Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 500 000 klientów
  • bezpieczne płatności
  • gwarancja najniższej ceny
Wszystkie linie lotnicze. Rezerwuj wygodnie.

To pierwsza taka sprawa w Polsce! Mężczyzna nie spodziewał się, że za fałszywy alarm o bombie na lotnisku w Modlinie dostanie tak wysoką karę! Żartów nie ma!

jail-1817900_1920

Pamiętasz dość głośną sprawę, kiedy to Karol J. będąc pod wpływem alkoholu wywołał w wielkanocny wieczór (2016 r.) alarm bombowy na lotnisku w Modlinie? Wczoraj mężczyzna usłyszał wyrok.

To miał być głupi żart, a skończyło się ewakuacją całego portu lotniczego. Mężczyzna świetnie się bawił na imprezie i wpadł na "genialny" pomysł. Karol J. wykonał telefon na infolinię lotniska. Kilka razy proszony o powtórzenie komunikatu bełkotliwym głosem poinformował o znajdującej się na lotnisku bombie. Wskazał nawet dokładną godzinę detonacji rzekomego ładunku wybuchowego. Jego rozmowa z pracownikiem lotniska została zarejestrowana. Wówczas budynek opuściło 400 osób, które znajdowały się w tzw. strefie zastrzeżonej, a także kilkaset osób spoza tej strefy.

Jak podaje tvn24, podczas ewakuacji nawet straż graniczna zabrała ze swojej placówki wszystkie dokumenty niejawne oraz szyfrofaks czyli urządzenie do przekazywania zaszyfrowanych komunikatów. W pośpiechu wszystko pakowało kilku funkcjonariuszy.

Może nie potraktowano by tego zgłoszenia aż tak poważnie, ale parę dni wcześniej miał miejsce zamach na lotnisku w Brukseli, w którym zginęło kilkanaście osób. Mało tego. Funkcjonariuszka straży granicznej oddzwoniła do Karola J, aby potwierdzić czy to na pewno on dzwonił i czy zgłoszenie jest realnym zagrożeniem.

Funkcjonariuszka straży granicznej relacjonowała w sądzie:

Zapytałam czy to on dzwonił. Potwierdził. Powiedział, że jest zagrożenie bombowe na terenie lotniska. Potwierdził, że alarm jest prawdziwy.

Ryanair z powodu alarmu musiał przekierować cztery swoje samoloty na Okęcie.

Mężczyzna do końca utrzymywał że nie ma związku ze sprawą. Nie wyrażał też zgody na pobranie próbek głosu w celu porównania go z nagraniem z rejestratora. Dopiero wczoraj przyznał się pierwszy raz do winy, mówiąc że wcześniej nic nie pamiętał z powodu upojenia alkoholowego.

Mężczyzna usłyszał wyrok. I to niemały. Oskarżyciel wniósł także o podanie wyroku do publicznej wiadomości. 

Sędzia Tomasz Morycz podkreślał:

Tego zdarzenia nie można w żaden sposób rozpatrywać w kategoriach żartu. Oskarżony jest osobą dorosłą, doskonale zdaje sobie sprawę, jakim zjawiskiem jest terroryzm. Kilka dni wcześniej był zamach w Brukseli

Karol J. tłumaczył w sądzie:

To był dla mnie ciężki czas. Straciłem pracę w firmie, w której robiłem od dziesięciu lat. Rozumiem, jaki czyn popełniłem. Nie jest to dla mnie łatwe. Aż brak mi słów. Nie rozumiem swego czynu. Ogólnie od tego momentu staram się nie dotykać alkoholu. Chciałbym przeprosić wszystkie służby, które ucierpiały przez mój głupi czyn.

Mężczyzna prosił też, aby sąd wymierzył mu karę, która nie przekreśli jego życiowych planów. Nie został wysłuchany. Karol J. będzie musiał spędzić w więzieniu 1,5 roku. To bezwzględna kara, nie dotyczy wyroku w zawieszeniu. Będzie musiał także zapłacić nawiązki: 70 tys. zł na rzecz Ryanaira oraz 40 tys. zł lotnisku w Modlinie, a także pokryć koszty procesu, czyli ponad 6 tys. zł. Łącznie 116 000 zł. Treść wyroku po uprawomocnieniu będzie opublikowana na stronie lotniska i przewoźnika. Będzie dostępna dla wszystkich.

To nauczka na całe życie. Niewątpliwie żartowniś 1000 razy się zastanowi zanim kolejnym razem będzie chciał zrobić jakiś świetny dowcip na większą skalę.  

Po uprawomocnieniu wyroku Karola J., za składanie fałszywych zeznań stanie przed sądem także kilkoro jego znajomych (czyli świadków) z rzeczonej imprezy.

Fot. Pixabay

Nawigacja dodatkowa