Dlaczego do samolotu wsiadamy z lewej strony?

Zastawialiście się kiedyś, dlaczego do samolotu wsiadamy z lewej strony? Lotniska są różne, procedury bezpieczeństwa są różne, ale ta rzecz zawsze pozostaje niezmienna. Nawet w Wielkiej Brytanii, Japonii, Indiach, na Malcie, czy w Australii, gdzie obowiązuje lewostronny ruch. Tam też do samolotu wsiada się z lewej strony. Dlaczego?

Dlaczego do samolotu wsiadamy z lewej strony? Diabeł tkwi w szczegółach

Do wszystkich komercyjnych samolotów pasażerskich wsiada się zawsze z lewej strony. Zawsze. Czy taka unifikacja nie wydaje się zastanawiająca? Wyjątkiem od tej reguły są jedynie małe samoloty, mogące przewozić zaledwie kilka osób. Tam drzwiczki są z obu stron maszyny.

Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego do samolotu wsiadamy z lewej strony, musisz się cofnąć w czasie do początków awiacji. Pierwsze lotniska budowano w ten sposób, by samoloty mogły kołować bezpośrednio do terminalu, dzięki czemu pasażerowie mogli bezpiecznie opuścić pokład. Niepożądanie były spacery po płycie lotniska – droga do terminalu musiała być jak najkrótsza, by uniknąć tragicznych wypadków. Od pilota wymagano możliwości sprawdzenia przez okno pozycji samolotu i oceny, czy skrzydło samolotu znajduje się w odpowiedniej odległości od drzwi terminalu.

Ocena odległości przez pilota to jedno, ale przecież to samo może on robić z prawej strony. Dlaczego zatem wybrano lewą stronę? Bo konstruktorzy samolotów po prawej stronie umieścili wlewy paliwa. Dzięki umieszczeniu drzwi po lewej stronie samolotu, pasażerowie mogli bezpiecznie wychodzić na zewnątrz i nie plątać się pod nogami pracowników lotniska zajmujących się tankowaniem po drugiej stronie maszyny.

Dlaczego do samolotu wsiadamy z lewej strony? Bo szczegóły tkwią w historii

Jest jeszcze jeden powód, dla którego inżynierowie zdecydowali się na projektowanie samolotów w ten, a nie inny sposób, czyli z wlewem paliwa po prawej i drzwiami po lewej stronie. Powód ten wynika bezpośrednio z zamierzchłej historii. I to historii związanej nie z awiacją, a z… morzem.

Jeśli choć odrobinę znasz się na żeglowaniu to wiesz, że statki mają sterburtę (prawa strona) i bakburtę (lewa strona). Etymologia obu określeń odnosi się do wiosła sterowego, jakim za dawnych czasów sterowano statkiem. Zaś sternik odpowiedzialny za to wiosło zawsze stał plecami do lewej burty i wkładał je do wody z prawej burty. Statki z takim wiosłem sterowym zawsze dochodziły do nabrzeża portowego tylko z jednej strony, czyli tą burtą, na której nie było wiosła sterowego, aby go nie uszkodzić.

Większość projektantów samolotów kierowała się tą samą morską zasadą. Do portu – terminalu podchodzimy z lewej strony i to właśnie tędy wychodzą pasażerowie. Dokładnie tak jak na statkach.

Może cię zainteresować również:

5 KOMENTARZE
  1. E tam.Pewno dlatego bo na konia też się wsiada z lewej strony

  2. Bo z prawej nie ma dzwi.

  3. Avatar Pracownik lotniska

    Z tym paliwem i placzacymi się pasażerami pod nogami pracowników to nie jest tak. Przede wszystkim podczas tankowania samolotu pasażerowie albo czekają w terminalu lub autobusie że względów bezpieczeństwa. Jeśli konieczne jest dotankowanie samolotu z pasażerami na pokładzie to wtedy odbywa się to w asyście straży pożarnej. Więc wsiadanie do samolotu z lewej nie jest przez tankowanie. Bardziej chodzi o resztę obsługi naziemnej tj. zaladunek/rozładunek, catering. To wszystko odbywa się z prawej strony samolotu. Bagaznikow nie ma z lewej. Podsumowując. Ten antyków to stek bzdur. Aha to dzisiejsze dziennikarstwo.

  4. A czy to jest naprawdę lewa strona,bo mi się wydaje że prawa, normalnie stojąc przed samolotem

    • Zawsze patrzy się z pokładu w stronę dziobu samolotu określając jego pozycję. Podobnie jest w przypadku statków 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here