Kontrowersyjny pomysł? W Nepalu u stóp Himalajów ma powstać megalotnisko!

Ekolodzy krytykują niepotrzebną wycinkę drzew, a przeciwnicy ekonomiczne założenia całego przedsięwzięcia. Do wycinki jest ok. 7 tys. hektarów dżungli – wysokogatunkowego, twardego drewna. Jego wartość oszacowano na ponad 637 mln dolarów! Rząd zapowiedział, że za każde ścięte drzewo posadzi 25 sadzonek. Minister turystyki i lotnictwa cywilnego mówił, że nowy port będzie punktem zwrotnym w ekonomii Nepalu. Ma dorównać wielkością największym portom lotniczym świata.

Koło zamachowe gospodarki

Temat trudny i ma wielu przeciwników. Lotnisko w Nidżgadh (Nijgadh) ma być kołem zamachowym gospodarki. Jak informuje portal dlapilota.pl, na przełomie maja i czerwca nepalski rząd zatwierdził plany budowy gigantycznego lotniska (85 km kwadratowych) w miejscowości Nidżgadh na nepalskich równinach, przy granicy z Indiami. W budżecie na ten rok zarezerwowano ok. 13 mln dolarów. Szacuje się, że budowa pochłonie 6-7 mld dolarów w partnerstwie publiczno-prawnym z prywatną spółką.

Powstaną dwa pasy startowe, które w początkowej fazie będą obsługiwać 15 mln pasażerów rocznie, a później ponad 70 mln. Ma być większe, o większym natężeniu ruchu i bardziej zaawansowane niż międzynarodowe lotnisko imienia Indiry Gandhi w Delhi. I ma powstać w ciągu 10 lat. Rząd uważa to przedsięwzięcie za kluczowe dla rozwoju kraju. Do tej pory wszystkie zarobione przez Nepalczyków pieniądze inwestowane są w dolinę Katmandu.

Yuvraj Kumar Bhattarai emerytowany pilot i ekspert lotniczy powiedział dziennikarzom Nepali Times :

Nepalska przestrzeń powietrzna otoczona jest przez państwo, które nie dało nam nic łatwo i za darmo. Przyszłość Nidżgadh jako centrum lotniczego leży w rękach Indii, budowanie mamuciego lotniska bez wzięcia pod uwagę korytarzy lotniczych jest jak stawianie wozu przed konia

Samir, 29-letni mieszkaniec wioski koło Nidżgadh powiedział:

Jeśli dostanę odpowiednie pieniądze, rekompensatę za przesiedlenie, chętnie je wezmę. Rząd obiecuje pracę na lotnisku i w hotelach wokół niego.

Mieszkaniec innej wioski dodaje:

Albo politycy z Katmandu zrobią to, co wiele lat temu. Przyjdą tu jak kiedyś i przejmą dla siebie tę ziemię.

Manoj Gautam, działacz ekologiczny od 10 lat pracujący w tym rejonie cytowany przez portal dlapilota.pl:

Co się stanie ze wszystkimi gatunkami zwierząt, które zamieszkują ten las? Zanim to wszystko wyrośnie w innym miejscu, stracimy ogromny zielony obszar, który się tu uchował.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here