Plastik to jedno z głównych źródeł zanieczyszczeń na naszej planecie. Coraz więcej plastikowych odpadów trafia do rzek, jezior i oceanów, niszcząc tamtejszą faunę i florę. By zapobiec dalszej degradacji środowiska, niektóre kraje podejmują zdecydowane kroki w stronę całkowitego zakazu używania jednorazowych opakowań plastikowych.

Nowa Zelandia walczy z plastikowymi torebkami

W ostatnim czasie dwa kraje zapowiedziały wprowadzenie zakazu plastiku na swoim terytorium. Są to Nowa Zelandia i Dominika, wyspa na Karaibach. W zeszłym tygodniu premier Nowej Zelandii zapowiedziała wprowadzenie planu całkowitego zakazu sprzedaży foliowych toreb. Sprzedawcy będą mieli 6 miesięcy na przystosowanie się do nowego prawa.

Szacuje się, że rocznie do akwenów wodnych trafia 8 milionów ton plastikowych odpadów. W samej tylko Nowej Zelandii używanych jest rocznie setki milionów torebek, które następnie w dużej mierze nie są poddane recyklingowi, lecz trafiają na tamtejsze wybrzeże, powodując śmierć wielu morskich organizmów. 

Działanie rządu Nowej Zelandii ma pełne poparcie mieszkańców tego kraju, którzy w tym roku podpisali petycję o wprowadzenie takiego zakazu.

Dominika zakazuje plastikowych jednorazówek

Na jeszcze bardziej rozbudowaną walkę z plastikowymi śmieciami zdecydowała się Dominika, wyspa na Morzu Karaibskim. Już od stycznia 2019 roku wprowadzony tam zostanie zakaz sprzedaży nie tylko foliówek, ale również plastikowych rurek do napojów, kubków (również tych styropianowych) oraz jednorazowych opakowań na jedzenie i sztućców.

Premier tego kraju chce nowymi przepisami osiągnąć efekt, który znajdzie pozytywne odbicie w środowisku naturalnym. Gospodarka Dominiki opiera się w głównej mierze na turystyce, dlatego zachowanie tamtejszych plaż w czystości nie jest jedynie widzimisię grupy ekologów. W oczach tamtejszego rządu to ekonomiczne być albo nie być.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here