Wyszukiwarka biletów lotniczych
Rumunia - studenckie wakacje w krainie nieodkrytego piękna
![]() |
| Projekt TraditiON updated |
| Fot. własne |
Czy w dzisiejszych czasach młodzież z pięciu różnych państw i kultur może połączyć wspólne gotowanie tradycyjnych potraw i poznawanie zwyczajów związanych z rumuńską kuchnią? Okazuje się, że odpowiedz na to pytanie brzmi: Jak najbardziej! Zapraszam do przeczytania mojej relacji z projektu "TraditiON updated", który miał miejsce w rumuńskim regionie Marmarosz w lipcu tego roku.
Do Rumunii pojechaliśmy w pięć osób, jako reprezentacja koła naukowego KItE z Wydziału Nauk Społecznych przy Uniwersytecie Wrocławskim.
Nie przez przypadek projekt odbywał sie w regionie Maramuresz, to nieodkryte jeszcze przez masową turystykę miejsce stanowi idealne tło do poznawania regionalnych tradycji i kuchni. Piękne, zielone wzgórza zdobią spokoją dolinę ukrytą u podnóża rumuńskich Karpat. Rumunia nie jest miejscem często odwiedzanym przez polskich turystów, jednak wizyta w tym kraju pomaga przezwyciężyć wszelkie stereotypy związane z tym miejscem.

Region Maramuresz jest piękny, bezpieczny i zamieszkiwany przez wyjątkowo przyjacielskich i kontaktowych ludzi. Bardzo charakterystyczne, dla tej części Rumunii są wielkie, drewniane, bogato rzeźbione bramy stojące przed obejściem każdego domu oraz kolorowe garnki zawieszone na podwórkach. Garnki związane są z miejscową tradycją, która mówi, że każda panna na wydaniu powinna zawieszać przed swoim domem garnek, który ma symbolizować jej gotowość do zamążpójscia. Oczywiście im bogatsza rodzina, tym więcej garnków i, co za tym idzie, wyższy posag, który otrzyma panna młoda.

W tych pięknych okolicznościach przyrody rozpoczeła się nasza przygoda. Po wieczorku zapoznawczym nastąpił tydzień wspolnego gotowania, zwiedzania, dyskusji, warsztatów i świetnej zabawy. Zadaniem każdej drużyny było przygotowanie tradycyjnego posiłku. My zdecydowaliśmy się na zupę pomidorową, pierogi i racuchy. Okazało się, że lepienie pierogów może być świetną zabawą i na kilka godzin zaabsorbowało uwagę wszystkich uczestników, a w szczególnie łotewskiej drużyny.

Oczywiście nie spędzaliśmy całego wyjazdu przy garach! Jeden dzień był w całości przeznaczony na wycieczkę po okolicy i zwiedzenie interesujących miejsc. Pierwszym przystankiem były piękne monastyry – odrestaurowane klasztory zamieszkiwane przez grupę 10 sióstr zakonnych. To urokliwe miejsce stanowi doskonały przykład rumuńskiej sztuki sakralnej. Niestety budowle są w całości odbudowaną repliką pierwowzoru, zburzonego w burzliwych czasach panowania komunistów.

Następnym przystankiem na naszej drodze a zarazem miejscem, które przypadło mi do gustu najbardziej był Wesoły Cmentarz w miejscowości Săpânta. Nekropolię zdobią kolorowe nagrobki z rzeźbami przedstawiającymi, często w zabawny sposób, przyczynę śmierci osoby pochowanej w danym miejscu. Towarzyszą im również wierszowane epitafia opisujące życie zmarłego. Jest to jedyne w swoim rodzaju takie miejsce w Europie a taka forma pochówku wywodzi się z 1935 roku, kiedy to miejscowy artysta-rzeźbiarz stworzył pierwszą „wesołą” tablicę pamiątkową, zdobioną ludowymi motywami.

Rumunia zostanie w moim sercu na długo, jako kraj wspaniałych ludzi, pięknego krajobrazu i pysznego jedzenia. Zapamiętam ją również dzięki wspaniałym ludziom poznanym na projekcie. Szczególna nić sympatii połączyła nas z Serbami i Macedończykami, bałakańska muzyka i kuchnia zafascynowały mnie na tyle, że następnym miejscem do odwiedzenia na mojej liście jest serbski festiwal Gucza. To święto trąbki, rakiji i dobrej zabawy będzie idealnym miejscem do poznawiania ducha bałkan i wspaniałej kultury tego regionu.
