Niektóre atrakcje mogą wydawać Ci się szerzej nieznane. Miejsca, o których piszemy, pozornie są nie do zdobycia. Tymczasem jest tam o wiele więcej turystów niż myślisz. Oto niespodziewanie komercyjne atrakcje: jeśli myślisz, że prawie nikogo tam nie ma, możesz się zdziwić.

Poprzedni

1. Wspinaczka do Everest Base Camp

Dotrzeć do bazy pod Everestem: wydaje się to trudno dostępnym osiągnięciem podróżniczym. Tymczasem wcale tak nie jest. Zobaczyć Everest może dosłownie każdy, nawet jeśli nie biega po górach jak zawodowiec i najwyższe co w życiu zdobył to Śnieżka. Taki ktoś do bazy pod Everestem dojdzie, ale swoim tempem.

Trekking z Lukli, miejscowości w Himalajach do której dolatują samoloty, aż do bazy pod Mount Everestem, trwa około 11 dni tam i z powrotem. Na tę trasę wybiera się ok. 35-40 tysięcy osób rocznie. Nieliczni nie docierają na miejsce (np. rezygnują lub chorują). Trzeba liczyć się z długą wspinaczką, ale nie jest ona ani tak trudna, ani tak droga jak się niektórym wydaje. Najdroższy jest bilet na trasie z Katmandu do Lukli (dwa bilety: tam i z powrotem kosztują ok. 1000 zł).

Sprawdź: Tanie loty do Nepalu

Mount Everest. Fot. Weronika Skupin, Kierunek Glob
Poprzedni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here