Wyszukiwarka biletów lotniczych
- Polska firma
- 20 lat na rynku
- 1 mln klientów
- Korzystne okazje
Szybkim pociągiem do Xi'an.
Tego dnia czekała nas podróż szybkim pociągiem, na trasie liczącej 345 km z Luoyang do Xi'an.
Weszliśmy do monstrualnego dworca kolejowego, gdzie tradycyjne zostaliśmy poddani kontroli - paszporty sprawdzono, bagaże prześwietlono. Bez problemu udaliśmy się na wysokie piętro, gdzie oczekiwaliśmy na przyjazd pociągu. Zdziwiła mnie znikoma ilość pasażerów, którzy niemalże gubili się w tych przestronnych wnętrzach.
Warto wiedzieć, że dla tych szybkich pociągów zbudowane są oddzielne dworce. Pociąg wieżdża tam na 2 minuty, w tym czasie jedni pasażerowie muszą wysiąść, a drudzy wsiąść. Następnie drzwi automatyczne się zamykają i pociąg rusza. Na peron można było wejść po sprawdzeniu biletów, dopiero po tym jak zapowiedziany został pociąg.
Kilka minut jakie pozostały nam do przyjazdu, przeznaczyliśmy na obranie strategii wsiadania do pociągu. Grupa liczyła 30 osób i sporo bagażu. Wszyscy musieli wsiąść do jednego wagonu. Mieliśmy na to 2 minuty.
Plan był następujący: na peronie, w wyznaczonym miejscu zaznaczonym symbolem "tutaj znajdują się drzwi do wagonu" mieliśmy ustawić duże bagaże. Pilot miał pierwszy wejść do wagonu i odbierać wszystkie duże bagaże, wrzucane do wagonu przez wyznaczone osoby. Pozostali uczestnicy wycieczki, musieli zdążyć w tym czasie wejść przez drugie drzwi z bagażem podręcznym. Plan zadziałał, udało się, ale powstał duży galimatias. Sprawdzanie czy każdy ma swój bagaż, chwilowa nerwówka. Przez moment wyglądało na to, że brakuje jednej walizki, posypały się przekleństwa. Ale na szczęście okazało się, że żadna sztuka bagażu nie została na peronie. Następnie każdy z miejscówką w ręku starał się przemieścić - często przez cały długi wagon - na swoje miejsce. Chińczycy siedzący w wagonie z dużym zaciekawieniem i uśmiechem na ustach obserwowali nasze poczynania.
W pociągu było wygodnie i czysto, nawet w trakcie jazdy przychodziła pani sprzątająca, aby pozbierać śmieci. Podróż z predkością 264 km/godz. trwała około 2,5 godz.
Zaczęliśmy zbliżać się do celu naszej podróży, należało przygotować się do wysiadania - znowu 2 minuty czasu. Wszystkie duże walizki zostały złożone przy jednych drzwiach. Cała grupa z resztą swojego bagażu, podobnie jak przy wsiadaniu zebrała się przy drugich drzwiach. Sprawniejsze osoby, wyznaczone przez pilota wysiadały pierwsze i biegiem ruszyły do miejsca, gdzie na peron spadały wyrzucane z pociągu walizki. Trzeba było je odsuwać i robić miejsce kolejnym pojawiającym się na peronie bagażom. Grupa zmobilizowała się, szybka akcja - uf zdążyliśmy. Kolejarz stojący na peronie spoglądał na nas lekko zdumiony. Minęły 2 minuty, potem kolejne, a pociąg nie odjeżdżał. Okazało się, że była to ostatnia stacja i pociąg skończył swój bieg. Mogliśmy wysiadać spokojnie, bez pośpiechu. Uznaliśmy, że gdyby tak sfilmować tę naszą akcję to powstałby śmieszny film na You Tube.