166-podniebne-przygody-stewardessy

Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj lotów
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 1 mln klientów
  • bezpieczne płatności
  • zawsze korzystne ceny
Tanie loty. Porównaj ceny i leć taniej

Treść główna

Podniebne przygody Stewardessy

Nazywam się: Joanna Składanek

Mój blog: Życie stewardessy

O mnie: Z zawodu stewardessa, z pasji podróżniczka i fotograf; wciąż poszukująca swojego miejsca na Ziemi.

Co skłoniło Panią do zostania stewardessą?

Przypadek i chęć poznawania świata. Byłam młodą, pewną wiary w siebie kobietą, marzącą o podróżach w miejsca, o których dotychczas mogłam przeczytać tylko w książkach. Po studiach planowałam podróż dookoła świata, a los chciał, że trafiłam do samolotu. Całkiem dobrego zresztą. Może dlatego tak się tutaj zasiedziałam...

przygody_stewardessy2

Zwiedziła pani prawie cały glob. Który zakątek świata najbardziej przypadł Pani do gustu?

Najbardziej? Chyba wciąż go szukam... Muszę jednak przyznać, że Azja powoli zdobywa sobie moje serce i duszę. To taki mój przysłowiowy „drugi dom”.

Ostatnio zachwyciłam się Katmandu. Cóż za niezapomniany klimat tam panuje! Mogłam godzinami błąkać się w labiryncie ciasnych uliczek z unoszącą się w powietrzu buddyjską mantrą i zapachem kadzideł przypalanych w rogach prymitywnych sklepików.

Na co dzień mieszka Pani w Dubaju. Dlaczego akurat tam?

W Dubaju znajduje się siedziba firmy, dla której pracuję, więc właściwie nie mam wyboru. Nawet gdybym mogła zmienić miejsce zamieszkania, nie spieszyłabym się z decyzją o przeprowadzce. Całkiem dobrze mi tutaj, w tym arabskim świecie.

Życie stewardessy to całkowite poświęcenie się pracy. Nie żałuje Pani tego wyboru?

Nie żałuję. Tuż po studiach nie potrafiłam spokojnie usiedzieć. Z głową pełną marzeń o dalekich podróżach szukałam swojego miejsca na Ziemi. Latanie zdecydowanie mi to ułatwiło.

przygody_sterwadessy3

Podróżuję, zwiedzam, szukam, przeżywam. Poznaję wartościowych i ciekawych ludzi, których w innych okolicznościach nie dane byłoby mi spotkać. Wiele się też nauczyłam, nie tylko o świecie, ale i przede wszystkim o samej sobie.

Każda praca wymaga poświęcenia czasu, a ja mam to szczęście, że dzięki swojej mogę połączyć przyjemne z pożytecznym. Pracuję, jednocześnie robiąc to, co kocham najbardziej – podróżuję i utrwalam to wszystko na fotografiach.

Podczas wielu lat pracy oraz zwiedzania ciekawych miejsc na pewno przytrafiły się Pani niezapomniane zdarzenia. Które z nich zapadły najbardziej w pamięć?

Tu muszę rozczarować, ponieważ nigdy nie przytrafiło mi się nic nadzwyczajnego lub niebezpiecznego. Nie ścigała mnie żadna grupa zagorzałych islamistów na Filipinach, nie utknęłam też nigdzie z powodów powodzi czy trzęsienia ziemi. Ciekawym doświadczeniem na pewno była wspinaczka na górę Kinabalu, najwyższą pomiędzy Himalajami a łańcuchem górskim Nowej Gwinei. Była to dla mnie świetna lekcja, sprawdzenie własnej wytrzymałości i chyba mam ochotę na więcej.

Najistotniejsze dla mnie wspomnienia związane są z poznanymi ludźmi. Rikszarz z Indii, który nigdy nie poznał daty swoich urodzin, ponieważ jest to przywilej ludzi z wyższych sfer, kierowca taksówki w Tajlandii, który cudem przeżył szalejące tam dziesięć lat temu tsunami, czy nielegalny, marzący o normalnym życiu emigrant z Filipin, ukrywający się w malezyjskiej dżungli.

Ludzie i ich historie – to właśnie o nich chcę pamiętać.

Podczas swojej pracy spotyka się Pani z wieloma osobami. Czy takie doświadczenie pomaga później podczas zwiedzania, przy kontaktach z tubylcami?

Nawet bardzo. Rozmowy z innymi członkami załogi czy pasażerami skutecznie otwierają mi oczy na wiele różnych aspektów. W ten sposób uczę się miejscowej kultury, tradycji, dowiaduję się o ciekawych miejscach, niekoniecznie z „top listy” podróżnika.

Słuchając relacji kogoś, kto w danym kraju mieszka i wyraża własną opinię na dany temat, jestem w stanie lepiej zrozumieć lokalną sytuację polityczną.

Najważniejsze jednak, że rozmówcy ostrzegają przed czyhającymi niebezpieczeństwami, których nie zawsze jestem świadoma. Bardzo często służą też pomocą, oferując kontakty przyjaciół mieszkających w danym państwie. Niektóre mogą okazać się niezbędne, jak chociażby w Pakistanie, do którego planuję się wybrać jeszcze w tym roku. Zarówno podróże, jak i praca stewardessy otworzyły mi oczy na świat. Rozbudziły ciekawość, chęć ciągłego pogłębiania wiedzy i dzielenia się tym z innymi.

przygody_stewardessy1

Jakim kluczem kieruje się Pani podczas swoich wypraw?

Kiedyś kierowałam się zasadą: "jak najwięcej i jak najszybciej". Na pewno było to spowodowane moimi ograniczeniami czasowymi, które zawsze budziły we mnie pośpiech.

Teraz wydaje mi się, że zwolniłam tempo. Nie wiem, czy to wynik zmęczenia życiem w ciągłym biegu, czy może świadoma dojrzałość podróżnika. Przełom nastąpił w zeszłym roku, kiedy spędziłam cały tydzień w Katmandu i jego dolinie. Delektowałam się tradycyjną kuchnią, z aparatem w dłoni błądziłam w wąskim labiryncie uliczek, a czasem też, przesiadując na progach świątyni w lokalnym towarzystwie, oczekiwałam na zachód słońca. Całkiem nowe dla mnie przeżycie, a dało mi więcej wiedzy i przyjemności niż pogoń za przygodą i adrenaliną. Nie twierdzę, że tak już zostanie. Czasami trzeba sobie podnieść ciśnienie, aby poczuć, że się żyje.

Jak zachęciłaby Pani młodych podróżników–teoretyków do tego, aby podnieśli głowę znad książek i albumów, wzorem Wojciecha Cejrowskiego sprzedali lodówkę i wyruszyli w podróż życia?

Dziś, aby wyjechać, nie trzeba już sprzedawać ani lodówki, ani innego sprzętu AGD. Kiedy pan Cejrowski dokonywał transakcji, aby wyruszyć na pierwszą wyprawę, były to zupełnie inne czasy, świat nie był na wyciągnięcie ręki. Dzisiaj jest zdecydowanie łatwiej wyjechać w podróż, chociażby dzięki tańszym biletom lotniczym. Bardzo często spotykam Polaków, młodszych i starszych, którzy przemierzają świat z „lodówką” wciąż czekającą w domu.

Wydaje mi się, że problem z wyruszeniem w drogę nie tkwi w braku pieniędzy, ale w strachu przed nieznanym, opuszczeniem bezpiecznego domu i rzuceniem się na "głębokie wody". Uważam, że warto zaryzykować. Świat jest piękny, jednak zmienia się nieustannie, tak samo jak i my. Warto więc ruszyć w drogę, zanim zmieni się nie do poznania.

Jakie są Pani plany na przyszłość?

Wciąż się kreują...

Świat w kolorach tęczy
Latające samochody

Okazje na tanie loty

Urlop w lipcu? Sprawdź najlepsze propozycje na Twoje wakacje!198 okazji od 154 Zobacz Kraina ognia i lodu czeka! Sprawdź tanie loty na ISLANDIĘ29 okazji od 446 Zobacz Perełki do 200 zł! Co za okazje!200 okazji od 120 Zobacz Nie masz jeszcze planów na wakacje? Wybierz jedną z naszych propozycji!196 okazji od 133 Zobacz Tu macie wiele do odkrycia! Tanie loty do Grecji187 okazji od 226 Zobacz WŁOCHY czekają! Loty w zasięgu ręki178 okazji od 164 Zobacz Tanie loty do Barcelony! Stolica Katalonii czeka! 43 okazje od 232 Zobacz Planujesz wakacje w czerwcu? Znajdź idealną propozycję lotu dla siebie!193 okazje od 173 Zobacz Europejskie STOLICE na wyciągnięcie ręki! Lećcie153 okazje od 132 Zobacz Zakochaj się w Chorwacji! Wyjątkowe miejsca czekają na Ciebie!141 okazji od 169 Zobacz Tanie loty z Warszawy! Ruszaj w podróż156 okazji od 161 Zobacz W stronę słońca! Tanie loty na południe! 189 okazji od 166 Zobacz

Newsletter Tanie Loty

Zapisz się i otrzymuj najlepsze okazje lotnicze prosto na maila!

Admin: Artweb-Media Artur Kowalczyk. Polityka Prywatności