Nigdy nie żartuj o bombie na pokładzie samolotu. Efekt może być tragiczny

Nieprzyjemna sytuacja miała miejsce na pokładzie Boeinga 737 linii Lion Air. Jeden z pasażerów wywołał panikę na pokładzie, żartując sobie, że ma przy sobie bombę. Kilka osób zostało poszkodowanych.

Nieprzemyślany żart z konsekwencjami

Można by sądzić, że pomysł żartowania sobie w samolocie z posiadania bomby już dawno przestał być używany. W poniedziałek okazało się, że jednak nie. Pasażer lotu nr JT687 z indonezyjskiej części Borneo do Dżakarty postanowił popisać się swoim poczuciem humoru. Nie przewidział jednak konsekwencji swoich słów.

Kiedy pasażerowie usłyszeli, że 26-latek przyznaje się stewardesie do posiadania bomby, wybuchła panika. Otwarto drzwi awaryjne na skrzydle samolotu, a ludzie zaczęli wyskakiwać na płytę lotniska. 8 osób odniosło poważne obrażenia podczas upadku, łamiąc sobie kończyny lub uszkadzając głowy. Zostali oni hospitalizowani. Film ze spontanicznej ewakuacji można obejrzeć poniżej.

Jak donosi Jakarta Post, mężczyzna zaczął mówić o bombie, ponieważ zirytowała go stewardesa, która kazała mu przesunąć bagaż w inne miejsce. Słono za to zapłaci, ponieważ grozi mu aż 8 lat więzienia. Co ciekawe, to już druga sytuacja, w której ktoś żartuje sobie z bomby na pokładzie tej samej linii lotniczej w ciągu tygodnia.

Lot do Dżakarty odbył się z trzygodzinnym opóźnieniem, a samolot wylądował bezpiecznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here