| Rezerwuj tanie loty |
| Linie lotnicze |
| Informacje o lotniskach |
| Poradnik podróżnika |
| Wyszukiwarka lotów |

Największy terminal świata został otwarty w Pekinie. Ma on przepustowość 76 mln pasażerów na rok.
Z powodu problemów finansowych nasz narodowy przewoźnik zamierza ograniczyć liczbę obsługiwanych przez siebie połączeń. Zmiany te mogą przyczynić się również do uszczuplenia posiadanej floty.
Wstępny plan programu oszczędnościowego ma pojawić się już w połowie sierpnia. Następnie szkic ten zostanie zaprezentowany radzie nadzorczej i po zaakceptowaniu wdrożony najprawdopodobniej przed końcem bieżącego roku, nim spółka trafi na giełdę.
Wiadomo już, że zarząd spółki bierze pod uwagę całkowitą likwidację połączeń z mniej uczęszczanymi portami w Europie. Chodzi m.in. o takie połączenia, jak Warszawa-Hanower, Warszawa-Hamburg czy też loty z portów regionalnych, np. Katowice-Monachium, Gdańsk-Lublana. Rozważana jest także sprzedaż niektórych boeingów 737.
Skąd tak radykalne posunięcia? Działania te tylko częściowo mają pomóc liniom lotniczym przezwyciężyć kryzys paliwowy, którego doświadczają niemal wszyscy przewoźnicy na świecie. Wzrost ceny paliwa, w połączeniu z umacniającą się złotówką stały się przyczyną ogromnych strat firmy. W pierwszym kwartale było to aż 101 mln zł netto. W znacznej mierze jednak plan ma zapobiec stratom, jakie może przynieść obecny sposób działania spółki.
Specjaliści z branży lotniczej popierają tego typu zmiany i chęć skoncentrowania się LOT-u jedynie na najważniejszych portach lotniczych.
źródło: dziennik.pl
