Wyszukiwarka biletów lotniczych
- Polska firma
- 20 lat na rynku
- 1 mln klientów
- Korzystne okazje
Mężczyzna pozwał linię lotniczą, bo oparzył się własnym e-papierosem podczas lotu
Dziwne rzeczy dzieją się podczas lotów, jednak jeszcze dziwniej potrafi się robić już po wylądowaniu, kiedy pasażerowie wnoszą skargi do sądu. Pewien Amerykanin pozwał Norwegian Air za to, że podczas lotu oparzył się własnym e-papierosem.
Mężczyzna o nazwisku Wiberg postanowił naładować swojego elektronicznego papierosa poprzez gniazdo w fotelu. Podłączył go i zasnął. Obudził się w dymie wydobywającym się z fotela. W pierwszym odruchu wyjął przedmiot z gniazda i wrzucił do kubła z wodą, przyniesionego przez stewardesy. W tym czasie, jak twierdzi, jego prawa dłoń uległa poparzeniom trzeciego stopnia, a lewa poparzeniom drugiego stopnia.
Wiberg pozywa linię Norwegian za to, że (uwaga) jej obsługa pozwoliła mu wejść na pokład z e-papierosem, mimo że jest to zabronione i nie przeszkodziła mu w podłączeniu go do ładowania.
Sprawa będzie rozpatrywana w sądzie federalnym w Brooklynie.
Fot. Pixabay