Ostatni miesiąc był bardzo pechowy dla Airbusów. W nocy rozbił się kolejny z nich – Airbus A310 należący do jemeńskich linii lotniczych Yemenia. Na pokładzie samolotu znajdowały się 153 osoby: 142 pasażerów oraz 11 członków załogi. Do katastrofy doszło u wybrzeży archipelagu Komorów. Lot wystartował z lotniska w stolicy Jemenu, Sanie. Tutaj właśnie pasażerowie Airbusa A330 lecącego z Paryża i Marsylii przesiedli się do Airbusa A310, który uległ katastrofie. Ostatecznym celem podróży była Maronia, stolica Komorów.
Jak wynika z zebranych wiadomości, warunki atmosferyczne panujące podczas lotu były bardzo ciężkie. Szczególnie przeszkadzał silny wiatr. W fazie lądowania samolot zniknął z ekranów radarów (dokładnie tak, jak poprzedni pechowy Airbus). Sugeruje się także, że maszyna mogła być uszkodzona. Podczas przeglądu dwa lata temu wykryto w niej podobno pewne usterki. Na razie jednak faktyczna przyczyna katastrofy pozostaje nieznana. Akcja poszukiwawcza jest wciąż w toku, uczestniczą w niej dwa francuskie samoloty wojenne i jeden statek. Służby ratownicze odnalazły pierwsze ciała ofiar oraz szczątki samolotu.
Okazało się, że przynajmniej jedna osoba przeżyła katastrofę, o czym poinformował przedstawiciel jemeńskich linii lotniczych Mohammad al-Sumairi.
Źródło: onet.pl
Kolejna katastrofa Airbusa
|
|
| Kolejna katastrofa Airbusa |
Jak wynika z zebranych wiadomości, warunki atmosferyczne panujące podczas lotu były bardzo ciężkie. Szczególnie przeszkadzał silny wiatr. W fazie lądowania samolot zniknął z ekranów radarów (dokładnie tak, jak poprzedni pechowy Airbus). Sugeruje się także, że maszyna mogła być uszkodzona. Podczas przeglądu dwa lata temu wykryto w niej podobno pewne usterki. Na razie jednak faktyczna przyczyna katastrofy pozostaje nieznana. Akcja poszukiwawcza jest wciąż w toku, uczestniczą w niej dwa francuskie samoloty wojenne i jeden statek. Służby ratownicze odnalazły pierwsze ciała ofiar oraz szczątki samolotu.
Okazało się, że przynajmniej jedna osoba przeżyła katastrofę, o czym poinformował przedstawiciel jemeńskich linii lotniczych Mohammad al-Sumairi.
Źródło: onet.pl





