Wyszukiwarka biletów lotniczych

przelot złożony
1 pasażer
  • Dorośli od 18 lat-1+
  • Młodzież 12-18 lat-0+
  • Dzieci 2-12 lat-0+
  • Niemowlęta do 2 lat-0+
  • Wybierz
Szukaj
  • polska firma
  • 20 lat na rynku
  • 500 000 klientów
  • bezpieczne płatności
  • gwarancja najniższej ceny
Wszystkie linie lotnicze. Rezerwuj wygodnie.

Treść główna

My na wakacjach, a zwierzaki?

Więcej
2015/03/03 23:12 #16 przez mirekk
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Ja zjeździłem z moim pieskiem pół Europy - najgorzej było w Rumunii (masa bezdomnych psów, na szczęście tylko dwa agresywne), najlepiej we Francji - tam kochają psy...

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/10765mirek><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/mirekk.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 13:30 #17 przez Iris
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Jak jadę gdzieś sama to mój zwierzyniec przeprowadza się do rodziców. Też mają wakacje :) Jak moi rodzice jadą ze mną to wybieramy się do jakiegoś miejsca przyjaznego zwierzętom. Na wyjazdy zagraniczne się dzielimy i zawsze ktoś zostaje w domu, inną sprawą jest to, że często nie udaje nam się znaleźć jednego dogodnego terminu wyjazdu.
Jak byłam młodsza i nasze grono pupili nie było jeszcze takie duże to moja babcia zajmowała się psem. Pies był bardzo zadowolony... gorzej z babcią ;)

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/13333-aleksandra><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/Iris.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 13:44 - 2015/03/05 16:08 #18 przez ryjkostwor
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
My właśnie z tego powodu zwierząt nie mamy i nie zamierzamy mieć. Z psem gorzej niż z dzieckiem ;) Moi rodzice wypuścili dzieci z gniazda, ale uwiązali się psem i wszelkie dalsze podróże odpadają, bo psina mocno przywiązana i przeżywa rozstania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 15:13 #19 przez Iris
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Zgadam się. O wiele trudniej planować wyjazd jak się ma pod opieką zwierzęta. Można sobie to jednak ułatwić i przyzwyczajać psa/kota od małego do towarzystwa innych ludzi. Czasem poprosić jakiegoś znajomego o wyprowadzenie psa. Ogólnie znaleźć kogoś lubiącego zwierzęta i rozpocząć proces poznawania już od początku. Jak się próbuje załatwiać takie rzeczy na ostatnią chwilę to z reguły nic nie wychodzi. Z tego biorą się też niestety masowe porzucenia zwierząt w okresie wakacyjnym.

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/13333-aleksandra><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/Iris.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 16:24 #20 przez natkaka
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Na szczęście mam dużą rodzinę i nie ma problemu z tym, żeby pies miał jakieś towarzystwo :) Nie rozumiem niestety ludzi, którzy żyją np. z psem pod jednym dachem i albo go nie przyzwyczajają do innych ludzi i są przykuci do domu bo nie mogą zostawić pieska z kimś innym, albo co gorsza porzucają zwierzęta bo nie mają co z nimi zrobić w czasie wyjazdu. Jedna i druga sytuacja jest dla mnie irracjonalna a szczególnie ta druga ponieważ jak można porzucić zwierzę? Rozumiem, że czasami niektórzy nie mają rodziny czy znajomych, którzy nie mogą przyjąć psiaka na tydzień czy dwa, ale zaczynając mieszkać z psem czy innym zwierzęciem trzeba wziąć pod uwagę, że to jest żywa istota, którą niejednokrotnie będziemy kochać dlatego zostawienie go na jakiś czas będzie ciężkie ale żeby być przywiązanym i nie móc wyjeżdżać przez zwierze to jest według mnie nie racjonalne:) Znam wiele takich osób i nigdy ich nie rozumiem, mam nadzieję, że nigdy nie stanę w sytuacji, w której pies będzie decydował o moich wyjazdach :)

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/9862natkaka><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/natkaka.png></a>
COM_KUNENA_THANKYOU: Iris

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 16:45 #21 przez Iris
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
natkaka cieszę się, że myślisz podobnie do mnie. Ja jestem bardzo przywiązana do zwierząt i nie pozwoliłabym żeby im się krzywda działa. Wiem jednak, że podczas mojej krótkiej nieobecności nic im się nie stanie. Zostawiam ich w najlepszych rękach. Dodatkowo podczas moich wakacji one też mają dodatkowe atrakcje - np. zabawy z innymi przedstawicielami swojego gatunku.
Znam też ludzi którzy wszystkie wyjazdy planują pod zwierze i są z tym szczęśliwi, bo nigdy np. nie byli zainteresowani podróżami w dalsze zakątki samolotami. Cieszą się z aktywnych wakacji w Polsce spędzonych ze swoimi pupilami.

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/13333-aleksandra><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/Iris.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/05 23:56 #22 przez agnes.at
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Moje koty zostawały zawsze w domu jak mieszkałam w PL na czas moich wyjazdów i było ok bo mieszkałyśmy z sis w jednej klatce. Tak więc opieka dzień w dzień była a kociaki bardzo się bały jak wywoziłam je np do rodziców. Niestety teraz jestem wiecznie w rozjazdach i moja kocica jest u rodziców już na stałe. Na szczęście jest tam szczęśliwsza niż u mnei w bloku bo ma za płotem las i towarzystwo w domu drugiego kota i dwa psy :) . No i jak ja jestem w PL też tam mieszkam. No ale ciężko mi było ją tam początkowo zostawić bo wiem jak ona bardzo nie lubi i boi się zmian :(.
Po pierwszym moim powrocie był foch a teraz jest już ok. Jestem w Polsce średnio raz na dwa miesiące.

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/6284agnes-at><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/agnes.at.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/03/09 19:21 #23 przez krzysztof.saller
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Kocham mojego psa i w razie potrzeby nerkę bym mu oddał, mam duże doświadczenie w temacie organizowania mu pół koloni i krzywda mu się nie dzieje.
1. Dzieci jadą na kolonie i krzywda im się nie dzieje (ja nie mam), to czemu psu ma się dziać w hotelu.
2. Znajdujecie jeden wypróbowany hotel i jego się trzymacie, a wcześniej oswajacie z nim psa chodząc tam z nim na spacery. Przed wyjazdem oddajcie psa do hotelu na jedną noc, po tygodniu na dwie i sprawdzacie jak pies zniósł rozłąkę, jak go tam traktowano. Razem z psem do hotelu zanosicie jego ulubione przysmaki, dywanik, zabawki i coś waszego, co pachnie wami.
3. Po powrocie z urlopu biorę psa i organizuje mu wyjazd weekendowy, tam gdzie lubi, do lasu, nad jezioro. To musi być jego wyjazd pod jego kątem, aby się zrelaksował i nacieszył swobodą. Wtedy szybko wam wybaczy rozłąkę.
4. Na OLX, Facebooku i innych można znaleźć indywidualnych, osobistych opiekunów twojego zwierzaka np takich jak ten
Opieka indywidualna

<a href=http://www.tanie-loty.com.pl/dzienniki-podrozy/13350-krzysztof-saller><img src=/components/com_traveldiary/views/widget/img3/krzysztof.saller.png></a>

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/06 13:09 #24 przez marcelii94
COM_KUNENA_MESSAGE_REPLIED_NEW
Też miałem taki problem... Bałem się zostawić moje kochane pieski a do tego nasz piękny ogród na szczęście rodzice postanowili zaopiekować się naszymi przytulankami a ogród zostawiliśmy pod opieką  firma ogrodnicza poznań żeby wszystko nadzorowali :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawigacja dodatkowa