Pobiła rekord! To najmłodsza podróżniczka na świecie,która odwiedziła już wszystkie kraje

21-letnia Lexie Alford osiągnęła niezły wyczyn, stając się najmłodszą osobą na świecie, która odwiedziła wszystkie suwerenne kraje. Historia dziewczyny to świetny sposób na motywację. Nie siedź w domu, świat czeka!

Odwiedziła wszystkie kraje

Na początku czerwca Lexie zamieściła zdjęcie na swoim Instagramie z napisem: Oficjalnie podróżowałam do każdego kraju na świecie.

Lexie Alford powiedziała dziennikarzom Bored Panda:

Brzmi to jak szaleństwo, ale więcej ludzi podróżowało w kosmos niż odwiedziło wszystkie kraje na świecie. Szacuje się, że około 150 osób na swoim koncie taką podróż, w tym tylko 10 z tej liczby to kobiety.

Na pewno słyszałeś o Expedition 196. Pisaliśmy o akcji już w 2017 roku. Wtedy to Casandra De Pecol mając 27 lat skończyła swoją podróż, która trwała łącznie 18 miesięcy i 26 dni. Wydała na nią około 198 tysięcy dolarów​, oczywiście większość wydatków pokryli sponsorzy. To była pierwsza kobieta, która odwiedziła wszystkie suwerenne kraje świata (196!), a do tego zrobiła to najszybciej! Tym samym pobiła rekord Guinessa.

Casandra powiedziała wtedy:

Wartość jaka płynie z podróży, to ile zyskasz w kwestii zrozumienia świata, kultury, ludzkości. To odbywa się poprzez przełamywanie barier i bycie otwartym. Gdybyśmy byli w stanie zrozumieć ludzi i ich kulturę, zamiast osądzać ich na zewnątrz, bazując na religii, płci, czy rasie, świat byłby o wiele bardziej spokojnym miejscem.

Teraz rekord przebiła 21-letnia Lexie. Pośród wielu pięknych fotografii z podróży robiła sobie także zdjęcia z kartką, na której oznaczony był numer odwiedzanego kraju.

Jednocześnie młoda podróżniczka prowadziła bloga lexie limitless, gdzie oprócz udokumentowania podróży tłumaczyła także cel swoich działań. Na blogu możesz też zobaczyć pełną listę krajów, jakie udało się jej odwiedzić.

Lexie napisała:

Moim ostatecznym celem jest pokazanie ludziom, że świat nie jest przerażającym miejscem, a każda kultura ma dobroć pomimo niestabilnej sytuacji politycznej.

Lexie finansowała swoje podróże z własnej kieszeni. Oszczędzała odkąd skończyła 12 lat. Oczywiście to nie jest łatwe i wiąże się z wieloma wyrzeczeniami ale jak widać – da się. W tym przypadku powiedzenie Wolę mieć paszport pełen pieczątek, niż dom pełen rzeczy – zyskuje na wartości. L. Alford dorastała w rodzinie, która posiada biura podróży w Kalifornii, dlatego podróże są częścią jej życia, odkąd tylko pamięta.

Lexie wspomina:

Moi rodzice przywiązywali dużą wagę do pokazywania mi różnych sposobów życia ludzi na całym świecie, co miało bardzo duży wpływ na to kim dzisiaj jestem. Zawsze miałam tę ciekawość w sobie. Chciałam wiedzieć jak żyją inny i jak znajdują szczęście.

Podczas swoich podróży często starała się oddalać od stolic, próbować lokalnych potraw, fotografować kulturę i naturę i przebywać tam tak długo, jak tylko mogła sobie na to pozwolić. Były jednak kraje, w których Lexie czuła się nieswojo jako samotnie podróżująca kobieta.

Najmniej, bo 2-3 dni spędziłam w krajach takich jak: Sudan Południowy, Somalia, Republika Środkowoafrykańska, Mali, Czad i Papua Nowa Gwinea itp. Nie miałam tam środków na właściwe bezpieczeństwo. Chciałbym kiedyś tam wrócić i odkryć więcej niż mogłam.

Młoda podróżnika pracuje teraz nad książką, w której opisuje swoje doświadczenia. Wystąpiła też pierwszy raz na znanej na świecie konferencji TED, której celem jest popularyzacja – jak głosi motto – idei wartych propagowania.

21-latka mówiła:

Szczerze mówiąc na początku nie myślałam o pobiciu rekordu,chciałam po prostu robić to, co chce i przy okazji zwiedzać świat. Dopiero później zdałam sobie sprawę z tego, że staję się inspirują dla innych, a zwłaszcza młodych kobiet. Świat nie jest taki straszny, jakim widzimy go w mediach. Wszędzie jest dobro.

3 KOMENTARZE
  1. A w Krużewnikach była?

  2. Ciekawe co zobaczyła w Polsce. Założę się, że lotnisko w ramach jakiejś przesiadki…

  3. Jakieś 200 krajów w wieku 21 lat… Zastanawiam się, czy takie zwiedzanie na wyścigi to najlepsza forma poznawania świata. I czy pozwala na faktyczne poznanie różnych kultur. Bo „zaliczyć” jakiś kraj i mieć jego pieczątkę wizową, a faktycznie go poznać to dwie zupełnie różne sprawy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here