Wyszukiwarka biletów lotniczych
- Polska firma
- 20 lat na rynku
- 1 mln klientów
- Korzystne okazje
Polak za granicą - Chiny
Kolejny dzień w Chinach. Jesteśmy w Xi"an. Tego dnia program przewidywał spacer po mieście, połączony ze zwiedzaniem miejsc położonych w okolicach hotelu. Skierowaliśmy się do Dzielnicy Muzułmańskiej, gdzie mogliśmy obejrzeć Wielki Meczet, będący najbardziej znanym meczetem i jednym z najbardziej znanych w kraju. Meczet wybudowny w 742 r., w okresie rządów dynastii Tang, nadal jest czynną świątynią chińskich muzułmanów, a także stanowi często odwiedzaną atrakcję turystyczną. W przeciwieństwie do większości meczetów z Bliskiego Wschodu i krajów arabskich, Wielki Meczet w Xi"an jest budowlą w typowo chińskim stylu archtektonicznym. Nie posiada on ani kopuły ani minaretów.
Po wyjściu z meczetu przeszliśmy na muzułmański bazar, znajdujący się tuż obok.
W czasie robienia zakupów mieliśmy prawdziwą okazję spróbować swoich sił w targowaniu się o cenę. Niestety też byłam tam świadkiem bardzo nagannego zachowania jednego z uczestników naszej wycieczki, który kupował żonie jakąś tunikę czy inną część garderoby.
Najpierw - jak każdy z nas - namiętnie targował się. Kiedy już zapłacił i wyszedł na alejkę, bez najmniejszego skrępowania powiedział żonie, że zapłacił jeszcze o 20 yuanów mniej. Banknot o tym nominale sprytnie usunął z pieniędzy przekazywanych Chińczykowi. Byłam w szoku słysząc to wyznanie. Połakomił się na 10 zł. Mówiąc o tym zupełnie nie krępował się mojej i innych osób obecności. Na zwróconą mu uwagę, że to jest oszustwo odparł " oni u nas też oszukują". Czyżby sądził, że tym stwierdzeniem usprawiedliwi swoją nieuczciwość. Było mi wstyd za tego człowieka i żal oszukanego Chińczyka.
Dziwnym zbiegiem okoliczności, tego samego dnia, kiedy opuszczaliśmy hotel w Xi'an, to właśnie małżeństwo zostało zawrócone do pokoju. Okazało się, że hotelowy ręcznik przyczepił się do spodni pakowanych przez nich do walizki. Przypadek - nie wiem, ale już do końca pobytu w Chinach czułam niesmak przy kontaktach z tymi ludźmi.
Myślę, że takie osoby nie pozostawiają za granicą dobrej opinii o Polakch.
Wiecej o moich wrażeniach z pobytu w Chinach na blogu Chiny moimi oczami, mamutekinchina.pl