Wyszukiwarka biletów lotniczych
Czujesz niepokój na myśl o braku dostępu do internetu podczas wyjazdu? Nie martw się, nie jesteś sam.
Ile czasu mija, zanim statystyczny podróżnik zaloguje się do hotelowego Wi-Fi? Najnowsze badania wskazują, że potrafimy wytrzymać średnio 7 minut.
Siedmiominutowa cierpliwość
Badania przeprowadził Roomzzz Aparthotel na Brytyjczykach, jednak ich wyniki można śmiało przenieść na inne narodowości. Z zebranych informacji wynika, że 2/3 gości hotelowych nie czeka nawet 7 minut, by zalogować się do internetu. Niektórzy nie czekają nawet na dojście do pokoju i już przy recepcji pytają o hasło do Wi-Fi.
Internet jako pierwsza potrzeba
Potrzeba dostępu do internetu jest tak silna, że 25% badanych nie zdecydowałoby się na rezerwację, gdyby w hotelu nie było Wi-Fi. Aż 9% wpadłoby w panikę, gdyby dowiedzieli się na miejscu, że nie działa dostęp do sieci. Mimo że wyjazdy czy urlopy wiążą się z ogólnym odcięciem od codzienności, to nie dotyczy to jednej kwestii: internetu.
Strach przed brakiem dostępu do sieci
Goście hotelowi sprawdzają głównie prognozę pogody lub wyznaczają trasy zwiedzania. Jednak utylitarne zachcianki nie są główną przyczyną bezwzględnej potrzeby bycia podłączonym do sieci. Okazało się, że większość ludzi (61%) bez dostępu do internetu odczuwa dyskomfort psychiczny, czują się znudzeni i samotni. Dlatego o wiele ważniejsze od pięknego widoku z hotelu jest właśnie Wi-Fi. Na liście marzeń gości hotelowych, przebija je jedynie darmowe podniesienie standardu pokoju. Aż 30% badanych opuściłoby hotel, który nie ma dostępu do internetu, nawet gdyby już dokonali tam rezerwacji.
Ostatni buntownicy
Nie wszyscy jednak przedkładają dostęp do internetu nad wszystko inne. 10% gości hotelowych cieszy się na myśl o odcięciu od świata i chwili wytchnienia. Ale jak widać, są oni w zdecydowanej mniejszości. Dodatkowo muszą oni podróżować samotnie, bo jeśli zdecydują się na wyjazd z dziećmi, to mimo własnych preferencji zawsze wybiorą hotel z darmowym Wi-Fi.
Źródło: roomzzz.com