Pasażer został usunięty z pokładu za molestowanie seksualne stewardesy! Kobieta była zalana łzami

Do przykrej sytuacji miało dojść na pokładzie easyJeta lecącego z Bristolu do Belfastu. Jeden z pasażerów zachowywał się niestosownie i został oskarżony o molestowanie seksualne stewardesy. Mężczyznę usunięto z pokładu i przekazano policji. Samolot wystartował z opóźnieniem.

Molestowanie na pokładzie

Świadkowie zeznają, że mężczyzna podróżował w towarzystwie 20-30 kolegów – zawodników rugby. Jak donosi The Sun, wszyscy byli dość uciążliwi i głośni. Spożywali alkohol już na lotnisku. Już zbliżając się do samolotu dawali niezły popis na płycie lotniska. Byli tak głośno, że w pewnym momencie nawet pilot wyszedł z kokpitu, aby zobaczyć, skąd ten hałas. Zaraz po obejrzeniu instrukcji bezpieczeństwa, mężczyźni zaczęli dokazywać. Gdy jeszcze każdy z pasażerów miał siedzieć na swoim miejscu i mieć zapięte pasy, jeden z uciążliwych mężczyzn wstał i podszedł do stewardess.

Jeden z uczestników lotu opowiadał:

Nie słyszałem, co im powiedział, ale jedna z kobiet powiedziała, że traktuje to jako molestowanie seksualne.

Samolot już kołował do startu, jednak po chwili pasażerowie usłyszeli komunikat, że pilot postanowił o zawróceniu maszyny. Wezwano policję, która usunęła problematycznego pasażera z pokładu.

Świadek dodał:

Gdy policja go wyprowadziła, pani z personelu pokładowego była zalana łzami i mówiła, że nie czułaby się bezpiecznie podczas tego lotu.

Samolot ostatecznie wystartował z dwugodzinnym opóźnieniem. Jednak, co zwróciło szczególną uwagę pasażerów, to było zachowanie reszty towarzyszy wyprowadzonego mężczyzny. Ci najwyraźniej nie przejęli się sytuacją i zachowywali się jeszcze gorzej niż wcześniej. A kiedy po wylądowaniu wszyscy czekali na swoje walizki na lotnisku, słychać było tylko śmiech i komentarze wulgarnych zawodników, jakoby stewardesa przesadziła i że gorsze rzeczy to mówią nawet swoim matkom. Cóż na głupotę nie ma lekarstwa. Ta sytuacja po raz kolejny pokazuje jak trudnym zawodem jest bycie członkiem załogi pokładowej.

Lotnisko w Bristolu przekazało oświadczenie dziennikarzom The Sun, w którym poinformowało, że pomaga w dochodzeniu policyjnym w sprawie tego incydentu. Natomiast takie zachowania antyspołeczne nie będą tolerowane i będą karane grzywnami, zakazami podróży lub więzieniem.

Przewoźnik także zabrał głos w tej sprawie:

Personel pokładowy easyJet jest przeszkolony, aby opanować różne sytuacje, które mają miejsce na pokładzie i działać szybko, aby zapewnić bezpieczeństwo lotu i innych pasażerów w dowolnym momencie. Chociaż takie incydenty są rzadkie, traktujemy je bardzo poważnie, nie tolerujemy na pokładzie obraźliwych lub groźnych zachowań. Chcielibyśmy podziękować pasażerom za zrozumienie. Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pasażerów i załogi jest zawsze priorytetem easyJet.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here