Treść strony

Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 500 000 klientów
  • bezpieczne płatności
  • gwarancja najniższej ceny
Tanie loty. Szybko i wygodnie.

Treść główna

Zamieszanie na Okęciu

Na lotnisku Chopina będzie można lądować podczas wrześniowego remontu. Piloci dostaną dwa krótkie pasy, po 1300 metrów. Lecz duże odrzutowce pasażerskie potrzebują co najmniej 700 metrów więcej - podaje "Życie Warszawy".

Gazeta zaznacza, że to efekt jej publikacji o Europejskich Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych, na które ma przyjechać we wrześniu do Warszawy 1,5 tys. sportowców z 57 państw i 50 tys. widzów. Obecność potwierdził hollywoodzki "ambasador" olimpiady Colin Farrell, a wahają się Angelina Jolie, Brad Pitt i Arnold Schwarzenegger.

Niestety, impreza zbiegnie się z remontem skrzyżowania pasów startowych. Wtedy na Okęciu nie miały lądować żadne samoloty. Po fali protestów zarządca lotniska zmienił plany. "Planujemy dopuścić starty i lądowania na dłuższym pasie, po obu stronach remontowanego miejsca" - ujawnia gazecie dyrektor Portów Lotniczych Michał Marzec. "Samoloty dostaną do dyspozycji dwa odcinki po 1300 metrów" - zapowiada. "Trwają intensywne prace nad nowymi procedurami, które umożliwią bezpieczne lądowania we wrześniowe weekendy" - potwierdza rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Grzegorz Hlebowicz.

1300 metrów to jednak pas dla tzw. powietrznych taksówek, a także małych maszyn, zabierających 40-50 pasażerów, np. turbośmigłowego ATR 42. Natomiast bardzo popularny użytkownik Okęcia, Boeing 737, który zabiera ponad 100 pasażerów i lata na średnich dystansach, będzie musiał lotnisko omijać. O tym więcej w piątkowym wydaniu "Życia Warszawy".

Źródło: wnp.pl/Życie Warszawy