Wyszukiwarka biletów lotniczych
Treść główna
Samolot musiał awaryjnie lądować, bo pasażer wszędzie rozsmarowywał... kupę
Są loty idealne, gdzie wszystko układa się tak jak trzeba i nawet miejsce obok ciebie okazuje się być puste. Są jednak i takie, po których włos się na głowie jeży, a niesmak pozostaje na długo. Ta historia zdecydowanie nie należy do tego pierwszego rodzaju.
Przede wszystkim, nie czytajcie dalej, jeśli właśnie coś jecie. Może się to skończyć nieciekawie, ostrzegam z wyprzedzeniem.
4. stycznia samolot linii United Airlines miał odbyć lot z Chicago do Hong Kongu (nr lotu UA985). Niestety podczas lotu miała miejsce nietypowa i mało przyjemna sytuacja, w wyniku której samolot musiał zrobić międzylądowanie w Anchorage.
Teraz szykujcie się na najgorsze.
Pewien pasażer rozsmarował odchody po ścianach kilku toalet i w innych miejscach na pokładzie. Następnie zdjął koszulkę i usiłował wepchnąć ją do toalety. Nie stawiał najmniejszego oporu interweniującej obsłudze lotu. Bez problemu dał się posadzić z powrotem na miejsce, jednak poczynione przez niego szkody uniemożliwiły dalszy lot. Pilot podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu.
W trakcie międzylądowania mężczyzna został zabrany do szpitala psychiatrycznego, nie przedstawiono mu jak do tego pory żadnych zarzutów. Samolot musiał zostać poddany gruntownemu czyszczeniu.
Z policyjnego raportu wynika, że mężczyzna nie miał wcześniej żadnych problemów z prawem, nie miał również zdiagnozowanych żadnych zaburzeń psychicznych. Niektórzy pasażerowie sugerowali jako przyczynę całego zajścia frustrację z powodu przydzielenia miejsca w nieodpowiedniej klasie, jednak nie wyrażali zbytniego zrozumienia dla sytuacji, co w gruncie rzeczy nie powinno dziwić.
Fot. Shutterstock