączona do 30 września. Terminu nie dotrzymano i obecnie agencja twierdzi, że utrudnienia potrwają do 30 stycznia. ILS kat. I działa, pozwala on jednak na lądowanie w dużo lepszych warunkach. Pilot musi widzieć światła podejścia na wysokości minimum 60 m, a widzialność wzdłuż drogi startowej musi wynosić co najmniej 550 m. Aby samolot mógł wystartować, widzialność musi wynosić 450 m. Efektem są odwołane lądowania i wyloty, który przy działającym ILS kat. II odbyłyby się bez zakłóceń.

Pytanie tylko dlaczego zwlekano z tym do jesieni…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here