Druga strona koronawirusa. Bez turystów te zwierzęta nie przeżyją

Turystyczny kryzys może zabić co najmniej jedną czwartą z udomowionych słoni w Tajlandii. Właścicieli nie będzie stać na ich wykarmienie.

Słonie mogą tego nie przeżyć

Dopiero pisaliśmy o dobrych skutkach koronawirusa zwłaszcza dla fauny i flory naszej planety, ale także dla zwierząt, które żyły w niewoli, aby bawić turystów jak np. słonie w północnej Tajlandii. I tak pracownicy obozu dla słoni Maesa w Chiang Mai postanowili usunąć ogromne drewniane i metalowe siedziska, które przez cały dzień były umieszczone na grzbietach 78 słoni. Służyły one do przewożenia turystów. Teraz po raz pierwszy od 44 lat słonie nie noszą siedzeń. Fundacja Save the Elephant szacuje, że w Tajlandii żyje co najmniej 4 000 udomowionych słoni. Zarabiają one na siebie i swoich właścicieli będąc atrakcją turystyczną.

W związku z pandemią napływają jednak z Tajlandii niepokojące wieści. Zastój w turystyce spowodował, że słonie są bezrobotne, a sanktuaria zamknięto (tu również za utrzymanie zwierząt płacą turyści). Wykarmienie takiego słonia to koszt 750 dolarów miesięcznie. Niestety przez obecną sytuację właścicieli nie będzie na to stać. BBC po raz pierwszy poinformowało, że wraz z upadkiem turystyki słonie doświadczają głodu. Obecnie jedynym ratunkiem będzie pomoc finansowa od rządu.

Lek Chailert, założyciel fundacji Save the Elephant powiedział, że jeśli pomoc nie nadejdzie wkrótce słonie na pewno umrą z głodu albo ich właściciele podejmą decyzję, aby sprzedać zwierzęta do zoo lub na nielegalny wyrąb.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here