W języku angielskim nazywa się dark tourism, w Polsce czarną turystyką, turystyką szoku lub turystyką ekstremalną. Można też powiedzieć turystyka sensacji – podróżowanie w miejsca związane z tragediami, niebezpieczne lub takie, w których przebywanie jest nie do końca legalne. Taka turystyka może nas zaprowadzić w niezwykłe miejsca… Czasami jest też utożsamiana jako podróżowanie na granicy moralności. To co, zaciekawieni?

Poprzedni

1. Katastrofa tunguska – wybuch pośrodku niczego

O niewielu katastrofach wiemy tak mało jak o katastrofie tunguskiej. To co tutaj wzbudza sensację, to nie kwestie moralności czy etyki podróżowania. Tajemnicze są okoliczności tego zdarzenia.

Co doprowadziło do wybuchów, zjawisk świetlnych i zniszczeń w krajobrazie tajgi w środku Rosji? Asteroida, kometa, meteoryt? Teorii jest wiele, a te trzy najbardziej prawdopodobne.

Choć nie jest na sto procent pewne, że odnaleziono krater po uderzeniu ciała niebieskiego w powierzchnię ziemi, celem wycieczek jest domniemane miejsce katastrofy. Im mniej wiadomo o jakimś zdarzeniu, tym łatwiej o teorie spiskowe. Tymczasem katastrofa tunguska miała miejsce w 1908 r. Coś powaliło drzewa w promieniu 40 kilometrów. Eksplozja widziana była 650 km dalej.

Jeśli lubicie takie klimaty i gry point and click, polecamy Tunguska, Tajne akta. My się wciągnęliśmy.

Turyści szukają śladów katastrofy tunguskiej w gęstej tajdze. Fot. Unsplash
Poprzedni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here