Najgorsze lotnisko z jakim miałam styczność. Z trzech stanowisk czynne ZERO, pani siedzi sobie w pokoiku obok i czekasz aż łaskawie się z niego wynurzy. Dodam również, że musieliśmy przepakować 1kg z jednej walizki do drugiej. Waga oczywiście wskazuje co chwila inną wartość, wystarczy że poruszyłam walizką i wskoczyło extra 0,7kg. Przy ważeniu podręcznego jeszcze większy ubaw jak pani patrzyła na wagę było 5kg odwróciła się wskoczyło 6,9kg. Jedna "kawiarnia" ale nie należy oczekiwać więcej bo nie ma tu wogóle ludzi, na całym lotniku było 6 osób. Jedyny plus widok na góry.