Co warto wiedzieć o Grecji i Grekach przed wyjazdem

Ateny-acropol-wiosna-shutterstock_259025516

Kolebka europejskiej kultury. Kraina bogów, filozofii i tradycji. Dodajmy do tego przepiękne plaże, przystępne ceny i słońce świecące przez większą część roku. Jeśli myślicie, że wiecie już wszystko, jesteście w błędzie.

W ciągu ostatnich dwóch lat zwiedziłam ponad 20 miejsc w Grecji, w tym m.in. Wyspy Jońskie, Sporady, Peloponez i Cyklady. Niemal wszystkie moje wyprawy odbyłam w pojedynkę. Dzięki temu miałam szansę wtopić się w lokalną społeczność i przypatrzeć się życiu Greków „od kuchni". I uwierzcie, za każdym razem była to bezcenna lekcja!

Tradycje na wagę złota

Przywiązanie do rodziny, wiara w zrządzenia losu i przeznaczenie oraz podejście do życia, którego można pozazdrościć. Tak pokrótce można scharakteryzować Greków, których oddanie tradycji i kulturze oraz sposób w jaki to oddanie celebrują jest niezwykłe. Bawią się całe rodziny i grupy przyjaciół. Bo Grecy uwielbiają świętować – nawet bez okazji, o czym przekonacie się podczas wieczorków bouzouki w tawernach i barach. Atmosfera jest niezwykła! 

Najważniejszymi świętami narodowymi są Dzień Niepodległości (25 marca) oraz Dzień 'Ochi' (28 października), czyli Dzień „Nie" odnoszący się do odrzucenia ultimatum postawionego przez Włochów w 1940 roku. Odnośnie świąt religijnych ogromne znaczenie mają Wielkanoc oraz Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny (15 sierpnia). Uwaga! W przypadku obu tych dat ceny biletów lotniczych ostro szybują w górę, dlatego należy pomyśleć o ich wykupieniu z dużym wyprzedzeniem. 

Dużą popularnością cieszą się także panigiri, czyli festiwale, których daty uzależnione są od imienin świętego. Najwięcej z nich wypada w lecie, szczególnie w lipcu i sierpniu. Obchodzi się je bardzo radośnie, nieraz nawet hucznie. Po uroczystościach kościelnych na wiernych czekają suto zastawione stoły z jedzeniem oraz napojami wyskokowymi, a także muzykanci, którzy przygrywają do tańca. Wspaniałe jest to, że w zabawie bierze udział każdy bez względu na wiek. Podczas panigiri wszelkie podziały znikają.

​Fot. Shutterstock


Grecka gościnność

Grecy są jednym z najbardziej gościnnych i otwartych narodów świata. Mimo wszelkich trudności nie przestają się uśmiechać, a każdego obcego witają ze szczerą życzliwością. I nie mam tu na myśli tylko ludzi pracujących w usługach, ale i zwykłych przechodniów. Jeśli zdarzy się wam pomylić drogę, zawsze znajdzie się ktoś, kto wskaże właściwy kierunek zanim sami zdążycie o to poprosić. I może nawet zaprosi was na kawę i podpowie, co warto zobaczyć w okolicy. Oto właśnie słynna grecka filoksenia! 

Mieszkańcy Hellady, widząc, że jesteście otwarci na ich kulturę i kuchnię, chętniej zaproszą was do swojego grona i pokażą, co to znaczy prawdziwa zabawa. Miałam okazję się o tym przekonać wielokrotnie niezależnie od tego czy było to przyjacielskie wyjście do tawerny czy zaproszenie na imieniny. Bo warto wiedzieć, że w przeciwieństwie do nas Grecy znacznie huczniej obchodzą imieniny niż urodziny. To dzień wyjątkowy. Solenizant zostaje sowicie obdarowany przez rodzinę i znajomych, a wieczorem czeka go impreza obowiązkowo z muzyką i tańcami! Te są nierozerwalnie związane z grecką kulturą. Towarzyszą każdemu wydarzeniu – od imprezy rodzinnej po święta religijne i festiwale. 

Warto pamiętać, żeby dostosować tempo do miejsca i nie denerwować się błahostkami. W Grecji nieraz usłyszycie siga siga (powoli, powoli), gdy będziecie chcieli szybko coś załatwić. Grecy wierzą, że wszystko powinno wydarzyć się w swoim czasie i poganianie ich na niewiele się zda. Szczególnie w porze sjesty – to czas święty i nie należy wtedy mieszkańcom zawracać głowy. Ponadto w tych godzinach (zwykle to 13-17) zamykają się sklepy, tawerny i punkty usługowe. 


Celebracja posiłków, czyli zapomnij o diecie

Będąc w Grecji nie można się oprzeć pokusie jedzenia. Tutejsza kuchnia potrafi oczarować prostotą i jednocześnie zaskoczyć różnorodnością. Jej podstawą są oliwa z oliwek, ryby i owoce morza oraz warzywa. I mięso. Grecy nie wyobrażają sobie życia bez mięsa. Przypomnę wam scenę z filmu „Moje wielkie greckie wesele", gdy główna bohaterka przedstawia partnera rodzinie i informuje ciotkę, że ten nie je mięsa. Jak to nie jesz mięsa?!? – wykrzykuje ona na całą tawernę, a wszyscy dookoła milkną. Następnie ciotka wypowiada słynną kwestię: No dobrze, w takim razie zrobię jagnięcinę. 

Największym błędem, jaki turyści mogą popełnić w tawernie to zamówić kilka przystawek i danie główne, nie licząc się z ich rozmiarami. A te bywają ogromne, dlatego lepiej zamówić talerz z różnymi przekąskami, który nazywa się pikilia. Można spróbować wielu rzeczy w małych ilościach, dzięki czemu uniknie się przejedzenia. Gdy znajdziecie się w towarzystwie Greków, pamiętajcie, że nikt nie zamawia potraw tylko dla siebie jak to jest przyjęte u nas, ale na środek stołu, żeby wszyscy mogli spróbować każdego dania. Wspólne jedzenie oznacza dzielenie się posiłkiem. Normą jest, że Grecy w trakcie posiłku mlaszczą (ponoć wtedy jedzenie lepiej smakuje), cmokają, rolują oczami i kręcą widelcem w powietrzu. Wszystko po to, żeby podkreślić jak bardzo smakuje im posiłek. 

Zostaliście zaproszeni do greckiego domu? Pamiętajcie, że jeśli zjecie wszystko ze swojego talerza, na pewno dostaniecie dokładkę. Kiedyś myślałam, że w dobrym tonie jest zjedzenie wszystkiego. I to największy błąd, jaki można popełnić. Bo automatycznie, mimo protestów, dostaniecie dokładkę. Już greckie mamy się o to postarają. Teraz rozumiem, co mieli na myśli moi znajomi, mówiąc, że najtrudniej przejść na dietę, wychowując się w tradycyjnej greckiej rodzinie! 


Koniec języka za przewodnika

Grecy całkiem sprawnie posługują się językiem angielskim, więc w większych miastach oraz kurortach nie powinno być dużych problemów z porozumieniem się. Gorzej bywa w przypadku ludności mieszkającej w mniejszych miasteczkach czy wsiach. Dlatego warto nauczyć się podstawowych słówek i zwrotów, a także zapamiętać jakieś nietuzinkowe wyrażenie. W ten sposób zjednacie sobie sympatię Greków, a także zwrócicie ich uwagę, co jest niezwykle przydatne szczególnie w zatłoczonych tawernach. W tym wypadku zamiast podnoszenia ręki lub krzyczenia za kelnerem 'excuse me', proponuję głośne signomi – działa zawsze. 

A skoro mowa o porozumiewaniu się, musicie przygotować się na niewygodne pytania i całą masę innych pytań w stylu: Ile masz lat? Co robisz? Czy masz męża/żonę? Gdzie pracujesz? Dlaczego przyjechałaś sam/-a? Możecie pomyśleć, że to naruszenie waszej prywatności, tymczasem dla Greków to całkiem normalne i nie należy się obruszać. Oni nie są niegrzeczni, chcą was tylko lepiej poznać. 

I na koniec, ważna rada. W trakcie rozmowy nie należy hamować rozmówcy lub łagodzić sytuacji, układając dłoń w jego stronę z rozpostartymi palcami. Gest znany w Grecji jako moutza pochodzi jeszcze z czasów Bizancjum. Oznacza ni mniej ni więcej tylko „zjedz moje fekalia". A przecież tego byście nie chcieli…! 


Informacje praktyczne

Wybór czasu podróży 

Wszystko zależy od tego, na jaki rodzaj wypoczynku się nastawiacie. Największe upały przypadają na szczyt sezonu turystycznego (lipiec-sierpień) i wtedy ceny ostro idą w górę. To najlepszy czas dla tych, którzy pragną zabawić się na wyspach, szczególnie na Mykonos, Ios, Zakintos czy Rodos. 

Sierpień to miesiąc, w którym Grecy, ale także i Włosi, Hiszpanie oraz Francuzi, wyruszają na wakacje i w popularnych miejscach zaczyna robić się tłoczno. Dobrym momentem na wyjazd jest czerwiec i wrzesień – nadal dni są bardzo ciepłe, a ceny są rozsądniejsze. To świetny czas dla tych, którzy chcą aktywnie spędzić czas. Przyjazd w maju i październiku może być ryzykowny ze względu na pogodę oraz dość nieregularnie kursujące promy. 

Źródła informacji 

Informacji na temat Grecji jest całe mnóstwo. Niestety w większości wypadków bywają one zdezaktualizowane lub nieprawdziwe. Najlepiej korzystać z oficjalnej strony Greckiej Organizacji Turystycznej (www.visitgreece.gr) oraz stron administrowanych przez magistraty wysp. Pomocnymi stronami również będą www.greece-is.com, gdzie pojawiają się ciekawe artykuły oraz www.discovergreece.com, gdzie oprócz informacyjnego opisu miejsc znajdziecie wiele ciekawostek oraz teksty napisane przez bloggerów i mieszkańców. 

Jeśli planujecie się przemieszczać drogą morską polecam strony, na których zapoznacie się z trasami, rozkładem oraz cenami promów i wodolotów (m.in. www.ferries.gr; www.openseas.gr; www.bluestarferries.com), a także sprawdzicie lokalizację statków w czasie rzeczywistym (www.marinetraffic.com). Na promach, terminalach lotniczych, w biurach podróży oraz hotelach otrzymacie bezpłatną mapę, która pomoże wam w poruszaniu się po danym miejscu. 

Dojazd 

Do Grecji najlepiej dostać się samolotem. Główne lotniska znajdują się w Atenach oraz Salonikach. Loty na trasie Warszawa-Ateny w trakcie sezonu odbywają się 5 razy w tygodniu. Linie obsługujące połączenie to Aegean Airlines oraz Ryanair. Koszt biletu w obie strony najczęściej zamyka się w 500 zł, lot trwa 2,5 godz. Z Aten można wsiąść na prom odpływający z portu Pireus, Rafiny czy Agios Konstatntinos. Od kwietnia do końca października promy z dwóch pierwszych portów oraz wodoloty odpływają codziennie. Koszt różni się w zależności od kierunku oraz przewoźnika. Wodoloty są znacznie szybsze, ale przy tym zdecydowanie droższe od klasycznych promów. 

 

polskazachwyca.pl

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!