A ty co byś zrobił, żeby spełnić swoje największe marzenie? Pewnie nie to, co ten Włoch

LA-HollywoodDepositphotos_31988523_original

Marzyć dobra rzecz, ale nie każdy jest na tyle wytrwały, aby te marzenia spełniać. A szkoda, bo warto! I mamy na to przykład. Włoska prasa żyje ostatnio historią jednego młodego mężczyzny, który chcąc spełnić swoje zawodowe marzenie wysłał 14 tysięcy (!) maili z zapytaniem o możliwość pracy do około 1700 osób. Czujesz to? Chciałoby Ci się? 

Andrei Michelon jest przykładem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych, na pewne rzeczy po prostu trzeba dłużej poczekać. A czy gra była warta świeczki! Zapewne. Włochowi marzyła się praca w przemyśle filmowym, a ściślej chciał być asystentem operatora. 

Trzeba czasu i determinacji. Andrea Micheloni wysyłał średnio po 40 elektronicznych wiadomości dziennie. Brał udział także w różnego rodzaju próbach i przesłuchaniach (8-10 godzin dziennie). Wszystko zaczęło się, gdy zamiast na wykład student urbanistyki z Padwy poszedł na plan filmu „Turysta" - informuje wprost.pl. Tak mu się spodobała praca na planie, że nie mógł już myśleć o niczym innym. Okazało się, że w jego mieście będzie kręcony film. Sprytny młodzian, nie znając adresu do operatora tej produkcji, próbował wymyślić jak mógłby on brzmieć i wysłał wiadomości na wszystkie kombinacje mailowe z imieniem i nazwiskiem jakie przyszły mu do głowy. Z myślnikami, z inicjałami, imię z nazwiskiem pisane osobno albo razem. Aż trafił na właściwy e-mail i udało się! Znany operator zaprosił go do współpracy. Jako pomocnik operatora kamery pracował 4 tygodnie. Zakochał się jeszcze bardziej. 

Następnie w poszukiwaniu wymarzonej pracy ruszył do Londynu. Tam wysyłał codziennie te tysiące maili. Po roku dostał pierwszą pozytywną odpowiedź. Później kolejne i kolejne. 

Obecnie wytrwały Włoch dołączył do ekipy "Red Sparrow" w reżyserii Francisa Lawrence'a, twórcy kinowego przeboju "Igrzyska śmierci". A TY zrobiłeś kiedyś coś równie szalonego, żeby spełnić swoje marzenia?

Fot. Shutterstock

polskazachwyca.pl

Alerty cenowe

Ustaw gdzie i kiedy chcesz lecieć, a my zajmiemy się resztą!