Aga

Naksos. W sercu greckich Dionizji

Przepiękne krajobrazy, doskonała kuchnia i fety, których nie powstydziłby się sam Dionizos. Oto Naksos, mój przepis na doskonały wypoczynek!

Agnieszka Zawistowska


Największa wyspa archipelagu Cyklad, bo licząca niemal 430 km kw. jest jednocześnie najbardziej zielona i zróżnicowana pod względem krajobrazu. A ten potrafi oczarować. Przekonacie się o tym, odwiedzając dolinę Melanes, gdzie w miejscowości Flerio leży niemal 7-metrowy posąg kurosa z VI w. p.n.e., który najprawdopodobniej przedstawia Apolla. Podobnie jak w przypadku kurosa leżącego w Apollonas zostawiono tu posąg ze względu na skazę materiału. Kolejnym niezwykłym miejscem jest wypełniona bizantyjskimi kościołami i weneckimi twierdzami dolina Tragea, która urzeka gajami oliwnymi i winnicami. Gdy zatrzymacie się w pobliżu osady Keramoti przy małym kościele Stavros, będziecie mieli szansę podziwiać wspaniałe widoki z jedynego miejsca na wyspie, z którego widać obie jej strony – na wschodzie zatokę Azalas, a na zachodzie zatokę Akrotiri. Udając się na południe, zobaczycie mokradła Ammitis i Kalandos, które zostały objęte programem Natura 2000 ze względu na unikalną faunę i florę. Jest co podziwiać!

Chora. Kosmopolityczne serce wyspy

Miasto Naksos, zwane Chorą, zachwyca atmosferą, architekturą i zabytkami. Pokonując labirynt wąskich uliczek, przy których stoją bielone domy i stare kamienne rezydencje, można odnieść wrażenie przeniesienia się w czasie. Nad miastem góruje zamek zbudowany przez Marco Sanudo w XIII w. Za jego murami kryło się średniowieczne miasto, do którego można się było dostać przez trzy bramy. Zaraz za wejściem do jednej z nich (trani porta) kryje się rezydencja Della Rocca-Barozzi ze wspaniałym Muzeum Weneckim. Idąc dalej zobaczycie Pałac Sanudo, klasztor Urszulanek z XVII w., Katedrę Katolicką oraz Szkołę Francuską, w której obecnie mieści się Muzeum Archeologiczne skupiające takie zbiory jak wwczesnocykladzkie figurki, rzeźby oraz ceramika. Na dachu znajduje się taras wyłożony mozaiką przedstawiającą półnagą nereidę otoczoną jeleniami i pawiami.

Gdy już zmęczycie się zwiedzaniem stolicy, proponuję udać się na główny deptak Protopapadaki. Ten prowadzi wzdłuż nabrzeża i wypełniony jest tawernami, kawiarniami i sklepikami. To tu zbierają się mieszkańcy, żeby wypić poranną kawę, a wieczorem spotkać się ze znajomymi na kolacji czy drinku.

Cuda starożytnego świata

Docierając do stolicy i portu Naksos od strony morza, pierwsze, co rzuca się w oczy to ogromna, marmurowa brama – Portara, drzwi do nieukończonej świątyni Apolla. Jej budowa została zainicjowana w VI w. p.n.e. przez tyrana Lygdamisa, podobnie jak i świątynia Demeter oraz akwedukt. Portara znajduje się na wysepce Palatia połączonej groblą i stanowi symbol przejścia do innego świata. To tutaj wedle mitu Tezeusz porzucił Ariadnę. Na fundamentach niedokończonej świątyni chrześcijanie postawili kościół, jednak w trakcie okupacji weneckiej został on rozebrany a marmur posłużył do budowy tutejszego zamku zwanego kastro.

Duże wrażenie robi również Świątynia Demeter, jedna z najlepiej zachowanych starożytnych budowli w Grecji. Starsza od ateńskiego Partenonu, bo datowana na VI w. p.n.e., leży w Gyroulas, żyznej dolinie w obszarze Sagri. Świątynia w całości została wybudowana z białego, najcenniejszego marmuru.

W dolinie Tragea

Nie sposób wymienić wszystkich miejsc wartych odwiedzenia na wyspie, dlatego polecę wam te, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Na pewno warto udać się do malowniczej Chalki, dawnej stolicy wyspy. Niegdyś było to świetnie prosperujące, bogate miasteczko, którego czasy świetności zachowały się do dziś. Przykładem są liczne, dobrze utrzymane twierdze weneckie oraz bizantyjskie kościoły. Przy głównym placu znajduje się działająca od pięciu pokoleń (1896 r.) destylarnia Vallindras, gdzie można spróbować doskonałego kitronu. Likier powstający z liści owocu cytronu produkuje się w trzech odmianach: zielony ma 30 proc. alk. i jest najsłodszy, biały – 33 proc., a żółty 36 proc.

Nieopodal Chalki w wiosce Damalas warto odwiedzić pracownię ceramiczną Manolisa Lybertasa. Właściciel jest przedstawicielem czwartego pokolenia, które się tym zajmuje. Wszystkie wyroby pochodzą z naturalnych materiałów. Wizytówką pracowni jest m.in. sfouni – dzbanek do wina, w którym temperatura alkoholu od momentu wlania pozostaje taka sama.

Rymy, dzwonki i tradycja

W centralno-wschodniej część wyspy leży malownicza wioska Apiranthos założona przez uchodźców z Krety. Z tego powodu mieszkańcy posługują się własnym dialektem. Ale to nie jedyna rzecz, która ich wyróżnia – tutejsza ludność znana jest z zamiłowania do rymów, co obrazuje zapisany nimi mur oraz ciekawej celebracji zwanej koudounati. Ta odbywa się jedynie w trakcie karnawału. Młodzi mężczyźni obwiązują się w pasie dzwonkami i dzierżąc kije (symbolizujące fallusa), przechodzą przez uliczki miasteczka, robiąc niesamowity hałas. To zwyczaj oznaczający nadejście wiosny, który ma na celu odstraszenie złych duchów. Zapewniam, że całość robi niesamowite wrażenie!

Apiranthos to bardzo klimatyczne miejsce. Przy wykładanych marmurem uliczkach stoją charakterystyczne dwupiętrowe domy, zobaczycie też XVI-wieczne wieże wzniesione przez rodzinę Crispich. Przy wejściu do miasteczka znajduje się imponująca twierdza Zevgolis z XVII w. zbudowana na skale. Warto odwiedzić także XVIII-wieczny kościół Panagia Aperathitissa, sklep Kobiecego Stowarzyszenia Sztuki Tradycyjnej przy głównej ulicy oraz tutejsze muzea. Moim ulubionym jest Muzeum Folkloru przy głównym placu miasteczka. Zobaczycie tutaj ponad tysiąc eksponatów, w tym meble, przedmioty codziennego użytku, instrumenty muzyczne, tradycyjne stroje, a także narzędzia służące do uprawy ziemi czy zbierania plonów.

Raj dla smakoszy

Żyzne i urodzajne ziemie oraz wspaniałe tradycje kulinarne sprawiają, że Naksos jest jednym z najlepszych kierunków dla amatorów dobrego jedzenia. Tutejsze lokalne produkty spożywcze uchodzą za jedne z najlepszych na Cykladach i w Grecji. Naksos przede wszystkim słynie z serów. Na wyspie produkuje się ok. 20 rodzajów, z czego najbardziej znane są graviera, czyli ser gruyere doskonały do wina i oliwek, arseniko – jeden z pierwszych wytwarzanych na wyspie mający strukturę parmezanu ostry ser oraz wyrabiany w górach komos. Kolejnym flagowym produktem wyspy są ziemniaki, uważane za najlepsze w kraju przez swój wyjątkowy smak. Na pewno warto też spróbować zamponi – wędliny z wieprzowej nogi, która podawana jest w plastrach jako przekąska. Wyglądem przypomina szynkę włoską (prosciutto), jednak w smaku jest bardziej słona i pikantna.

Zabawę czas zacząć!

Muzyka i taniec są nierozerwalnie związane z grecką kulturą. Towarzyszą każdemu wydarzeniu – od imprezy rodzinnej po święta religijne i festiwale. Podobnie w czasie karnawału, który na wyspie obchodzi się w sposób szczególny. Place w każdym miasteczku czy wiosce wypełniają się kolorami, dźwiękami oraz mieszkańcami przebranymi w tradycyjne stroje. W wioskach nizinnych jak Tripodes, Eggares, czy Melanes prym wiodą Foustenelatoi znani także jako Kordelatoi. To grupy mężczyzn ubranych w tradycyjne białe stroje przyozdobione kolorowymi wstążkami, którzy odwiedzając sąsiednie wioski, zapraszają kobiety do tańca. W dawnych czasach zwyczaj funkcjonował również jako środek ułatwiający spotkanie młodych ludzi z różnych miejscowości, dzięki któremu zawierano wiele małżeństw. Z kolei w górzystych miejscowościach jak Danakos, Apiranthos i Koronos celebruje się opisane wcześniej koudounati zwiastujące nadejście wiosny.

Jednak wydarzeniem, które robi największe wrażenie to odbywające się w Chorze Lambadiforia. W sobotni wieczór poprzedzający karnawałową paradę uczestnicy malują twarze na czarno i biało, zakrywają się białymi prześcieradłami i niosą pochodnie z kastro na główny plac, gdzie zaczyna się ucztowanie do późna. Nie sposób opisać panującej w tym czasie atmosfery. Tysiące ludzi przemierzają miasto, pokrzykując i uderzając w bębny. W tym roku miałam to szczęście, że znalazłam się wśród nich. Polecam!

Informacje praktyczne

Jak się dostać na wyspę

Na Naksos można się dostać samolotem z przesiadką w Atenach. Do greckiej stolicy dostaniecie się w 2,5 godz. liniami Aegean Airlines lub Ryanair z Warszawy. Lot z Aten do Naksos (ok. 45 min.) należy zarezerwować z wyprzedzeniem – znalezienie miejsca w szczycie sezonu lub przed Wielkanocą graniczy z cudem. Najdogodniejszą i najlepszą (także pod względem finansowym) opcją jest prom Blue Star Ferries. Podróż na Naksos z portu w Pireusie zajmuje zwykle ok. 6-7 godzin.


Transport na miejscu

Zdecydowanie najwygodniejszym sposobem poruszania się po Naksos jest wynajęcie samochodu lub skutera, choć transport publiczny jest bardzo dobrze zorganizowany. Na wprost portu znajduje się dworzec autobusowy, z którego można się dostać w różne miejsca na wyspie. Obok znajduje się postój taksówek. Ale uwaga! Warto ustalić cenę kursu z wyprzedzeniem, żeby uniknąć niespodzianek.


Noclegi

Naksos dysponuje dość szeroką ofertą noclegową – od luksusowych hoteli po kempingi i pokoje do wynajęcia w niemal każdej osadzie na wyspie. W Apiranthos, Chalki czy Filoti można wynająć pokój już 20 euro za dobę poza sezonem. Warto popytać wśród mieszkańców. Jednym z najlepszych hoteli w Chorze serwującym doskonałe śniadania jest Hotel Grotta leżący w dzielnicy o tej samej nazwie. Widok z jadalni powala na kolana! Dobrze rozbudowana baza noclegowa w przystępnych cenach znajduje się również w Agios Georgios.

Odkrywanie uroków greckiej wyspy Naksos, największej w cykladzkim archipelagu.
wszystkie relacje autora