Brak paliwa w samolocie i nieplanowane lądowanie, a wszystko z idiotycznego powodu

passenger-airplane-in-the-clouds.-travel-by-air-transport-samolot-shutterstock_294615899

Samolot lecący z Kalkuty do Mumbaju musiał awaryjnie lądować ze względu na niewielką ilość paliwa, jaka została w zbiornikach.

Ta dość nietypowa sytuacja miała miejsce 22 lipca w samolocie Airbus 320 linii lotniczej Air India. W trakcie lotu okazało się, że maszyna zużyła zdecydowanie za dużo paliwa, choć była zatankowana właściwie. Piloci zdecydowali się wylądować na lotnisku w Nagpur, by uniknąć katastrofy. 

Początkowo podejrzewano, że przyczyną tak szybkiego zużycia paliwa mogła być awaria silnika lub inna mechaniczna usterka. Jednak okazało się, że odpowiedzialni za całą sytuację byli piloci. Zapomnieli po starcie schować kół, co spowodowało dramatyczną utratę aerodynamiki samolotu. Maszyna miała problemy z uniesieniem się w powietrze i nie udało jej się wspiąć na prawidłową wysokość przelotową, która wynosi 10,5 km. Samolot cały lot odbył na wysokości 7,3 km. Dla pasażerów siedzących przy oknach, to musiał być niezapomniany lot.

Jak donosi India Times, piloci zorientowali się o nieschowanym podwoziu dopiero podczas lądowania. Zostali zwolnieni i mają tymczasowy zakaz pilotowania.

Fot. Shutterstock 

polskazachwyca.pl

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!