No stress...

Ja też się bałem na początku ale przeszło jak zemdlałem podczas startu....żartuję

Nie martw się nie będzie tak żle...
Jak już usłyszysz komunikat wzywający pasażerów Twojego lotu idziesz do wyczytanej bramki i zgłaszasz się do odprawy. Tam zaczynają się cyrki... mi kazali ściągnąć buty i kurtałę a potem przeszukali mnie i mój bagaż. Ważne jest żeby podręczne rzeczy w stylu krem do rąk mieć w foliowym zasuwanym worku. Oczywiście nie ma mowy o nożyczkach, pilnikach itp...
Potem czekasz w strefie bezcłowej, aż zaczną zbierać ludzi do samolotu.
A tam już leci z górki.... znaczy lecisz gładko ;P