Wyszukiwarka biletów lotniczych
- Polska firma
- 20 lat na rynku
- 1 mln klientów
- Korzystne okazje
Lekarstwo na kłopoty Jumbo Jeta przyszło z niespodziewanej strony
Boeing 747, zwany potocznie Jumbo Jetem, nie ma ostatnio dobrej passy. Jego złote czasy minęły, odkąd przewoźnicy zaczęli wybierać dwusilnikowe maszyny, mogące latać na dłuższych dystansach i zużywające o wiele mnie paliwa. W zeszłym roku tylko 18 Boeingów 747 zjechało z taśmy produkcyjnej w Everett w stanie Waszyngton, a i tak okazało się, że to za dużo. Firma planowała radykalne obcięcie wydatków na ten model i produkcję jednego egzemplarza miesięcznie.
Ratunek dla Jumbo Jeta
Wydawać by się mogło, że los Jumbo Jeta jest przesądzony, jednak okazuje się, że nie musi tak być. Boeing jest blisko podpisania umowy na dostawę tych samolotów o wartości 4 miliardów dolarów. Odbiorcą ma być rosyjski przewoźnik AirBridgeCargo Airlines. To największa w tym kraju firma przewozowa.
Przewoźnicy rezygnują z klasyka
Amerykańscy przewoźnicy już od dawna nie korzystają z Boeingów 747, jedynie Delta i United pozostały im wierne, jednak nawet one najpewniej pozbyłyby się ich przy pierwszej nadarzającej się okazji. Wtedy jedynym wiernym klientem byłby prezydent Stanów Zjednoczonych, który posiada dwa egzemplarze tego samolotu. Umowa z Rosjanami może pomóc Boeingowi 747, ale na jak długo, tego jeszcze nie wiemy.
Źródło: The Economist
Fot.: Wikipedia Commons