Wyszukiwarka biletów lotniczych
Samolotem na gapę w luku bagażowym
Samolotem bez biletu? Do Ameryki? Wydawałoby się, że to niemożliwe. Tymczasem pewien Etiopczyk chciał się dostać do Ameryki nietypową drogą. Zamiast w kabinie, leciał w luku bagażowym. 37-letni mężczyzna ukrył się w luku bagażowym Boeinga 767 etiopskich linii lotniczych Ethiopian Airways. Samolot leciał z Adis Abeby w Etiopii do USA, z międzylądowaniem w Rzymie. Nielegalnego podróżnego odkryli pracownicy lotniska Dulles w Waszyngtonie wieczorem 7 czerwca – jak informuje dziennik "The Washington Post".

Mimo, że przeleciał w ten sposób pół kuli ziemskiej, i tak zostanie odesłany tam, skąd przybył. Tym razem 17-godzinną podróż spędzi w kabinie pasażerów. Jak zapewnia rzecznik ochrony lotniska w Waszyngtonie, wszystko wskazuje na to, że pasażer na gapę nie stanowił żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa lotu. Mężczyzna był wyczerpany i odwodniony po długiej podróży, został przewieziony do szpitala. Kiedy dojdzie do siebie, czeka go niestety lot powrotny. Jest to już drugi przypadek pasażera na gapę, ukrywającego się w luku bagażowym samolotu z Etiopii do USA. Dla uściślenia sprawy. Jego podróż do Ameryki nie odbyła się w bardzo złych warunkach. Pomieszczenia bagażowe samolotów są podgrzewane i panuje w nich podwyższone ciśnienie, podobnie jak w kabinie pasażerskiej. Niektórzy pasażerowie na gapę próbują jednak podróżować w komorze podwozia, co zwykle kończy się dla nich tragicznie - w ostatnich 60 latach na 74 takich gapowiczów 60 poniosło śmierć.