Wyszukiwarka biletów lotniczych
Treść główna
5 kłamstw, które pomogą ci w podróży
Kłamanie jest ogólnie uważane za zachowanie co najmniej niewłaściwe. Jednak w niektórych sytuacjach kłamstwo może nas ochronić przed niebezpieczeństwem i zmniejszyć prawdopodobieństwo zostania ofiarą jakiegoś przekrętu. Właśnie tak bywa w podróży, kiedy jesteśmy bardziej narażeni na zostanie oszukanym lub napadniętym. Dlatego podczas wyjazdu warto kłamać. Oto 5 przykładów.
"Nie jestem tutaj po raz pierwszy"
To kłamstwo może ci się przydać w różnych sytuacjach. Być może ochroni cię przed nieuczciwym taksówkarzem, który spróbuje wykorzystać twoją niewiedzę i pojechać za długą trasą. Nawet w kontaktach z lokalnymi mieszkańcami to kłamstwo bywa przydatne. Lepiej nie stwierdzaj publicznie, że nie znasz miasta ani reguł nim rządzących, bo możesz stać się łatwym celem.
"Mam chłopaka"
Kłamstwo, którym mogą posłużyć się dziewczyny decydujące się na samotną wyprawę. Czasami nachalnej i niechcianej uwagi ze strony mężczyzn można się pozbyć w ten prosty sposób. W wielu przypadkach taki prosty zabieg wystarczy, by zniechęcić zbyt natarczywego rozmówcę do dalszego nagabywania.
"Podróżuję z przyjaciółmi"
Wersja "mam chłopaka" dla wszystkich podróżujących solo, niezależnie od płci. Samotni turyści częściej padają ofiarą niebezpiecznych sytuacji niż podróżujący w grupie. Jeśli znajdziesz się w mało komfortowej sytuacji lub kiedy coś wzbudzi twój niepokój i podejrzliwość, nie bój się kłamać. Mów, że podróżujesz ze znajomymi, którzy są gdzieś w pobliżu.
"Nazwa mojego hotelu? Przykro mi, ale nie pamiętam"
Jeśli podczas wyjazdu zdarzy ci się spotkać osobę, która za bardzo będzie się interesowała miejscem twojego tymczasowego pobytu, zachowaj ostrożność. Nie wyjawiaj zbyt wielu informacji, nie chcesz przecież ułatwić zadania hipotetycznym złodziejom. Oczywiście, nie należy przesadzać z zasadą ograniczonego zaufania, we wszystkim trzeba zachować umiar. Inaczej twój wyjazd nabawi cię paranoi.
"No speak English"
W niektórych rejonach świata naganiacze bywają bardzo męczący i nie do zniesienia. W takich sytuacjach wystarczy łamaną angielszczyzną powiedzieć, że się nie rozumie języka i problem powinien sam zniknąć. Jeśli naganiacz będzie na tyle natrętny, że będzie się starał zgadnąć twój ojczysty język, powtarzaj te słowa jak mantrę, aż delikwent się znudzi i straci zapał.
Powodzenia w trakcie wyjazdów!