Lotnisko Chopina: ewakuacja pasażerów przez zagrożenie bombowe

W niedzielę wieczorem na Lotnisku Chopina funkcjonariusze straży granicznej otrzymali informację, że na pokładzie jednego z samolotów prawdopodobnie jest bomba. Samolot linii Turkish Airlines leciał ze Stambułu.

Maszyna wylądowała około godz. 18 w Warszawie, gdzie służby miały skierować ją na boczne miejsce płyty postojowej. Ewakuowano ponad 100 osób. Następnie do akcji wkroczyli pirotechnicy. Przeprowadzono rutynowe procedury bezpieczeństwa. Nie znaleziono żadnego zagrażającego życiu przedmiotu ani ładunku wybuchowego.

Rzeczniczka prasowa Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej Dagmara Bielec-Janas poinformowała również, że na pokład wpuszczony został też specjalnie przeszkolony pies, który sprawdził maszynę pod kątem substancji wybuchowych i niebezpiecznych. Po kilku godzinach zakończono akcję. Wszystko wskazuje, że był to żart, fałszywy alarm.


Rzecznik portu wyraził swoje ubolewanie nad faktem, że to strasznie przykre, że w takiej sytuacji coviodowej, kiedy karetki, które mogłyby przydać się pacjentom, są zajęte. Procedura wymagała wysłania karetek na Lotnisko Chopina.

To niestety nie pierwsza taka sytuacja. Pisaliśmy kiedyś, jak kobieta zgłosiła na policję, że w samolocie do Londynu jest bomba! Wówczas sprawdzano samoloty w całym kraju. Anonimowa osoba, która poinformowała o ładunku wybuchowym nie określiła lotniska z jakiego lot miałby się odbyć. Zatem dodatkowe kontrole trwały do końca dnia na lotniskach w całym kraju.

Pisaliśmy już o mężczyźnie, który wywołał fałszywy alarm terrorystyczny, żeby uniknąć wyjazdu z dziewczyną. Albo żart o bombie nikogo nie rozśmieszył, a mężczyzny nie wpuszczono na pokład!

Pewnie pamiętasz też dość głośną sprawę, kiedy to Karol J. będąc pod wpływem alkoholu wywołał w wielkanocny wieczór (2016 r.) alarm bombowy na lotnisku w Modlinie? Sąd zasądził 1,5 roku pozbawienia wolności, a także nawiązki: 70 tys. zł na rzecz Ryanaira oraz 40 tys. zł lotnisku w Modlinie. Mężczyzna miał również pokryć koszty procesu, czyli ponad 6 tys. zł. Łącznie 116 000 zł.  To była pierwsza taka sprawa w Polsce! Mężczyzna nie spodziewał się, że za fałszywy alarm o bombie na lotnisku w Modlinie dostanie tak wysoką karę! Żartów nie ma!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here