Wyszukiwarka biletów lotniczych
Aquaparki - jak i gdzie?
Każdy z nas lubi ładną, słoneczną pogodę. Jednak kiedy słupek termometru sięga powyżej 30 stopni, powoli zaczynamy się już męczyć. W takie dni spełnieniem marzeń jest odpoczynek nad wodą. Niestety, morskie wybrzeża (nie tylko Bałtyku) rzadko zachwycają czystością wody i plaży. Coraz częściej jako alternatywę wybieramy więc parki wodne. Obiektów tego typu jest coraz więcej - zanim któryś z nich odwiedzisz, przeczytaj poniższy artykuł.

Tatralandia – Słowacja
Nasi południowi sąsiedzi znacznie wcześniej od nas dostrzegli potencjał aquaparków. Słowacy przykładają zresztą więcej uwagi do rozwoju turystyki. Tatralandia jest największym obiektem tego typu okolicy, dodatkowo park otwarty jest przez cały rok. W niektórych basenach wykorzystano wodę termalną, która wpływa dobroczynnie na układ ruchowy i oddechowy. Przez cały rok otwarte jest 8 basenów, a w lecie działają jeszcze kolejne trzy. Jest tu aż 28 zjeżdżalni, dzieci mają do dyspozycji wiele programów rozrywkowych, a wraz z rodzicami mogą odwiedzić park linowy. Oczywiście nie może tu zabraknąć również ośrodka spa. W Tatralandii można ćwiczyć aqua-aerobik, dance-aerobik i wykonać zabiegi piękności. Całodzienny wstęp dla osoby dorosłej to koszt 17,00 €, bilet ulgowy kosztuje 14 €, a dzieci poniżej 140 centymetrów wzrostu wchodza na teren parku za 8 €.
fot. theodevil/Flickr (CC)
Tropical Islands – Niemcy
Tropikalna kraina w sercu Niemiec? Dlaczego nie? Park położony jest 60 kilometrów na południe od Berlina i 100 kilometrów na północ od Drezna, czyli naprawdę blisko polskiej granicy. Jego powierzchnia jest imponująca, możemy tu odpoczywać na terenie odpowiadającemu 8 pełnowymiarowym boiskom do piłki nożnej. Zbudowano tu Morze Południowe z piaszczystą plażą długości 200 metrów, zachwyca też największy Las Tropikalny pod dachem. Temperatura powietrza w Tropical Islands wynosi stale 26 stopni Celsjusza, a wody - od 28 do 31 stopni. Wśród dodatkowych atrakcji znajdują się... zwierzęta. Możemy się przyjrzeć żółwiom, sumom rekinim czy pawiom i bażantom. To w Tropical Islands znajduje się największa wieżowa zjeżdżalnia wodna w Niemczech, a oprócz niej także cztery mniejsze ślizgawki.

Fot. ze strony Tropical Islands
Sandcastle Water Park – Wielka Brytania
To największy zamknięty park wodny w Wielkiej Brytanii. Znajdziesz tu m.in. Masterblaster, czyli największy na świecie rollercoaster... w wersji wodnej! W Sandcastle zwłaszcza dzieci będą zachwycone, ale dorośli również nie będą się nudzić. Można tu zjeżdżać na pontonach, strzelać wodą z armaty ulokowanej na pirackim statku i spłynąć z biegiem leniwej rzeki Ushi - Gushi. Dla tych, którzy zgłodnieją, przeznaczono cztery bary serwujące różne potrawy. Park wodny Sandcastle to bezapelacyjnie jedna z największych atrakcji okolicy.

Fot. ze stronySandcastle Water Park
Toshimaen – Japonia
Park Toshimaen Hydropolis powstał kosztem 80 milionów jenów! Za tą astronomiczną sumę zbudowano jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc. Choć nie należy do największych tego typu obiektów, i tak warto go odwiedzić. Zresztą - gdzie w Japonii znajdziemy podobne miejsce? Godne uwagi są zwłaszcza tutejsze zjeżdżalnie wodne, niewiarygodnie wykręcone konstrukcje. Są tu też wodospady, wyrzutnie, no i oczywiście baseny. Niestety, sporym minusem jest tłok... Ale z drugiej strony daje nam to okazję zapoznać się z niekiedy bardzo specyficznym japońskim sposobem bycia.
Mirabilandia – Włochy
Właściwie to nie tylko park wodny, ale w ogóle park rozrywki. Atrakcje wodne są jednak na tyle interesujące, że można śmiało zaklasyfikować go do tej kategorii. Łączna powierzchnia obszaru wodnego Mirabilandii wynosi 10 hektarów! Zmęczeni wodnymi szaleństwami możemy natomiast odpocząć na plaży. W cenę biletu wliczono możliwość skorzystania z parasoli przeciwsłonecznych, leżaków oraz oczywiście przebieralni i pryszniców.
Fot. newpn2000/Flickr (CC)
Siam Park – Hiszpania
Ten park reklamowany jest jako największy w Europie, na pewno jest jednym z nowocześniejszych i lepiej zorganizowanych obiektów tego typu. Szczególną atrakcją jest piękne położenie na Wyspach Kanaryjskich. Najwięcej adrenaliny dostarczają świetnie zaprojektowane zjeżdżalnie, np. Dragon czy Tower of Power. Cały park stylizowany jest na tajlandzkie wybrzeże - warto dodać, że z powodzeniem. Park jest bardzo bezpieczny, na miejscu łatwo o opiekę ratowników. Do niekwestionowanych plusów należy też zaliczyć wyśmienite jedzenie.



