Wyszukiwarka biletów lotniczych
Najpiękniejsze cmentarze na świecie
Miejsca, w których czas się zatrzymał, do których zgiełk codziennego życia nie ma wstępu. Imponujące nekropolie znajdują się często w sercach wielkich miast. Będąc w Paryżu, Pradze czy Londynie, warto zajrzeć na znajdujące się w pobliżu cmentarze. Te niezwykłe miasta umarłych mogą być interesującym przystankiem na turystycznym szlaku.
W każdym miejscu na świecie, które odwiedzamy podczas podróży, znajdują się cmentarze. Nekropolie w różnych krajach wyglądają odmiennie. Wprawdzie turystyka cmentarna może trochę dziwić i budzić kontrowersje, jednak będąc w miastach z kilkusetletnią tradycją, warto jest udać się na cmentarz. Kultura i zwyczaje danego miejsca będą doskonale widoczne w stosunku, jaki dana narodowość żywi do zmarłych. Zwiedzanie nekropolii może być ciekawym doświadczeniem i okazją do zejścia z komercyjnego szlaku oraz lepszego poznania kultury odwiedzanego miejsca.
Gdzie spoczywa Jim Morrison, Edith Piath i Chopin
Père-Lachaise to z pewnością najsłynniejsza paryska nekropolia, założona w 1804 roku. Można o niej powiedzieć, że to prawdziwe miasto umarłych, w którym krzyżują się alejki i uliczki posiadające swoje nazwy. Wzdłuż nich znajdują się monumentalne mauzolea i grobowce, kryjące doczesne szczątki paryskich rodów, możnych i wielkich tego świata.
Na cmentarzu Père-Lachaise spoczynek znaleźli Jim Morrison, Edith Piaf, Marcel Proust, Oskar Wilde, Molier, Honore de Balzac czy Fryderyk Chopin. Napoleon Bonaparte, aby uczynić nekropolię bardziej wyjątkową, kazał przenieść tu prochy zasłużonych osób, które zmarły jeszcze przed otwarciem cmentarza np. Jeana de La Fontaine czy właśnie Moliera. Cmentarz jest tak wielki, że przy jego zwiedzaniu trzeba posiłkować się mapą. Jego ukształtowanie, nasadzenia roślinności oraz wyjątkowa atmosfera, stały się z czasem wzorem, wedle którego powstawały inne, europejskie nekropolie.
La Recoleta – koty i bohaterowie wojenni
Imponująca nekropolia znajduje się w ekskluzywnej dzielnicy Buenos Aires i od niej wzięła swoją nazwę. La Recoleta jest wspaniałym przykładem tego, jak za pomocą architektury i sztuki można oddać cześć zmarłym.
Auror Dziczka (Praca Własna) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons
Na cmentarz wchodzi się przez monumentalną, neoklasycystyczną bramę, która sprawia wrażanie przejścia dzielącego nasz świat z innym, w którym czas się zatrzymał. Na szerokich, brukowanych alejkach bardzo często można spotkać przechadzające się lub wartujące pod grobowcami koty. Na cmentarzu spoczęli słynni Argentyńczycy, bohaterowie wojenni, arystokracja i przywódcy polityczni.
Okuno-in na szczycie japońskich gór
Autor: Daderot (Praca własna) [ CC BY-SA 3.0], Wikimedia Commons
W zachodniej Japonii, na południe od Osaki, znajduje się grupa ośmiu gór, na których mieści się niesamowity kompleks świątyń. Jest to miejsce kultowe dla wyznawców buddyjskiej sekty Shingon. Na świątynnym terenie, pośród gęstego lasu cyprysów i cedrów, znajduje się największy cmentarz w Japonii - Okuno-in.
"Okunoin cemetery". Licensed under CC BY-SA 3.0 via Wikipedia - http://en.wikipedia.org/wiki/File:Okunoin_cemetery.jpg#/media/File:Okunoin_cemetery.jpg
O wyjątkowości cmentarza decyduje nie tylko jego położenie, ale także piękne rzeźby nagrobne. Często porośnięte mchem kamienne posągi wyobrażają Buddę oraz japońskie bóstwa. Szczególnie wyjątkowo i tajemniczo nekropolia prezentuje się o zmierzchu, gdy kręte uliczki rozświetlają kamienne latarnie.
Amerykańscy żołnierze w francuskim Colleville-sur-Mer
We francuskiej miejscowości położonej w Normandii, niedaleko plaży, na której w D-Day odbyło się lądowanie sił alianckich, znajduje się cmentarz żołnierzy amerykańskich, którzy polegli na froncie II wojny światowej. Nekropolia zajmująca powierzchnię 70 hektarów góruje nad słynną plażą Omaha i stanowi miejsce spoczynku dla 9 000 Amerykanów, którzy przybyli do Europy, by stanąć do walki z nazistami. Równo ustawione krzyże z białego kamienia, kontrastujące z żywą zielenią trawy, robią ogromne wrażenie na zwiedzających i są przestrogą dla potomności.
Sapanta i „wesoły cmentarz”
Autor: Andrei Stroe (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 ], Wikimedia Commons
W miejscowości Sapanta w Rumunii możemy za to obejrzeć jedyny w swoim rodzaju wesoły cmentarz. Na kolorowych, drewnianych epitafiach lokalni artyści przedstawiają sceny z życia zmarłych lub obrazują okoliczności ich śmierci. I tak na wielobarwnych nagrobkach możemy zobaczyć, że ktoś np. był adwokatem, kogoś innego przejechał samochód, a inny zmarły nie wylewał za kołnierz i z tego był znany.
Wesoły cmentarza oswaja ze śmiercią i odziera ją z patetyzmu czy aury tajemnicy – tu w Sapancie wydaje się ona bardzo prozaiczna, a często nawet śmieszna. Wcześniej była to zwykła nekropolia do czasu, gdy tutejszy artysta Stan Ioan Pătraș w 1935 roku wykonał pierwsze kolorowe epitafium.
Cmentarz żydowski w Pradze
W czeskiej stolicy znajduje się prawdopodobnie najstarsza nekropolia tego typu. Data śmierci wyryta na najstarszym nagrobku wskazuje na to, że pochowany tam zmarły pożegnał się z tym światem w 1439 roku. Cmentarz znajduje się blisko turystycznego centrum miasta, a przekroczenie jego bram sprawia, że zwiedzający opuszczają zatłoczoną oraz gwarną Pragę i znajdują się w zupełnie innym świecie. Obecnie zachowało się jedynie 12 000 porośniętych mchem i nadwątlonych upływem czasu nagrobków, jednak szacuje się, że na praskim cmentarzu pochowanych jest ponad 100 000.
Klimatyczny Highgate z Marksem i Dickensem
Autor: Jennifer [CC BY-SA 2.0], Wikimedia Commons
Londyński cmentarz to niesamowite, porośnięte dziką roślinnością miejsce. Nagrobki pochodzące w większości z czasów wiktoriańskich porośnięte są bluszczem, a klimat tego miejsca do złudzenia przypomina Luizjanę opisaną w „Wywiadzie z wampirem”.
Auror: Ian Yarham [CC BY-SA 2.0]Wikimedia Commons
Wiele monumentalnych nagrobków chyli się ku ziemi i jest bardzo zniszczonych, ale to jeszcze bardziej podkreśla mroczną i tajemniczą atmosferę tego miejsca. Cmentarz podzielony jest na część wschodnią i zachodnią, spoczywają tu między innymi Karol Marks, Charles Dickens.