Amerykańskie samoloty pasażerskie omijały Rosję. Polityka odciska piętno na podróżowaniu

Amerykańskie samoloty pasażerskie omijały rosyjską przestrzeń powietrzną ze względu na trudną sytuację geopolityczną.

Porozumienie między USA a Rosją w sprawie przelotów nad strefami powietrznymi obu krajów wygasa w tym tygodniu. Zezwolenie  miało zostać przedłużone, jednak rozmowy nie powiodły się. Nie udało się dojść do porozumienia, ze względu na napiętą sytuację polityczną pomiędzy oboma krajami. Sytuację zaogniły jeszcze amerykańskie naloty na Syrię, którym ostro sprzeciwiała się Rosja wspierająca w tym konflikcie Baszszara al-Assada.

Przeloty do Azji z koniecznym międzylądowaniem

Choć nie wydano oficjalnych oświadczeń, amerykańskie samoloty pasażerskie wykonujące loty do Azji zaczęły omijać rosyjską strefę powietrzną. Sobotni lot American Airlines z Dallas do Pekinu (AA263) został przekierowany do Los Angeles, gdzie nastąpiło międzylądowanie, którego zazwyczaj w planie lotu nie ma. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku lotów tej samej linii z Dallas do Hong Kongu (AA125) i z Chicago do Pekinu (AA187).

Podczas międzylądowania w Los Angeles samoloty uzupełniły paliwo, załoga została wymieniona, a po ponownym starcie wybrano trasę omijającą rosyjską przestrzeń powietrzną. Utrata prawa do przelotu nad Rosją stawia amerykańskie linie lotnicze w co najmniej trudnej sytuacji. Omijanie tego olbrzymiego kraju w drodze do krajów azjatyckich jest mocno problematyczne.

Kosztowne utrudnienia

Brak możliwości przelotu nad Rosją wiąże się z koniecznością międzylądowań, zużycia większej ilości paliwa, wymiany załogi, która nie może w powietrzu spędzić więcej czasu niż jest to ustalone w przepisach. Dodatkowo czas, jaki trzeba poświęcić na przelot drastycznie wzrasta. Jedynie samoloty American Airlines zdecydowały się na niewlatywanie w rosyjską przestrzeń powietrzną.

Powrót do normalności

Po krótkim impasie, linie American Airlines ponownie rozpoczęły wykonywanie lotów do Azji na dotychczasowych trasach. Niewykluczone jest jednak podjęcie podobnych kroków ponownie, jeśli sytuacja geopolityczna powtórnie się zaogni.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Please enter your name here