5676-podroze-z-pazurem-czyli-atrakcje-dla-milosnikow-kotow

Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
Podróżni
  • Polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 1 mln klientów
  • Korzystne okazje
Tanie loty. Porównaj ceny i leć taniej
Treść główna

Podróże z pazurem, czyli najlepsze atrakcje dla miłośników kotów

Aby zminimalizować przykre skutki wakacyjnej rozłąki z kotem, wszystkim zwierzolubom polecamy – kawę z kotem, festiwal kotów, a także zwiedzanie rzymskich ruin, oczywiście w wiadomym towarzystwie. Pośród turystycznych atrakcji nie brakuje kocich szlaków, na które wstęp mają jedynie wybrani - no chyba, że macie kocie przysmaki. Oto kilka miejsc z pazurem, które z pewnością podbiją serca wszystkich wielbicieli kotów.

Koty rządzą niepodzielnie nie tylko internetem, ale także skutecznie  podbiły serca milionów ludzi na całym świecie. Z pewnością obok psów, koty są najpopularniejszymi zwierzętami domowymi. W gruncie rzeczy nas to nie dziwi – wszak żadne inne zwierzę nie potrafi z taką gracją chodzić „ na bardzo obrażonych łapach” ani, jak powiedział Zbigniew Herbert, być jednocześnie „strasznie miłym i niedobrym”. Pomyśleliśmy o wszystkich kociarzach-podróżnikach, dla których największą zagwozdką podczas planowania podróży nie jest pojemność walizki, a rozłąka z ukochanym kotem. 

Moskiewskie Behemoty

Wprawdzie dotychczas nie zanotowano pojawienia się bułhakowskiego demonicznego kota, ale inne, całkiem przyjazne, regularnie goszczą w moskiewskim teatrze kotów. To niepowtarzalne miejsce przeczy tezie o niemożności tresury kotów lub raczej o tym, że zwierzakom nie chciałoby się wykonywać poleceń właściciela. Koci artyści pod okiem reżysera Dmitrija Kukłaczowa, wykonują zgrabne sztuczki, przeczą prawom fizyki wykonując odważne skoki i prężą dumnie grzbiety. Punktem obowiązkowym każdego spektaklu zamiast owacji jest długi seans głaskania.

Kocie sanktuarium

Zdjęcie: Andy Rusch, flickr.com (CC BY 2.0)

Czy można wyobrazić sobie lepszą scenerię na podziwianie dumnych kocich „profili nieskończoności” niż ruiny rzymskiej budowli? Takie miejsce znajduje się oczywiście w Wiecznym Mieście. Na placu Largo di Torre Argentina mieści się swoiste „przytulisko” dla kotów, które funkcjonuje za zgodą władz miasta. Pośród resztek arkad, schodów i porozrzucanych głazów, które stanowiły kiedyś wspaniałą rzymską budowlę, obecnie rządzą koty. Wygrzewają się na kamieniach i mrużą oczy w pełnym słońcu. To miejsce stało się też atrakcją turystyczną miasta i przyjezdni chętnie fotografują zwierzaki, które witają ich z chłodną dystynkcją bez „żadnych skoków pisków na początek”. Turyści są informowani o zakazie dokarmiania zwierzaków, ponieważ koty skuszone zawartością turystycznych toreb, wybiegały na ulicę, co często kończyło się tragicznie. Wyżywienia all inclusive gwarantują wolontariusze stale opiekujący się kotami.

Pływające koty w Amsterdamie

Zdjęcie: Antony Stanley, flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Pływające domy i rowery licznie wpadające go amsterdamskich kanałów nikogo nie dziwią, ale koty na wodzie? Koty mieszkające w łodzi można spotkać jedynie w holenderskiej stolicy. Działa tu wyjątkowe schronisko dla kotów, zlokalizowane na barce. De Poezenboot swoje początki wzięła w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde uratowała pierwszą bezpańską kocią rodzinę. Jak powszechnie wiadomo, kociarzom trudno poprzestać na miłości do jednego zwierzaka i kobieta przyjmowała pod swój dach kolejne. Gdy zaczęło brakować miejsca w jej domu, stwierdziła, że skoro ludzie mogą mieszkać na barce, to dlaczego nie koty? Obecnie idealnie przystosowana do kocich potrzeb łódź, nazywana De Poezenboot  to zarejestrowane schronisko, w którym znajdują schronienie bezpańskie zwierzęta, i do której naturalnie chętnie zaglądają turyści. Koniecznie z kocimi kabanosikami.

Latte z kotem

Zdjęcie: MsSaraKelly, flickr.com (CC BY 2.0)

Podobno Japończycy są społeczeństwem, w którym odnotowano największą ilość posiadaczy kotów. Ich miłość do futrzaków jest tak wielka, że w trakcie całodniowej rozłąki z domowym zwierzątkiem, poszukują kontaktu z innymi kotami.  Odpowiedzią na taką potrzebę drapania za uszkiem, gładzenia grzbietów i słuchania uspakajającego mruczenia jest kocia kawiarnia w Tokio. Na stałe rezyduje tu kilka kotów, które charakteryzują się wyjątkowo spokojnym usposobieniem i przymilnymi obyczajami. Klienci do kawy, mogą zamówić nieograniczony seans mruczenia, tulenia i głaskania. Koty naturalnie podchodzą do swoich obowiązków z piekielną dokładnością. Podobno czasem tak zapamiętale mruczą, że nawet nie zauważą, gdy ich dotychczasowy „drapak” zamieni się w innego. Ot, taka kocia natura.

Konszachty z siłami zła

Zdjęcie: R/DV/RS, flickr.com (CC BY 2.0)

W belgijskim miasteczku Ypres co 3 lata w maju odbywa się Festiwal Kotów. Jego tradycja sięga podobno aż do czasów średniowiecza, kiedy to podejrzewano koty o tajemnicze związki z czarownicami i siłami nieczystymi. Wprawdzie dotychczas nie udało się tego zweryfikować, ale w tych kocich oczach na pewno czai się jakaś tajemnica. Jakkolwiek by nie było w Ypres uczestnicy zebrani w kolorowe pochody, przebierają się za koty, tańczą, śpiewają i doskonale się bawią. Jest to szalenie ciekawa atrakcja turystyczna ponieważ w centrum miasta pojawia się mnóstwo figur wyobrażających koty, często naprawdę sporych rozmiarów. Te prawdziwe w trakcie pochowane w zakamarkach (bo przecież zbyt tłumno i za głośno) z pewnością knują jak pozbyć się tych kocich uzurpatorów.

Stary człowiek i koty

Zdjęcie: Sam Howzit, flickr.com (CC BY 2.0)

Ernest Hemingway słynął nie tylko ze swojej doskonałej prozy, ale także z miłości do kotów. W jego domu na Key West, koty były równoprawnymi domownikami i jak zapewniał pisarz, przynosiły mu szczęście. Po jego śmierci, gdy w Key West działa muzeum pisarza, koty sprawują pieczę nad jego spuścizną. Mieszka tu około 50 zwierzaków i szacuje się, ze część z nich to prawowici potomkowie hemingweyowskich ulubieńców. Pracownicy muzeum dbają o wyżywienie oraz stan zdrowia tutejszych kotów, które są w gruncie rzeczy także przewodnikami po miejscu, gdzie żył słynny autor. Pod ich skupionym spojrzeniem turyści podpatrują miejsce, w którym pracował mistrz, ale z pewnością nie są w stanie zobaczyć tyle, ile widzą koty.

Wyspa kotów

Japońska wyspa Aoshima to miejsce, gdzie koty stanowią większą część mieszkańców - na tym niewielkim skrawku lądu żyje niewielu ludzi, głównie emerytów, którzy trzymają się kurczowo swojej ojcowizny. Koty zostały tu sprowadzone do walki z plagą myszy. Po uporaniu się z nieproszonymi gośćmi futrzaki na stałe rozgościły się na wyspie. Większość z nich jest bezpańska, jednak rozkochani w kotach Japończycy dokarmiają je regularnie. 

Papierowa kosmetyczka Paprcuts - prezentacja produ...
Google Flights czyli Loty Google

Okazje na tanie loty

Rzym trzeba odwiedzić przynajmniej raz w życiu. Złap okazję na lot!24 okazje od 161 Zobacz Okazje cenowe na CYPR! Wybierz coś dla siebie!69 okazji od 161 Zobacz Tanie loty do Barcelony! Stolica Katalonii czeka! 28 okazji od 220 Zobacz Planujesz urlop w SIERPNIU? Wybierz coś dla siebie!92 okazje od 140 Zobacz Europejskie STOLICE na wyciągnięcie ręki! Lećcie132 okazje od 150 Zobacz Perełki do 200 zł! Co za okazje!189 okazji od 113 Zobacz Nie masz jeszcze planów na wakacje? Wybierz jedną z naszych propozycji!91 okazji od 140 Zobacz Tu macie wiele do odkrycia! Tanie loty do Grecji187 okazji od 285 Zobacz WŁOCHY czekają! Loty w zasięgu ręki178 okazji od 161 Zobacz Planujesz wakacje w czerwcu? Znajdź idealną propozycję lotu dla siebie!123 okazje od 161 Zobacz Zakochaj się w Chorwacji! Wyjątkowe miejsca czekają na Ciebie!135 okazji od 159 Zobacz Tanie loty z Warszawy! Ruszaj w podróż61 okazji od 200 Zobacz

Newsletter Tanie Loty

Zapisz się i otrzymuj najlepsze okazje lotnicze prosto na maila!

Admin: Artweb-Media Artur Kowalczyk. Polityka Prywatności