Wizz Air planuje duże zwiększenie swojej obecności w Egipcie, a Polska ma być największym beneficjentem tej ofensywy. Tanie linie chcą do 2027 roku potroić liczbę operacji do egipskich lotnisk — z 80 do 240 tygodniowo — i przewozić tam nawet 4 mln pasażerów rocznie. Najwięcej nowych rotacji ma przypaść właśnie na nasz rynek.
Najważniejsze informacje
- Wizz Air chce zwiększyć liczbę lotów do Egiptu z 80 do 240 tygodniowo do końca 2027 roku.
- Przewoźnik celuje we wzrost liczby pasażerów z 1 mln w 2025 roku do 4 mln.
- Polska ma otrzymać 45 lotów tygodniowo, czyli najwięcej spośród wszystkich rynków objętych planem ekspansji.
- Nowe połączenia mają koncentrować się na trasach do Hurghady, Szarm el-Szejk, Marsa Alam oraz na lotnisko Sphinx International obsługujące rejon Kairu i Gizy.
- Równolegle Wizz Air mocno rozwija działalność w Polsce, czego przykładem jest choćby rekordowy letni rozkład z Katowic.
Wizz Air chce potroić skalę operacji do Egiptu
Wizz Air złożył w Egipskim Urzędzie Lotnictwa Cywilnego wniosek o zwiększenie przepustowości operacyjnej. Plan zakłada, że do końca 2027 roku liczba lotów do Egiptu wzrośnie trzykrotnie — z obecnych 80 do 240 tygodniowo. Przewoźnik chce też zwiększyć skalę ruchu pasażerskiego do 4 mln podróżnych rocznie, podczas gdy w 2025 roku było to około 1 mln.
To pokazuje, że Egipt staje się dla linii jednym z najważniejszych kierunków rozwoju w segmencie tanich lotów wypoczynkowych. Mowa nie o pojedynczych trasach, ale o szeroko zakrojonej strategii, której celem jest mocniejsze połączenie krajów Europy Środkowo-Wschodniej z egipskimi kurortami i dużymi ośrodkami turystycznymi.
Polska ma dostać największą pulę nowych lotów
Z punktu widzenia polskich pasażerów najważniejsza informacja jest jedna: to właśnie Polska ma zyskać najwięcej. Według dostępnych danych Wizz Air planuje uruchomić z naszego rynku 45 lotów tygodniowo do Egiptu. To najlepszy wynik spośród wszystkich krajów uwzględnionych w nowym planie ekspansji. Dla porównania Rumunia i Albania mają otrzymać po 27 lotów tygodniowo, a Słowacja 10.
Na tym etapie publicznie nie przedstawiono jeszcze pełnej listy konkretnych tras z Polski ani portów, które miałyby zostać objęte rozbudową siatki. Dostępne informacje pokazują jednak wyraźnie skalę planu i to, że nasz rynek znalazł się w samym centrum tej strategii. To sugeruje, że w kolejnych miesiącach możemy spodziewać się dalszych zapowiedzi nowych połączeń lub zwiększania częstotliwości na już istniejących kierunkach. To wniosek na podstawie obecnie opublikowanych informacji o skali ekspansji i braku pełnej, szczegółowej siatki w publicznych komunikatach.
Na celowniku najpopularniejsze egipskie kierunki
Nowe operacje mają być kierowane przede wszystkim do najważniejszych turystycznych punktów Egiptu. Wśród wymienianych lotnisk znalazły się Hurghada, Szarm el-Szejk, Marsa Alam oraz Sphinx International, czyli port obsługujący rejon Kairu i Gizy. To zestaw, który dobrze odpowiada zarówno na potrzeby turystyki wypoczynkowej, jak i city breaków połączonych ze zwiedzaniem największych atrakcji kraju.
Obecnie Wizz Air obsługuje 80 lotów tygodniowo do takich egipskich portów jak Szarm el-Szejk, Hurghada, Marsa Alam, Giza/Sphinx i Borg El Arab, głównie z rynków takich jak Włochy, Wielka Brytania i Austria. Rozbudowa oferty ma więc oznaczać wyraźne przesunięcie ciężaru także w stronę Europy Środkowo-Wschodniej.
To kolejny sygnał, że Polska jest jednym z kluczowych rynków Wizz Aira
Plany dotyczące Egiptu dobrze wpisują się w szerszy obraz działalności Wizz Aira w Polsce. Przewoźnik bardzo mocno rozwija swoją obecność nad Wisłą, a jednym z najlepszych przykładów są Katowice. W sezonie letnim 2026 linia ma tam w sprzedaży 1,8 mln miejsc, czyli o 31 proc. więcej niż rok wcześniej, a w całym 2026 roku oferuje z tego lotniska ponad 2,7 mln miejsc na 38 trasach do 20 krajów.
Jak podkreślał przewoźnik w komunikacie cytowanym przez „Rzeczpospolitą”, Katowice pozostają jednym z filarów europejskiej sieci Wizz Aira i kluczowym motorem wzrostu linii w Polsce. Skoro przewoźnik tak mocno inwestuje na naszym rynku, naturalne wydaje się również to, że właśnie polscy pasażerowie mają być jednymi z największych beneficjentów ekspansji do Egiptu.
Co to oznacza dla pasażerów?
Dla podróżnych z Polski to przede wszystkim zapowiedź większego wyboru połączeń do jednego z najpopularniejszych kierunków wypoczynkowych. Większa liczba lotów zwykle oznacza szerszą siatkę terminów, lepszą dostępność w sezonie i poza nim, a także większą konkurencję cenową. To szczególnie istotne w przypadku Egiptu, który od lat pozostaje jednym z najmocniejszych kierunków wakacyjnych dla polskich turystów.
Jeśli te plany zostaną zrealizowane zgodnie z założeniami, Egipt może jeszcze wyraźniej umocnić się wśród najważniejszych destynacji obsługiwanych przez tanie linie z Polski. A dla pasażerów będzie to oznaczało po prostu więcej okazji do upolowania dogodnych terminów i atrakcyjnych cen na loty nad Morze Czerwone i nie tylko. Ten wniosek wynika z zapowiedzianej skali wzrostu operacji i priorytetowego potraktowania polskiego rynku.
Źródła: „Rzeczpospolita”, Egypt Independent / Asharq Business.

