Jak się ubrać do samolotu i czego nie zapomnieć idąc w góry? To pytania, na które często szukamy odpowiedzi. Nie brakuje jednak sytuacji, o których czasami donoszą nawet media – na przykład, że ktoś wybrał się w góry w butach na obcasie. Niektórzy mądrzy są dopiero po fakcie. Czego nie można ignorować wybierając się w podróż?

Wygoda w samolocie

Kilkanaście godzin podróży w samolocie – to bardzo dużo. Ale nawet kilka godzin w powietrzu może się niewyobrażalnie dłużyć, jeśli włożymy na siebie nieodpowiednie ubrania.

Dżinsy są popularne, ale dresy lub bawełniane spodnie czy legginsy o wiele wygodniejsze. Szpilki warto zastąpić butami na płaskiej podeszwie i wykonywać co pewien czas małą gimnastykę stóp na problemy z krążeniem. Do samolotu pasażerowie zabierają też często eleganckie ubrania lub takie wykonane z nieoddychających tkanin. Dobrze jest ubrać się bardziej na sportowo. Choćby po to, by przespać się w bawełnianej koszulce, a nie eleganckiej koszuli.

Warto pomyśleć o czymś z długim rękawem na wypadek zbyt mocno działającej klimatyzacji. No i nie ubierać górskich butów trekkingowych lub innych ciężkich butów, jeśli nie chcemy ich zdejmować podczas kontroli bezpieczeństwa.

A tam, będzie ciepło

Jedziesz na wakacje i bierzesz jedynie ubrania z krótkim rękawem? Warto sprawdzić, jakie temperatury będą panowały na miejscu w nocy. Być może w ciepłym tropikalnym kraju wieczorny wiatr od pustyni nieźle Cię zmrozi. Bądź przygotowany na klimatyzację, ale też zwykłe ochłodzenie. Długi rękaw warto wziąć nawet w kilkudniową podróż w rejony, gdzie spodziewasz się jedynie upałów.

Nawet niewysokie góry mogą kryć chłodne kotliny i ocienione zakamarki, a gdybyśmy utknęli w górskim lesie na dłużej, ciepłe ubrania się przydadzą. O długim rękawie i nogawkach musimy pamiętać także zwiedzając jaskinie, kopalnie czy kamieniołomy.

Nie bądź kozakiem w górach – weź sprzęt

Sprawdzenie pogody i wyposażenie się w odpowiedni sprzęt i prowiant to w górach świętość. Tymczasem mnożą się doniesienia o turystach, którzy zimą na Kopę Kondracką weszli w typowym ubraniu kibica: z szalikami, ale już bez latarek czy profesjonalnego sprzętu, wybrali się w wysokie Tatry w tenisówkach albo o paniach, które Kasprowy Wierch zdobywały w butach na wysokim obcasie.

Lekceważenie zasad może się źle skończyć, a profesjonalny sprzęt na pewno się przyda. Obejrzyjcie tylko to nagranie. Mężczyzna wspinał się po Tatrach zimą w… dresach. Podobno po uratowaniu miał uwagi do ratowników, że przesadzają z drogim sprzętem, bo „są nowobogaccy”, a by zdobywać szczyty zimą nie potrzeba tak drogich „gadżetów”. Czy na pewno? Każdy kogo raki i czekan uratowały przed upadkiem w górach, popuka się w głowę.

 

Islandia? A po co mi strój kąpielowy?

Na Islandii znajdziecie mnóstwo gorących źródeł i aquaparków. Najpopularniejszą komercyjną atrakcją są wielkie baseny termalne Blue Lagoon. Bilety są dość drogie i trzeba je rezerwować z wyprzedzeniem. Jednak nawet jeśli zrezygnujecie z premedytacją z Blue Lagoon, strój kąpielowy naprawdę warto wziąć.

Kraina Lodu i Ognia w niemal każdym większym mieście ugości nas aquaparkiem. Najczęściej woda jest tam z wodociągów, ale czasami zdarza się, że jeden z basenów jest termalny. Są też darmowe baseny geotermalne bez obsługi, czyli po prostu niecki z gorącą wodą. Ośrodek z wodą, która w całości jest geotermalna, to na przykład Secret Lagoon (ale uwaga, wcale nie jest taka sekretny).

Kraje muzułmańskie, czyli rękaw nawet gdy jest gorąco

Nie wszystkie kraje muzułmańskie są restrykcyjne wobec ubioru turystów, ale dla poszanowania obcej kultury trzeba pamiętać o zasadach doboru właściwego odzienia. Nie możemy tak ot paradować sobie w czym chcemy. W przypadku pań nie pokażemy się w króciutkich spodenkach niemal odsłaniających pupę czy w samym staniku i prześwitującej bluzce, a w przypadku panów z gołym torsem.

Należy sprawdzić, czy w konkretnym rejonie danego muzułmańskiego kraju albo w konkretnym miejscu w mieście przepisy nie są zaostrzone. Czym innym jest chodzenie w krótkich spodenkach wśród pielgrzymujących do Mekki (do samej świątyni w Mekce niemuzułmanin oczywiście nie ma szans dotrzeć), a czym innym spacerowanie uliczkami na malediwskich wyspach. Na Malediwach islam jest restrykcyjny, ale na lokalnych wyspach tubylcy są niezwykle tolerancyjni wobec roznegliżowanych turystów idących na plażę.

Oczywiście zasada ta dotyczy wstępu do wszystkich świątyń. Nie tylko muzułmańskich, ale też chrześcijańskich czy hinduskich. W Rzymie nie bez przyczyny przy największych kościołach latem dobrze sprzedają się chusty do zarzucenia na ramiona.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here