Podróż do Indii może być wspaniałą przygodą, ale też udręką – wszystko zależy od naszego nastawienia, ale też wiedzy przed przyjazdem. Jeśli spodziewamy się wyłącznie pobytu w schludnym hotelu, słoni i tygrysów, to z pewnością się rozczarujemy. Mawia się, że Indie albo się kocha, albo nienawidzi. Można je jednak odebrać jako piękny i pełen kontrastów kraj, sam zobacz!

Poprzedni

1. Słodycze urwą Ci głowę

W większych miastach w Indiach supermarket wygląda raczej jak samoobsługowy sam z jednym, dwoma regałami. Zazwyczaj natrafimy jednak na małe kioski sprzedające wszystko, czego byśmy się nie spodziewali. Obok szklarza i sprzedawcy opon ktoś chce nas namówić na owoce. Dalej, za kobietą wystawiającą firany, starszy mężczyzna od 50 lat codziennie w tym samym miejscu sprzedaje masala chai, czyli rodzaj herbaty z przyprawami i mlekiem.

Słodycze robione ręcznie sprzedaje się prosto z ulicy. Szczególnie polecam te w Pushkar, najlepiej podczas festiwalu Holi. Obok schludnie poprzycinanych pralinek czekoladowych i kulek w tysiącu słodkich smaków, pewien mieszkaniec miasteczka siada przy wielkim woku i miesza coś, co przypomina krówkową papkę z trudnym do określenia rozmiękłym i ciągnącym się dodatkiem. Robi to właściwie przez całe życie. Można podziwiać precyzję, z jaką gołą ręką nakłada porcje słodyczy na kawałki gazety, które odrywa od wielkiego arkusza. I sprzedaje ustawiającym się w kolejce chętnym, a kolejka nigdy się nie kończy. Uwierzcie lub nie, ale w tym konkretnym miejscu i czasie wyda się to Wam najpyszniejsza rzecz na świecie.

Podróż do Indii przypomina czasem przeniesienie się na inną planetę. Fot. Shutterstock
Poprzedni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here