Wyszukiwarka biletów lotniczych
Schloss Schallaburg
Ech, wrzucenie do Grupy ZAMKI kolejnego albumu skłoniło mnie znów do następnego wpisu własnie o zamieszczonym Zamku Schallaburg w Austrii.
Uchodzi on ponoć za jeden z najpiękniejszych renesansowych zabytków Austrii. I rzeczywiście, dziedziniec zamku otoczony jest dwupiętrowymi uroczymi arkadami. Niestety wstawiony tam ogromny bilbord zasłaniający część arkad psuje cały klimat zamku. Nie mniej jednak zamek należy odwiedzić jeśli jest się w pobliżu. Jest on ciekawy nie tylko za sprawą uroczych arkad, czy też pięknego ogrodu zamkowego, ale również za sprawą znajdującego się w nim muzeum, które opowiada historię pierwszej wojny światowej. Z natury nie jesteśmy z żoną zwolennikami odwiedzania tego typu miejsc, jednak to muzeum bardzo mocno pobudza wyobraźnię. Przedstawione w niej eksponaty, krótkie filmy mogą rodzić grozę i zmuszają do refleksji. W muzeum nie wolno robić zdjęć. Na początku byłem tym zmartwiony i nie do końca z tego własnie powodu chciałem wchodzić, jednak gdy się zdecydowaliśmy, to już wiedzieliśmy dlaczego. Bardzo mocne wystawy, bardzo dużo rekwizytów i oryginalnych pamiątek. Nie ma tu pięknie zdobionych sal. Jednak klimat muzeum pozostaje na długo w człowieku. Po wyjściu z muzeum kierujemy się do części, w której udostępnionych jest kilka pomieszczeń. Szkoda, że wejście na wieżę było zamknięte. Stamtąd zapewne moglibyśmy podziwiać piękny widok na okolicę.
Po wyjściu z pomieszczeń zamkowych usiedliśmy w zamkowej kawiarence na małą kawkę. Bardzo dobra, zresztą jak większość serwowanych w Austrii kaw. Po krótkiej przerwie udaliśmy się do bardzo ładnych manierystycznych ogrodów. Tu jest naprawdę pięknie. Ogrody nie są duże, ale ich urok nie pozwala zbyt szybko ich opuścić. I tak przechadzając się alejkami pod przepełnionym bajkowymi obłokami niebem spędziliśmy tu około 20 minut. Zwiedzanie całego zamku łącznie z kawą zajęło nam około dwóch godzin.